Reklama

Reklama

​Izabella Krzan na dłużej w "Pytaniu na śniadanie"

Tymczasowe zastępstwo za Marzenę Rogalską, która nagle odeszła z TVP, czy wejście do grona gospodarzy "Pytania na śniadanie" na stałe? Do tej pory nie było wiadomo, którą z tych opcji szykują dla Izabelli Krzan szefowie TVP. Wszystko wskazuje jednak na to, że bardziej prawdopodobny jest ten drugi scenariusz. Modelka zdradziła właśnie na Instagramie, że w najbliższych miesiącach będzie można ją oglądać w popularnym programie śniadaniowym.

Tymczasowe zastępstwo za Marzenę Rogalską, która nagle odeszła z TVP, czy wejście do grona gospodarzy "Pytania na śniadanie" na stałe? Do tej pory nie było wiadomo, którą z tych opcji szykują dla Izabelli Krzan szefowie TVP. Wszystko wskazuje jednak na to, że bardziej prawdopodobny jest ten drugi scenariusz. Modelka zdradziła właśnie na Instagramie, że w najbliższych miesiącach będzie można ją oglądać w popularnym programie śniadaniowym.
Izabella Krzan na planie "Pytania na śniadanie" /ForumGwiazd.com.pl /Agencja FORUM

Gdy Marzena Rogalska ogłosiła niespodziewaną wiadomość o swoim odejściu z TVP, na Woronicza zawrzało. Dziennikarka tworzyła bowiem z Tomaszem Kammelem bardzo lubiany przez widzów duet prowadzących w "Pytaniu na Śniadanie", nazywany przez nich żartobliwie "Rogamel". Zaczęły się więc nerwowe poszukiwania zastępstwa za Rogalską i wybór producentów porannego pasma padł na Izabellę Krzan. Gdy po raz pierwszy pojawiła się w programie, Tomasz Kammel przedstawił ja tymi słowami: "Jak państwo pewnie wiedzą, musimy się obyć bez Marzeny Rogalskiej. (...) Nie poprowadzę programu dzisiaj sam, lecz z moją współprowadzącą... Izabellą Krzan".

Z jego wypowiedzi nie wynikało jednak, czy będą razem pracować na stałe, czy tylko do momentu, aż TVP znajdzie inną prowadzącą. Na korytarzach na Woronicza mówiło się wtedy, że Izabella Krzan dostała szansę, by się sprawdzić i została wpisana do grafika na kilka najbliższych programów, ale nie jest przesądzone, że dołączy na stałe do grona prowadzących. Widzowie byli mocno podzieleni w ocenach jej debiutu. Jedni chwalili ją za elegancję i klasę, inni zarzucali sztuczność i złą dykcję.

Reklama

Sama Krzan zrelacjonowała fanom pierwszy występ w "Pytaniu na Śniadanie" w najnowszym instastory. "Nie przespałam nocy poprzedzającej debiut w 'PnŚ'. Zawsze o tym marzyłam, ale tydzień temu byłam bardziej zlękniona niż uradowana. Trzygodzinne wejście na żywo, bez przygotowania, w zastępstwie za osobę tak podziwianą i szanowaną również przeze mnie. (...) Czasami jesteśmy wrzuceni przez los na głęboką wodę, ale może to i lepiej. Mam nadzieję, że jakoś sprostałam wyzwaniu. Przede mną z pewnością jeszcze dużo nauki" - wyznała.

Choć nie ma jeszcze oficjalnej informacji z TVP, jaki będzie dalszy los Izabelli Krzan w "Pytaniu na Śniadanie", wszystko wskazuje na to, że że jej występ został dobrze oceniony przez kierownictwo programu i że zagości w tej redakcji na dłużej. Zdradziła to sama modelka. Gdy została zapytana przez jednego z internautów, w jakich programach będzie można ją oglądać wiosną, była miss wymieniła trzy - "Koło fortuny", "To był rok" oraz właśnie "Pytanie na śniadanie".

Wygląda więc na to, że Krzan sprawdziła się w roli prowadzącej porannego pasma i będzie ją pełnić dłużej. A czy już na stałe znalazła się w ekipie "Pytania na śniadanie", tego się pewnie dowiemy już niebawem, być może nawet dziś wieczorem, gdy TVP przedstawi swoją ramówkę na wiosnę.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Pytanie na śniadanie | Izabella Krzan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL