Program rozrywkowy „Anything Goes. Ale Jazda!”, który jest nowością w jesiennej ramówce TVP2, realizowany jest na scenie zbudowanej pod kątem 22,5 stopni. Gospodyni tego show, Elżbieta Romanowska, zaliczyła już wiele wywrotek podczas pracy nad tym projektem, ale i tak świetnie się bawi.
Elżbieta Romanowska Jacek Kurnikowski AKPA
"Anything goes. Ale jazda!" jest polską wersją formatu "Anything goes", który pojawił się już w 27 krajach. W sobotę 11 września program zadebiutuje w TVP2. Założeniem programu jest to, że gwiazdy, otwiera się w nowym oknie śpiewają, tańczą i wykonują skecze związane z konkretnymi wyzwaniami. A wszystko tak, by rozśmieszyć widzów. W każdym odcinku są nowi uczestnicy, reprezentujący różnorodne dziedziny (sport, aktorstwo, muzykę, taniec, kabaret, itd.). Co interesujące, projekt realizowany jest na planie pochylonym pod kątem 22,5 stopni. Scenografia zmienia się w zależności od scenariusza odcinka."Nie ma opcji, by nie zaliczyć choć kilku wywrotek. Można się tam sturlać, można zjechać na pupie. A to dlatego, że kąt nachylenia sceny jest dość duży, poza tym podłoga jest śliska. Przekonałam się o tym wszystkim na własnej skórze" - Romanowska śmieje się w rozmowie z PAP Life.Na przestrzeni kolejnych odcinków w zabawnych konkurencjach udział wezmą m.in. Tomasz Karolak, Anna Dereszowska, Adam Zdrójkowski, Aleksandra Szwed, Mikołaj Roznerski, Joanna Jędrzejczyk, Tomasz Oświeciński, Tomasz Barański, Edyta Herbuś, Dawid Kwiatkowski, otwiera się w nowym oknie, Katarzyna Skrzynecka, Joanna Opozda, Patrycja Kazadi. "Za każdym razem chciałabym sprawdzić się w zadaniach razem z nimi, bo widzę, jak dużo frajdy przy tym mają" - mówi aktorka.
O jakie zadania chodzi? Wśród nich są np. "Odlotowe kalambury". Konkurencja, w której wiszący 2 m nad ziemią uczestnik będzie musiał przedstawić hasło za pomocą pantomimy; "Żywe litery", gdzie trzeba literować hasło używając jedynie ruchów ciała, czy "Chińskie cienie", które polegają na odgadywaniu hasła na podstawie gry cieni.Do tej pory, Romanowska występowała w produkcjach telewizyjnych głównie jako uczestniczka rywalizacji. W 2016 r. zajęła drugie miejsce w "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami, otwiera się w nowym oknie", a w 2019 trzecie miejsce w "Twoja twarz brzmi znajomo". Jej doświadczenie w roli prezenterki jest skromniejsze - w 2016 r. była gospodynią programu poradnikowego "Grzeszki na widelcu", emitowanego na Polsat Cafe. Wcześniej do popularności Romanowskiej przyczynił się m.in. serial "Ranczo, otwiera się w nowym oknie".
Lubi swoje serialowe role, ale marzy, by zagrać w filmie. – Dawniej bałam się wziąć urlop, żeby nie przegapić jakiejś szansy, teraz jest inaczej – mówi Elżbieta Romanowska.
Aktorkę możemy też oglądać na teatralnych deskach. Wystąpiła m.in.w Och-Teatrze w przedstawieniu Krystyny Jandy "Udając ofiarę" (na zdjęciu) oraz komediowym spektaklu "Pozory mylą".
- Jestem prawdziwą szczęściarą. Dostaję ciekawe role w serialach i sztukach teatralnych, ale również pojawiają się propozycje, dzięki którym mogę się sprawdzić i pokazać w innej odsłonie niż aktorka. Niedawno miałam przyjemność prowadzić Festiwal Przebojów Weselnych i mogłam również zaśpiewać - cieszy się Romanowska.Katarzyna Chmura-CegielkowskaEast News
- Jestem nieperfekcyjna i jestem z tego dumna - przekonuje aktorka Elżbieta Romanowska, która w poniedziałek, 4 czerwca, obchodzi 35. urodziny.
- Jestem jaka jestem. Kiedyś próbowałam się zmienić, z różnym skutkiem. Bywały lepsze i gorsze dni. Teraz zupełnie akceptuję siebie. Może nie wszystkim się podobam. Ale jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził! Uważam, że od wyglądu ważniejsze jest to, jakim się jest człowiekiem - uważa Romanowska.
Problemu z akceptacją pełnych kształtów aktorki nie ma na pewno Krzysztof Skiba, który podczas jubileuszowego koncertu zespołu Big Cyc nie omieszkał przy wydatnej pomocy Romanowskiej pokazać publiczności, skąd wzięła się nazwa jego zespołu.Wojciech StróżykReporter
W filmie "Zgorszenie publiczne", który reklamowany był jako komedia romantyczna "po ślunsku" Romanowska wcieliła się w postać 19-letniej dziewczyny o "puszystej" figurze, która nazywana jest Motylkiem. Silesia Filmmateriały dystrybutora
Romanowska jest absolwentką wrocławskiej PWST. Ma za sobą bogatą karierę sceniczną: zaczynała na deskach teatru muzycznego Capitol we Wrocławiu, potem współpracowała z Teatrem Współczesnym we Wrocławiu, Teatrem Piosenki we Wrocławiu, Teatrem im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.
W 2008 roku brała udział w czwartej edycji programu "Jak oni śpiewają" zajmując szóste miejsce.AKPA
W 2017 roku do księgarń trafiła pierwsza książka autorstwa Elżbiety Romanowskiej, zatytułowana "Kobieta nieperfekcyjna". Aktorka opowiada w niej, jak stała się szczęśliwa, dzięki zaakceptowaniu własnej niedoskonałości.
Romanowska uważa, że wiele kobiet próbuje osiągnąć lansowaną przez media doskonałość. W pogoni za perfekcyjnością zapominają jednak o własnych potrzebach i oczekiwaniach. Gwiazda podkreśla, że sama nie spełnia społecznych oczekiwań wobec kobiet. Jest nieperfekcyjna, a w dodatku uważa, że jest to powód do dumy.
- Uważam, że jak coś jest perfekcyjne, jest nudne. Oczywiście nie ma nic złego, jeśli ktoś do tej perfekcji dąży, tylko też z doświadczenia wiem, że to potrafi nas zgubić - Romanowska mówiła w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.AKPA
W 2013 roku Romanowska, razem z Edytą Jungowską, zostały gwiazdami serialu "2XL" - opowieści o dwóch pulchnych kobietach, które nie do końca dobrze czują się w swojej skórze. Aktorka ujawniła, że w kontrakcie miała zapisany... zakaz odchudzania.
- Myślę, że każdy zaliczył niefortunny rozdział w swoim życiu pt. "dieta". Z reguły są to diety nieprzemyślane, spontaniczne, zasłyszane i okazuje się, że finalnie to jeden wielki niewypał. Rzeczywiście spadek wagi jest bardzo szybki, ale efekt jojo jest równie spektakularny. Najzdrowszą formą odchudzania jest racjonalny sposób odżywiania, zdrowy styl życia i ćwiczenia. Na zdrową utratę wagi potrzeba czasu i pracy. Ja na razie mam zakaz! - opowiadała aktorka. AKPA
Która z polskich aktorek potrafi zrobić szpagat? Jako uczennica liceum Romanowska zadebiutowała w roli Velmy w "West Side Story", musicalu wystawianym przez Operę na Zamku w Szczecinie. W rodzinnym Szczecinie zagrała także w spektaklu "Musical Show – Melodie Broadwayu". Potem pojawiła się w "Jesus Christ Superstar" w gdyńskim Teatrze Muzycznym, w "Pułapce" w Teatrze Słowackiego w Krakowie i "Małym kominiarczyku" we wrocławskim Teatrze Współczesnym.AKPA
Udział w "Tańcu z Gwiazdami" (2016), w którym partnerował jej Rafał Maserak, okazał się dla Romanowskiej wielkim sukcesem - para dotarła aż do finału, ostatecznie zajmując drugie miejsce.
- Najtrudniejsze było podjęcie rękawicy. Miałam obiekcje. Nie jestem filigranową blondynką i nigdy nie będę. Chciałam jednak przekonać nie tylko siebie, ale też innych, którzy są w podobnej sytuacji, noszą ten sam rozmiar, co ja, że to nie jest przeszkoda. Blokady są tylko w naszej głowie - Romanowska mówiła w rozmowie z magazynem "Kurier TV".AKPA
Sławę zyskała rolą Joli z "Rancza": "To prosta dziewczyna z temperamentem i marzeniami, która udowadnia, że wszystko jest możliwe, jeśli się tego bardzo pragnie - mówła Romanowska.
Telewidzowie mogli oglądać ją również w serialach telewizyjnych: "Na dobre i na złe", "Na Wspólnej", "Pierwsza miłość" oraz "Ratownicy" (na zdjęciu), gdzie zagrała postać Jaźdzki.AKPA
Aktorka pracuje też obecnie nad nowym spektaklem w stołecznym Teatrze Komedia - "W łóżku z rabusiem". Premiera polskiej inscenizacji farsy Michaela Parkera odbędzie się 8 września.