"Jan Serce": Krytykowali go nawet fryzjerzy

W niedzielę 12 grudnia 1982 r. po zakończeniu ostatniego odcinka serialu "Jan Serce", Edyta Wojtczak oświadczyła na wizji: "Z ulgą żegnamy ten nieudany serial wyprodukowany w Zespole X".

"Myślałem, że dostanę zawału serca" - wspomina reżyser Radosław Piwowarski. "Przecież oglądały to miliony ludzi! Serial zrobiłem w Zespole X, który w stanie wojennym został rozwiązany. Kierował nim Andrzej Wajda. Ale nie miał nic do serialu, nawet nie czytał scenariusza!".

Reklama

Krótka recenzja spikerki była zwieńczeniem fali krytyki, która wręcz zalała reżysera. "Wtedy byłem jeszcze naiwnym młodym człowiekiem i czytałem wszystko, co o mnie piszą" - mówi Piwowarski. "Że jestem najmniej zdolnym facetem w tym kraju, że to jest najgorszy serial. Wypowiadali się nawet fachowcy od kanałów, że wszystko nie tak. W jakiejś gazetce rzemieślniczej z Koszalina, 'Głos Fryzjera' czy coś takiego, napisali, że to jest beznadziejne, a w dodatku bohaterowie są źle ostrzyżeni".

Dowiedz się więcej na temat: Jan Serce

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje