Reklama

Reklama

Maja Bohosiewicz jest zachwycona tym, jak jej dziecko podsumowało Paradę Równości

Celebrytka co prawda nie uczestniczyła w paradzie, ale mijała ją jadąc samochodem. Napisała, jak zareagował jej starszy syn. Przy okazji pochwaliła się opalonym i ciałem i… bardzo długim językiem.

Maja Bohosiewicz

Maja Bohosiewicz napotkała paradę, jadąc z rodziną autem. "Kolorowe tęczowe chorągiewki, wesołe stroje, tysiące ludzi na ulicy" - opisała niecodzienne wydarzenie na Instagramie.

Wtedy 5-letni Zachary zapytał: "Co to za parada?". "Mówimy, że ludzie wychodzą na ulice, żeby opowiedzieć o swoich poglądach, o tym w co wierzą, jak powinien wyglądać świat", kontynuuje Bohosiewicz. "Zachary pyta, w co wierzą ci ludzie? Mówimy, że każdy może być jaki chce, że każdy może kochać kogo chce, że chłopak może kochać chłopaka, albo dziewczynę, a dziewczyna chłopaka albo dziewczynę, że czasami ktoś jest chłopakiem a czuje się jak dziewczyna i każdy może być kim chce. Zachary zdziwiony mówi; " No tak to przecież jest. A czy ci co lubią tylko białko z jajka sadzonego na bekonie też mają paradę?" (pisownia oryginalna).

Reklama

"Dla moich dzieci to, że każdy może kochać kogo chce jest tak oczywiste jak to, że każdy może jeść na śniadanie, co kto lubi" - podsumowuje reakcję swojej latorośli Maja Bohosiewicz. 

Pod jej relacją posypały się zachwyty followesów. Jednak... o dziwo, nie tylko. Niektóre internautki postanowiły celebrytkę nieco pouczyć. Jedna napisała: "Kiedy tłumaczę takie rzeczy mojej córce, zawsze dodaję "dopóki nie robimy nikomu krzywdy", żeby sobie nie pomyślała, że jakby jej się zachciało być złodziejką to nadal będzie spoko (...)". Inna dodała: "To nie tylko chodzi o miłość i poglądy. Chodzi również o kolor skory, pochodzenie i szeroko pojmowaną inność".

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Maja Bohosiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje