Reklama

"Hell's Kitchen": Kto odpadnie przed finałem?

Monika Dąbrowska, Piotr Ogiński i Paulina Kantak - to oni mają szansę znaleźć się w wielkim finale drugiej edycji "Hell's Kitchen - Piekielnej Kuchni". W ostatecznym starciu udział wezmą dwie osoby. Kto odpadnie?

Zanim poznamy finalistów drugiej edycji największego kulinarnego show w Polsce, szef Wojciech Modest Amaro każe oddać bluzę jednemu z uczestników. Kto będzie musiał obejść się smakiem w walce o 100 tysięcy złotych i pracę w Atelier Amaro?

Reklama

O miejsce w wielkim finale drugiej edycji "Hell's Kitchen" walczą: Monika Dąbrowska, Paulina Kantak i Piotr Ogiński.

Monika Dąbrowska dała się poznać jako osoba niezwykle opanowana i pracowita. Mimo że nigdy nie pracowała w kuchni zawodowo, udowodniła, że ma niezwykły talent. Jest osobą bardzo kreatywną i wie, jak łączyć ze sobą składniki, aby danie zachwycało. Tak było w przypadku jej potrawy z kiełbasą w roli głównej. Danie Moniki było bezkonkurencyjne.

Paulina Kantak, która na co dzień prowadzi własną restaurację, udowodniła, że zna się na gotowaniu. Niejednokrotnie, dzięki jej wsparciu, drużyna Czerwonych wychodziła z opresji. W półfinałowym starciu jej danie przygotowane w duecie z Piotrem Ogińskim szef Wojciech Modest Amaro ocenił najlepiej.

Ostatnią osobą, która być może będzie miała szansę zawalczyć o nagrodę główną jest Piotr Ogiński. Zabłysnął kreatywnością i umiejętnością mobilizowania drużyny do działania. Choć kilkorgu uczestnikom zalazł za skórę, udowodnił, że jest dobrym kucharzem oraz potrafi skutecznie dowodzić drużyną.

Nie wiemy jeszcze, kto znajdzie się w finale "Hell's Kitchen", ale już teraz wiadomo, że podczas ogłoszenia wyników na żywo u boku szefa Wojciecha Modesta Amaro pojawi się piękna Paulina Sykut-Jeżyna. Władze stacji postanowiły, że po raz kolejny to właśnie ona poprowadzi wielki finał "Hell's Kitchen - Piekielnej Kuchni".

- Śledzę losy uczestników, bo sama uwielbiam gotować! Jestem bardzo ciekawa, kto wygra - mówi Paulina Sykut-Jeżyna. - Kiedy prowadziłam wielki finał pierwszej edycji piekielne emocje udzieliły się wszystkim wokół. Teraz też tak będzie. Uwielbiam atmosferę programów na żywo, choć podczas nich może wydarzyć się absolutnie wszystko. Trzeba być czujnym na każdym kroku.

- Nie zapomnę, jak podczas pierwszego finału "Hell's Kitchen" niepostrzeżenie wyminął mnie operator i kabel od kamery zawinął się między moimi stopami. O mały włos i wywróciłabym się z hukiem. Na szczęście w ostatniej chwili udało mi się złapać równowagę - wspomina piękna prezenterka.

Ten tydzień upłynie zresztą Paulinie Sykut-Jeżynie pod znakiem samych wielkich emocji, ponieważ w niedzielę, 23 listopada, poprowadzi również finałowy odcinek 8. edycji programu "Must Be The Music. Tylko Muzyka".

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wielki finał | Hell | "Hell's Kitchen"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje