Reklama

Izabela Janachowska: W ciąży zwolniłam

Właśnie ogłosiła, że spodziewa się dziecka. Mimo to Izabela Janachowska nie rezygnuje z aktywności zawodowej - wiosną zobaczymy drugi sezon jej programu "Panny młode ponad miarę". "Działam, ale się nie zatrzymuję" - mówi prezenterka.

Izabela Janachowska w tym roku zostanie mamą

Wiosną zobaczymy drugi sezon twojego programu "Panny młode ponad miarę". Jakie najnowsze trendy ślubne w nim zaprezentujesz?

Reklama

Izabela Janachowska: - Przede wszystkim chcę pokazać, że trendy, które obowiązują w modzie ślubnej, również obowiązują te panny młode ponad miarę. To nie jest tak, że one muszę stawiać na bardzo klasyczne, ponadczasowe modele i nie mogą oddać się takim modowym nowinkom. Oczywiście, one muszą podejść do tych nowinek bardziej selektywnie i wybrać coś, w czym ich figura będzie wyglądała naprawdę dobrze. Zauważyłam, że ostatnio jest szaleństwo wiankowe, więc będzie dużo wianków, wiele stylizacji właśnie takich, żeby pasowały do wianka.

W zeszłym roku zaprezentowałaś kolekcję sukien ślubnych, które zaprojektowałaś. Jak one się przyjęły, z jakim odbiorem się spotkałaś?

- Suknie sprzedawane są w różnych miastach w Polsce i jeszcze czekam na takie podsumowanie. Wchodząc w nowy biznes, trzeba liczyć się z jakimiś ewentualnymi stratami czy niepowodzeniem i ja wszystko to założyłam. Natomiast już teraz jestem bardzo zadowolona, bo jest dobrze - aż boję się o tym mówić, żeby nie zapeszyć (śmiech). W moich programach nauczyłam się, że suknia to jest połowa sukcesu, jeśli chodzi o ślubną stylizację - że tak samo ważny jest makijaż i fryzura. Dlatego to oferuję przyszłym pannom młodym. A te, które zdecydowały się na projekt ode mnie, często wysyłają mi swoje zdjęcia, co mnie bardzo cieszy.

Kiedyś byłaś tancerką, dziś jesteś związana z branżą ślubną - chciałabyś, żeby każda panna młoda chciała mieć sukienkę właśnie od ciebie?

- Mam nadzieję, że te suknie przekonają dziewczyny swoim krojem i tym, jak są wykonane, swoją jakością, świeżością, tym, że przemycają światowe trendy - to przede wszystkim. A przy okazji, jeżeli dodatkowym plusem przy tej sukni będzie powiązanie z moją osobą, to będzie mi bardzo miło.

Planujesz poszerzenie kolekcji?

- Tak, już w lutym po raz kolejny lecę do Paryża wybierać materiały na kolejną kolekcję, także praca przede mną.

Właśnie zdradziłaś, że jesteś w ciąży, czego gratuluję. Powiedz, proszę, jak się czujesz i czy zamierzasz zwolnić tempo pracy?

- Dziękuję, czuję się bardzo dobrze. Chyba nie potrafię być nieaktywna (śmiech). Oczywiście trochę ta aktywność się zmniejszy, bo muszę dopasować się do obecnej sytuacji, natomiast nie znikam. Zależało mi, żeby moje programy zostały i to się udało - to, co mogłam nagrywałam w Warszawie, bo na jeżdżenie po całej Polsce nie mogę sobie pozwolić. Poza tym rozwijam swój portal i kanał na You Tube, więc cała machina idzie, ale raczej swoim tempem. Faktycznie, zeszły rok i cztery produkcje telewizyjne na raz to było szaleństwo, więc teraz aż tak nie będzie. Zwolniłam, działam, ale się nie zatrzymuję.

Z Izabelą Janachowską rozmawiała Paulina Persa (PAP Life).


PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Izabela Janachowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje