Reklama

Karolina Korwin Piotrowska: Edyta Herbuś bardzo mi zaimponowała

"Magiel towarzyski", program, który od ośmiu lat prowadzi Karolina Korwin Piotrowska, w tym sezonie zaskoczy widzów. Wśród gości, z którymi rozmawiała Piotrowska, była m.in. Edyta Herbuś. - Bardzo mi zaimponowała - oceniła tancerkę po spotkaniu.

Czym nowa edycja "Magla towarzyskiego" różni się od poprzednich?

Reklama

Karolina Korwin Piotrowska: - Przede wszystkim sama prowadzę program, ale w "Maglu" nie zabraknie ciekawych ludzi. W buduarze pojawią się komentatorzy, który wraz ze mną będą omawiać prasę. Co tydzień będzie to ktoś inny. Nie zabraknie też gości specjalnych. W pierwszym odcinku odwiedziła nas Claudia Adaszewska, którą "Vanity Fair" uznało za jedną z najlepiej ubranych osób na świecie. Oprócz tego, wyjdziemy na zewnątrz, pojawiają się felietony.

- Duży nacisk położymy na Facebook. Ruszył fanpage programu. Będziemy wrzucać różne ciekawe zdjęcia, które robimy na planie. Internauci znajdą też specjalne materiały wideo. Bez mediów społecznościowych takich programów na świecie już się nie robi. On musi mieć interakcję. Nie chodzi tu o donosy, tylko żeby ludzie dzielili się swoimi spostrzeżeniami. Są szalenie zabawne, bo Polacy wbrew pozorom mają cudowne poczucie humoru, jeśli chodzi o celebrytów.

Jednym z gości, jacy pojawią się w nowej edycji "Magla", jest Edyta Herbuś. Wcześniej często ją pani krytykowała. Czy po spotkaniu z nią zmieniła pani zdanie na jej temat?

- Nie chcę na razie za dużo zdradzać... Mogę powiedzieć tylko, że bardzo mi zaimponowała, bo sama do mnie zadzwoniła, żebyśmy się spotkały. Lubię ludzi, którzy podejmują wyzwania. Edyta przyjęła moje uwagi i trochę się do nich zastosowała. Myślę, że to bardzo świadoma siebie dziewczyna. Jeśli uda jej się zmienić szufladę, w jaką została wciśnięta przez media, to będzie fantastycznie. Jej życie to w ogóle materiał na scenariusz: "Jak żyć, albo nie żyć w polskim show biznesie". Życzę jej naprawdę wszystkiego dobrego. Myślę, że jeśli spełni się połowa tego, co planuje, to naprawdę będzie super. Co ciekawe, bardzo polubiły się nasze psy.


Jako że jest pani surową recenzentką polskiego show biznesu, zapytam, jakie wydarzenie w ostatnim czasie, wywołało u pani niesmak?

- Za żenujące uważam zachowanie mediów w stosunku do Jana Jakuba Kolskiego i jego rodziny w związku z tragedią, jaka się wydarzyła [jego była żona Grażyna miała wypadek samochodowy, w którym zginęła ich córka - przyp .red.]. Mam zasadę, że nie czytam newsów na portalach gazet tabloidowych, ale same już nagłówki krzyczały rzeczy straszne i haniebne. Czytałam je z przerażeniem, bo mnie też spotkała tragedia i miałam tabloidy pod domem [w mieszkaniu Piotrowskiej wybuchł pożar - przyp. red.]. Wiem co to znaczy, kiedy twoja tragedia staje się pożywką dla tabloidów...

Przyznajmy teraz jakieś pozytywne wyróżnienie. Czy niedawno oglądała pani jakiś film, który mogłaby polecić?

- Byłam na "Mieście 44" Jana Komasy. Uważam, że to jeden z najważniejszych filmów ostatnich 25 lat, jeśli nie większego okresu czasu. Film, który możemy bez obciachu pokazać na całym świecie. Myślę, że teraz historia powstania i jego mit, może być zrozumiany nawet na Madagaskarze.

W zwiastunie nowego sezonu "Magla..." pojawia się mężczyzna, który myli się w pani nazwisku. Mówi "Korwin Mikke Piotrowska". Kiedy to usłyszałem, zadałem pytanie: dlaczego nosi pani podwójne nazwisko, skoro nigdy nie zmieniła pani stanu cywilnego?

- Korwin to nie jest nazwisko, to przydomek. Natomiast pan Korwin-Mikke ma podwójne nazwisko. I nie jest moją rodziną!

---------------------------------------------

Karolina Korwin Piotrowska - dziennikarką telewizyjna i radiowa. Specjalizuje się w tematyce filmu i show-biznesu. Z wykształcenia historyk sztuki. Karierę w mediach zaczęła w Radiu Kolor. Potem pracowała w Radiu Zet i TVP. Od ośmiu lat w TVN Style prowadzi "Magiel towarzyski", w którym nie szczędzi krytycznych komentarzy polskim gwiazdom. Ma 42 lata.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje