Reklama

Reklama

Maciej Dowbor w Sopocie. Wymowne zdjęcie na Instagramie dziennikarza

Tłumy turystów nie tylko we Władysławowie. Maciej Dowbor pokazał na swym profilu na Instagramie, co dzieje się w innym polskim kurorcie. Fani: "Jeszcze będziemy płakać".

Maciej Dowbor i Joanna Koroniewska nad morzem

Najpopularniejszym zdjęciem minionego weekendu jest z pewnością to zrobione przez Kacpra Kowalskiego, który od lat fotografuje m.in. polskie wybrzeże dla Agencji Forum.

"A dziś we Władysławowie było tak jak gdyby nigdy nic. Przy bezchmurnym niebie słońce niemiłosiernie grzało. Czerwone flagi na wieżach ratowniczych zwiastowały zakaz kąpieli. Całe szczęście, że tuż po południu weszła bryza niosąc ulgę rozgrzanym ciałom kryjącym się za parawanami. Były też fale, które emitują przyjemny szum zagłuszając warkot silników i krzyki obnośnej sprzedaży piwa i lodów. Samo życie" - napisał Kowalski na swoim profilu na Facebooku.

Reklama

Zdjęcie wykonane z drona przedstawie zatłoczoną plażę i oburzyło wiele osób ze względu na wciąż rosnącą liczbę zakażeń koronawirusem.

Okazuje się jednak, że w innych polskich kurortach nie jest lepiej.

Kilka dni temu media społecznościowe obiegły fotografie przedstawiające kolejkę na szlaku do Morskiego Oka. Z kolei w niedzielę Maciej Dowbor pokazał na Instagramie zdjęcie z Sopotu. W tłumie osób spacerujących po słynnym sopockim Monciaku, nie było nikogo w maseczce.

"Miła kameralna wakacyjna atmosfera na Monciaku. Tak to ja mogę wypoczywać. A poza tym #socialdistancing ponad wszystko. Pozdrowienia z Sopotu" - napisał ironicznie dziennikarz. Z jego uwagą zgodziło się wiele osób.

"Ej, to może ja tam koncert zagram? Bo widzę, ze akurat tam można się gromadzić" - zażartowała Magdalena Steczkowska.

"Jeszcze będziemy konkretnie płakać. Już robię zapasy żywnościowe na drugi lockdown" - stwierdził jeden z fanów Dowbora, zwracając uwagę, że reżim sanitarny przy tego typu zbiorowiskach w miejscowościach turystycznych to prowizorka.

Internauci obserwujący profil Dowbora na Instagramie pisali, że podobnie wygląda centrum Gdańska, Gdyni czy Mikołajek. Zauważyli też, że dużo mniej ludzi przebywa obecnie w zagranicznych kurortach.

"A mówią, ze Czarnogóra jest niebezpieczna... ja właśnie wypoczywam w czarnogórskim Barze, jesteśmy sami w hotelu i na plaży, a i w restauracjach jest może 20 proc. zajętych stolików" - napisała jedna z internautek, a inna dodała: "A chcą zamykać granicę albo wprowadzać kwarantannę dla wracających zza granicy... Serio?!".

Po tym jak w piątek i sobotę odnotowano w Polsce ponad 650 nowych przypadków zakażeń koronawirusem, rząd zapowiedział wprowadzenie nowych regulacji, które mają ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby. Pod uwagę brana jest właśnie kwarantanna dla osób wracających do Polski z innych krajów. Zdjęcia z polskich kurortów wskazują jednak, że to nie poza granicami naszego kraju jest najbardziej niebezpiecznie.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Maciej Dowbor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje