Katarzyna Glinka: Cały jej świat legł w gruzach
Kilka ostatnich miesięcy spowodowało, że Katarzyna Glinka znalazła się na rozstaju życiowych dróg. Czy zdoła sobie z tym poradzić?
Małżeństwo Katarzyny Glinki i biznesmena Przemysława Gołdona sprawiało wrażenie idealnego. Od dziesięciu lat para konsekwentnie unikała jakichkolwiek skandali i dwuznacznych sytuacji.
Aktorka niechętnie wprawdzie rozmawiała o rodzinie, ale patrząc na jej rozpromienioną twarz, łatwo było się domyślić, że mąż i dwuletni synek Filip dają jej szczęście.
Jednak cztery miesiące temu ukochany wyprowadził się z domu. I choć żadna ze stron nie złożyła jeszcze pozwu rozwodowego, najprawdopodobniej taki dokument wpłynie do sądu w ciągu najbliższych tygodni.
Nie do końca wiadomo, dlaczego idylla tak nagle się skończyła. Znajomi pary sugerują, iż biznesmen nie sprostał roli wspierającego męża. A ostatnio pomoc była aktorce bardzo potrzebna.
Jej ukochany ojciec zachorował na nowotwór i trafił do jednego z warszawskich szpitali. Katarzyna każdą wolną chwilę spędzała przy łóżku chorego. Samotnie.
Jej mąż oczywiście zajmował się synem, ale podobno nie był skory do wizyt w szpitalu. Znajomi pary twierdzą także, że nie potrafił do końca zaakceptować zaangażowania żony w opiekę nad tatą. Ale czy to prawda? Gwiazda niczego nie komentuje.
Jak opowiadają przyjaciele, Katarzyna ostatnio bardzo rzadko się uśmiecha, często płacze i twierdzi, że nie wyobraża sobie przyszłości. Najbardziej przygnębiają ją momenty, w których jej synek pyta o to, gdzie jest tata.
Także bohaterka, którą kreuje Kasia w serialu "Barwy szczęścia", przeżywa osobisty dramat. Otóż w najbliższych odcinkach okaże się, że jej synek Ksawery (Oliwier Wieciński) jest bardzo poważnie chory, a rokowania nie są zbyt optymistyczne.
Czy aktorce uda się szybko dojść do siebie? Czy przyjaciele przekonają ją, że ma przed sobą jeszcze wiele wspaniałych chwil i fantastycznych ról? Oby tak się stało!
SID
Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!