Część osób, które przechorowały COVID-19, skarży się na objawy tzw. mgły covidowej. Są to problemy ze skupieniem się i z doborem odpowiednich słów i zwrotów. Ów problem dotknął m.in. Maję Bohosiewicz.
Maja Bohosiewicz ma problemy z wysławianiem się
"Mgła covidowa! Powiem szczerze, że pan COVID ukradł mi z głowy sporo słów. Trochę jak baby brain podczas ciąży, który dwa razy fatalnie przechodziłam - miałam poczucie, jakby ktoś wykasował podstawowe zwroty z mojego słownika" - Maja zwierza się w instagramowym poście. Wspomniane baby brain odnosi się do uczucia roztargnienia oraz problemów z pamięcią i koncentracją uwagi, na co uskarżają się niektóre kobiety w ciąży lub po niej.
"Wczoraj szukałam słowa 'teczka' i bawiłam się w kalambury. 'No wiesz, to takie z papieru z gumką, żeby wsadzić ważne papierki i trzymać to w jednym miejscu'. Dodatkowo od razu po covidzie czułam, że wszystko jest bezsensu i każda najmniejsza rzecz rosła do rangi wielkiego problemu. Płacz miałam na końcu nosa i ciągłe poczucie winy. Po paru dniach zaczęłam się odbijać - ale powiem szczerze - nie była to najprzyjemniejsza choroba, z jaką się mierzyłam" - pisze Bohosiewicz.
Co to jest "mgła covidowa"?
Słowa aktorki potwierdzają przypuszczenia naukowców, że osoby po COVID-19 bardziej narażone na występowanie zaburzeń psychicznych.Mgła covidowa jest dla Mai tym bardziej dokuczliwa, że niedawno przeprowadziła się z mężem i dziećmi do Dubaju. Aktorka ubolewa, że nie udało jej się zaszczepić przed wyjazdem trzecią dawką szczepionki przeciw koronawirusowi, ale wkrótce chce to nadrobić.W komentarzach pod postem wyjawiła też, że po koronawirusie straciła węch i smak.
Zobacz również:
"Sanatorium miłości": Zbyszek oświadczył się Ani na oczach milionów widzów!
Najsłynniejsze filmowe oblicza świętego Mikołaja
Tomasz Stockinger zarażony koronawirusem. Przejmujące nagranie aktora!
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.











