Reklama

Reklama

Jacek Kurski: TVP wypełniła misję publiczną

Telewizja publiczna, mimo braku realnego wsparcia finansowego z abonamentu, w 2016 roku dała radę, jeśli chodzi o wypełnienie misji publicznej - mówił w środę, 18 stycznia, prezes TVP Jacek Kurski. Podkreślał jednak, że potrzebne jest uszczelnienie abonamentu, bo bez tego sytuacja będzie trudna.

Telewizję publiczną czeka albo telewizja publiczna z prawdziwego zdarzenia, albo jej nie będziemy mieli - przekonuje Jacek Kurski

Podczas środowej konferencji prasowej Kurski podsumował rok pracy zarządu TVP. Jak mówił TVP była w tym czasie "z Polakami w najważniejszych momentach". "Zgodnie z misją nadawcy publicznego TVP z ogromnym nakładem sił i środków relacjonowała największe i najbardziej prestiżowe wydarzenia społeczno-polityczne i kulturalne 2016 roku" - mówił Kurski.

Wskazał tu m.in. Światowe Dni Młodzieży i warszawski szczyt NATO. "Byliśmy w tych wszystkich wielkich chwilach, kiedy telewizja publiczna powinna być ze społeczeństwem. Udało się nawet odzyskać teren i poprawić oglądalność w niektórych formatach" - dodał Kurski, wskazując na programy informacyjne oraz rozrywkowe.

Reklama

Jak mówił, Grupa TVP zakończyła rok jako niekwestionowany lider polskiego rynku medialnego, notujący średnio największe udziały w rynku wynoszące 29,4 proc. - z zaprezentowanych danych wynika, że w rywalizacji programów informacyjnych zdecydowanie wygrał "Teleexpress" z rekordową oglądalnością 5,6 mln widzów; bardzo silną markę telewizji publicznej stanowią nadal "Wiadomości" TVP1, które w 2016 r. ustanowiły drugi w kategorii serwisów informacyjnych rekord rynkowy - 4,7 mln widzów.

Szef TVP powiedział, że na dobry wynik Grupy TVP złożyły się też wypracowane w 2016 r. bardzo wysokie pozycje jej kanałów tematycznych, wśród nich szczególnie TVP ABC. "TVP ABC zakończył rok jako zdecydowany lider w obszarze kanałów dziecięcych, a także najbardziej dynamicznie rozwijający się kanał Naziemnej Telewizji Cyfrowej. Dość powiedzieć, że charakteryzuje go 41-proc. wzrost, co jest wartością nieosiągalną dla konkurencji" - mówił Kurski.

Jednocześnie prezes telewizji publicznej podkreślił, że aby uchronić TVP przed katastrofą finansową w 2016 r. zarząd podjął działania naprawcze, które przewidywały przede wszystkim aktualizację i korektę planu ekonomiczno-finansowego na 2016 rok. "Dla zachowania planowanego wyniku finansowego na koniec roku za konieczne uznaliśmy przyjęcie poważnych oszczędności. Przyniosły one tylko w okresie styczeń - wrzesień 2016 r. ok. 30 mln zł" - wskazał. Dodał, że znaczna część tej kwoty została wygenerowana dzięki eliminacji zasadniczych wad funkcjonującego w TVP systemu producenckiego.

Kurski zaznaczył zarazem, że TVP stanęła pod ścianą. "Trzeba sobie jasno powiedzieć, że doszliśmy do ściany. Nie może trwać dłużej sytuacja, w której nasi konkurenci - TVN i Polsat - dysponują przychodami rzędu 6 mld zł z reklam komercyjnych oraz abonamentu komercyjnego i nie mają żadnych obowiązków publicznych. Tymczasem telewizja publiczna dysponuje przychodem 1 mld 400 mln zł i ma mnóstwo obowiązków publicznych, które są kosztochłonne a nie przynoszą dochodów" - powiedział.

"To jest już dalej po prostu nie do utrzymania" - dodał. Kurski wyraził jednocześnie opinię, że w nadchodzącym czasie "telewizję publiczną czeka albo telewizja publiczna z prawdziwego zdarzenia, albo jej nie będziemy mieli".

Zaznaczył, że zarząd TVP do końca roku musiał przedstawić zbilansowany budżet spółki. "Zbilansowany budżet telewizji w warunkach kiedy nie ma realnego wsparcia abonamentowego (...), to jest budżet śmierci. Oznacza to skasowanie wydatków na misję o 30 proc., śmierć ośrodków terenowych, odejście od wielu koniecznych inwestycji" - wymieniał Kurski.

Dodał jednak, przed TVP jest też "scenariusz nadziei", w którym będzie abonament. "Jeżeli będzie uszczelnienie abonamentu, czeka nas telewizja publiczna z prawdziwego zdarzenia" - podkreślił Kurski.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jacek Kurski | TVP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje