Reklama

Górniak bez honorarium

To był wieczór spełnionych dziecięcych marzeń. Gwiazdy programu "jak Oni śpiewają" prezentowały swoje wokalne umiejętności specjalnie dla chorych dzieci, podopiecznych Fundacji Polsat. Tym razem stawką w grze był dziecięcy uśmiech i Statuetka Serca. Na rzecz dzieci ze swojego honorarium zrezygnowała Edyta Górniak.

Nawet jury dało z siebie wszystko i zamiast oceniać - wyszło na scenę. Edyta Górniak, Elżbieta Zapendowska, Rudi Schuberth i prezes fundacji Małgorzata Żak piosenką "Lion sleeps tonight" przenieśli nas w środek afrykańskiej dżungli.

Reklama

Kolejną niespodziankę stanowił powrót w roli prowadzącej Kasi Cichopek, która niebawem zostanie mamą. Ale był to tak naprawdę dopiero początek wrażeń.

Gwiazdy układały się w przeróżne konstelacje muzyczne - duety, kwartety, solówki, bandy. Olga Bończyk z Robertem Kudelskim rozmarzyli nastrojowym utworem "Chodź, przytul, przebacz". Agnieszka Włodarczyk "całowała noc w najwyższą z gwiazd", Joanna Liszowska pytała, czym jest piękno, w przeboju zespołu Feel "A gdy jest już ciemno". Kwartet, złożony z Roberta Kudelskiego, Krzysztofa Hanke, Dariusza Jakubowskiego i Dariusza Kordka, utworem "Bananowy song" zabrał wszystkich na cudowną wyspę. Ekipa serialu "Pierwsza miłości" energetycznie wykonała czołówkę kultowego serialu "Przyjaciele".

Gęsto od testosteronu zrobiło się, gdy na scenie pojawił się boysband w składzie - Andrzej Nejman, Jakub Tolak, Żora Koroljow, Maciej Jachowski, Daniel Wieleba. Ale prawdziwego czadu dał girlsband - Karolina Nowakowska, Ola Szwed, Patricia Kazadi, Monika Mrozowska. Jury orzekło, że ich wykonanie "Wannabe" zespołu Spice Girls było zdecydowanie lepsze od oryginału! I to właśnie w ręce przebojowych dziewczyn trafiła Statuetka Serca.

"Kiedy jest chęć, energia i przyjaźń, wszystko da się zrobić. Miała być zabawa, więc dałyśmy czadu. Mam nadzieję, że dzięki nam spełnią się przynajmniej niektóre dziecięce marzenia" - powiedziała Karolina Nowakowska. "Wszystko zaczyna się od realizacji drobnych marzeń, które potem z dnia na dzień rosną. Niektóre z czasem się spełniają. W dzieciństwie marzyła, żeby być tancerką, aktorką, piosenkarką, malarką - wszystkim naraz. Jakaś część tych marzeń spełniła się" - dodała Ola Szwed.

W finałowym, wspólnym, wykonaniu songu "We are the world" w niejednym oku łza się zakręciła. Bo tak naprawdę tego wieczoru prawdziwymi gwiazdami były dzieci, których podstawowym marzeniem jest - być zdrowym. Weronika, Franek, Amanda, Łukasz, Szymon - to dla nich były piosenki, prezenty, uśmiechy i otwarte serca, dzięki którym udało się zgromadzić na koncie fundacji 1 mln 600 tys. złotych!

"Dziś zbieraliśmy pieniądze dla dzieci, które marzą o tym, żeby być zdrowe. Ja urodziłam się zdrowa. Marzyłam, żeby zostać aktorką i piosenkarką, mieć własną publiczność, występować w światłach rampy w pięknych kreacjach. Dzięki temu, że moje marzenie się spełniło, mogę dziś spełniać marzenia chorych dzieci. Cóż może być piękniejszego?" - pytała Olga Bończyk.

"Sama dopiero uczę się marzyć i zaczynam sięgać po to, co wydawało się nieosiągalne. Musimy pomagać dzieciom wierzyć w siebie, chwalić, mówić, że są ważne, budować w nich poczucie własnej wartości, dzięki któremu będą mogły powiedzieć: potrafię, spróbuję. Kiedy znamy swoją wartość, łatwiej nam spełniać marzenia" - powiedziała zwyciężczyni ostatniej edycji programu Laura Samojłowicz.

AKPA

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: 'Gwiazdy' | statuetka | marzenia | jury | Jak oni śpiewają | Edyta Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje