Reklama

Już wróciła do pracy

Zapowiadała szybki powrót do pracy. Ale chyba nikt się nie spodziewał, że będzie on tak błyskawiczny. I tak triumfalny.

Widzowie, którzy przybyli do teatru Kamienica na spektakl "I tak cię kocham" przecierali oczy ze zdumienia. Grająca jedną z głównych ról Katarzyna Skrzynecka, która wróciła na scenę w zaledwie dwa miesiące po porodzie, wyglądała olśniewająco. A energia wręcz ją rozsadzała.

Reklama

Aktorka tuż po urodzeniu Alikii zapowiedziała, że chce skoncentrować się na długo oczekiwanym ukochanym dziecku.

- Cały czas staram się spędzać teraz z córeczką, bo ona jest dla mnie najważniejsza - mówiła bardzo szczęśliwa. Jednak już wtedy artystka zaczęła też nieśmiało zapowiadać swój powrót do pracy.

Ale chyba nikt się nie spodziewał, że nastąpi to zaledwie po dwóch miesiącach od porodu. I że aktorka będzie w tak fantastycznej formie.

Zapewne wkrótce zobaczymy ją też w kolejnej odsłonie programu "Miłość jak z powieści". Tym bardziej że producenci nie mogą doczekać się powrotu aktorki.

- Świetnie sprawdziła się w poprzednim sezonie i chcielibyśmy, żeby pojawiła się w nowej ramówce Polsatu Café - mówi dyrektor stacji.

W ułatwieniu Kasi powrotu do pracy miał bez wątpienia duży udział jej ukochany mąż, Marcin Łopucki. Mistrz fitnessu nie tylko przygotował plan treningów, ale także opracował dla żony optymalną dietę. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać.

- Cieszę się, że mogłem pomóc żonie. Już prawie nie ma śladu po jej ciążowych kształtach - powiedział z dumą kulturysta.

Wygląda na to, że Kasia jest bardzo szczęśliwa. Ma cudowną rodzinę i... dużo pracy.

sid

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź!

Imperium TV

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Skrzynecka | wroc | Nie | powrót do pracy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje