Jak odreagowuje Michał Bryś?

Michał Bryś nie ukrywa, że praca szefa kuchni jest wyjątkowo stresująca. W odreagowaniu negatywnych emocji restauratorowi pomaga sport: jazda konna, nurkowanie i krav maga. Na sportowe pasje gospodarz "Hell's Kitchen" stara się wygospodarować przynajmniej jeden dzień w tygodniu.

Trzeba znaleźć ujście dla destrukcyjnych emocji - przekonuje Michał Bryś

Po pięciu sezonach z programu "Hell's Kitchen" odszedł Wojciech Modest Amaro. Jego miejsce w roli szefa piekielnej kuchni zajął Michał Bryś, niegdyś scenarzysta i producent telewizyjny, a obecnie właściciel warszawskiej restauracji L’enfant Terrible. Bryś twierdzi, że praca szefa kuchni zapewnia adrenalinę i możliwość realizowania pasji, jest jednak wyjątkowo stresująca.

Reklama

- Ona działa bardzo destruktywnie na człowieka i trzeba znaleźć ujście takim emocjom - mówi Michał Bryś agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Aby odreagować stres związany z pracą, restaurator intensywnie uprawia sport. Sposobem na wyciszenie jest dla niego nurkowanie, które określa mianem podwodnej medytacji. Jest wówczas sam ze sobą i słyszy tylko własny oddech, co działa na niego kojąco. Nadmiar emocji wyładowuje natomiast dzięki sztukom walki i jeździe konnej.

- Jeżdżę na koniach w takim westernowym stylu, to jest taka jazda, jaką można zobaczyć na westernach. Biję się też trochę, bo uprawiam krav magę, to jest sztuka walki - opowiada Bryś.

Restaurator przyznaje też, że bycie szefem kuchni jest niezwykle czasochłonne. Obecnie dołożył do tego jeszcze pracę na planie programu "Hell's Kitchen". W efekcie ma coraz mniej wolnego czasu, który może przeznaczać na realizowanie swoich sportowych pasji.

- Staram się ten czas wygospodarować. Mam niedzielę wolną, czasami mam wolny poniedziałek i wtedy te pasje się dzieją - zdradza Bryś.

Program "Hell's Kitchen" można oglądać w każdy wtorek o godzinie 20:05 na antenie telewizji Polsat.

Dowiedz się więcej na temat: Michał Bryś

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje