Do finału drugiej edycji programu "Love Island. Wyspa miłości" pozostał już tylko tydzień. Nic dziwnego, że atmosfera w willi gęstnieje z każdym dniem. Początkowo wszyscy uczestnicy zgodnie twierdzili, że nie zmierzają podbierać sobie partnerów i będą grać fair, to rzeczywistość programu zweryfikowała obietnice.Pojawiły się pierwsze konflikty, które zmieniły atmosferę w willi. Jednym z wydarzeń mających największy wpływ na nastroje wyspiarzy było pojawienie się Magdy z "Top model", która odbiła Oliwce Igora. Piątkowy odcinek programu był pełen emocji. Jedna z par musiała opuścić hiszpańską willę.
Przed rozstrzygnięciem obejrzeliśmy jednak kilka ciekawych rozmów pomiędzy uczestnikami. Kornelia jasno dała do zrozumienia, że nie widzi swojej przyszłości z Miką. Pojawienie się Karoliny Gilon oznaczało, że przyszedł czas na decyzję.
Widzowie zdecydowali, że największe szanse na szczęśliwy związek mają Dominik i Julka. Wysoko ocenili także Olę i Rafała oraz Igora i Magdę. Najkrótsza stażem para, Alicja i Mundek także według głosujących ma szansę na miłość.
Na zagrożonych pozycjach znaleźli się Kornelia i Mika oraz Oliwia i Miki. To uczestnicy mieli zdecydować, kto zakończy swoją przygodę na wyspie miłości. Na tabliczkach zapisywali parę, która według nich powinna opuścić willę. Najwięcej głosów otrzymała Kornelia i Mika i to oni odpadli z programu.









