Reklama

Jidysz i wysokie obcasy

Wystąpiła w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie", ale to rola w serialu "Barwy szczęścia" przyniosła jej popularność i nominację do Telekamer "Tele Tygodnia" 2009. Dziś o godz. 16,00 w interia.tv spotkanie z Katarzyną Zielińską.

To jej pierwsza nominacja do prestiżowej nagrody czasopisma "Tele Tydzień". Jej konkurentkami są: Agnieszka Dygant, Anna Guzik, Urszula Grabowska i Marta Żmuda Trzebiatowska. Laureatkę poznamy już 2 lutego - telewizyjną transmisję z gali wręczenia nagród przeprowadzi TVP 2.

Reklama

Zielińska jest absolwentką PWST w Krakowie. Zagrała niewielkie rólki w takich filmach, jak: "Ryś", "Plac Zbawiciela", "Mój Nikifor", "Dzień świra" i "Quo vadis". Ponadto, widzowie mogli ją zobaczyć w serialach: "Klan" i "Złotopolscy" oraz "Na dobre i na złe".

Podczas studiów występowała na deskach teatrów krakowskich. Nagrała również kilka solowych piosenek na płytę "Leopold Kozłowski i przyjaciele". Artystka bardzo dobrze zna język jidisz.

To dzięki niemu trafiła do "Barw szczęścia". Przełomowy okazał się dla niej występ podczas Krakowskiego Festiwalu Kultury Żydowskiej.

"Mieszkałam wówczas w Krakowie i rozpoczynałam współpracę z moimi dzisiejszymi przyjaciółkami - Kasią Jamróz i Martą Bizoń. A potem coraz silniej wiązałam się z piosenką aktorską, aż na jednym z koncertów zobaczyła mnie pani Ilona Łepkowska. W ten sposób - śpiewająco - trafiłam do Barw szczęścia" - tłumaczy aktorka.

W "Barwach szczęścia" wciela się w postać Marii Walawskiej.

"Kobieta - dynamit! Piękna, elegancka, zmysłowa i przebojowa. Sympatyczna i empatyczna. Zastępca redaktor naczelnej ekskluzywnego magazynu dla kobiet Dama" - tak brzmi charakterystyka jej serialowej postaci.

Czyż może dziwić fakt, że odtwórczyni tej postaci jest wielka miłośniczką... wysokich obcasów? Zielińska nie tylko uwielbia chodzić w szpilkach, ale też kolekcjonuje je.

Ostatnio zmieniła wizerunek - Maria Walawska jest teraz... ruda.

"Do zmiany wizerunku nakłonili mnie producenci serialu Barwy szczęścia. Byłam generalnie typem, który bał się zmian. Bo kto się nie boi? Kiedy wiesz, że jest ci w czymś dobrze, przyzwyczajasz się do siebie, a tu nagle tniemy i farbujemy! (...)To niesamowite, ale myślę, że zyskałam przez to więcej energii, zapału do życia! Polecam wszystkim kobietom taki zwrot o 180 stopni. Superrr sprawa!" - pisze aktorka na swoim blogu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje