Elżbieta Romanowska: Jestem w nieustannym ruchu

Ze "Słoneczną Stacją" odwiedza popularne polskie miejscowości wypoczynkowe. Elżbieta Romanowska opowiada o głównej misji programu oraz własnych patentach na udany urlop.

- Wypoczywajmy bezpiecznie - mówi Elżbieta Romanowska

Niedawno dołączyła pani do ekipy "Słonecznej Stacji". Jakie atrakcje przygotowaliście dla widzów w najbliższych odcinkach?

Reklama

- Połączyliśmy kilka rzeczy. Po pierwsze, uświadamiamy, jakie niebezpieczeństwa czyhają na urlopowiczów oraz czego nie należy robić w trakcie wypoczynku nad wodą. Promujemy więc bezpieczne wakacje, ostrzegamy przed nadmierną brawurą i skłonnością do ryzyka, które mogą skończyć się tragicznie. Jednocześnie pokazujemy, że nasz kraj jest piękny i warto nieustannie go poznawać. Udowadniamy, że nie trzeba lecieć na Seszele, aby było miło. (śmiech)

Jakie najczęściej błędy popełniamy?

- Do przykrych zdarzeń dochodzi nie tylko z powodu nadmiernej brawury. Sprawcą nieszczęść nie jest też wyłącznie wypity alkohol, ale nasza nieuwaga, zwykłe gapiostwo lub, co gorsza, brak wyobraźni. Dlatego w "Słonecznej Stacji" nie zabraknie instruktażu udzielania pierwszej pomocy, który poprowadzą doświadczeni ratownicy WOPR. Przezorności nigdy za wiele, trzeba chuchać na zimne. (śmiech)

Pani zdaniem świadomość zagrożeń, które czyhają na wypoczywających nad wodą, nie jest wystarczająca i wciąż trzeba ich edukować?

- Nie wszystko rzecz jasna da się przewidzieć i ze szczegółami zaplanować, lecz w wielu przypadkach wystarczy zwykła, elementarna wiedza. Jeśli jest upał, nie zapominajmy o nakryciu głowy oraz napojach, a kiedy chorujemy na serce czy cukrzycę, nie forsujmy nadmiernie swojego organizmu. Na antenie zachęcamy do ostrożności, ale też do aktywnego spędzania wolnego czasu.

Stąd wiele sportowych atrakcji i konkursów. Osobiście preferuje pani aktywny wypoczynek czy raczej spokojny relaks na leżaku?

- Zdecydowanie aktywny! W trakcie urlopu jestem w nieustannym ruchu, szybko nudzi mnie nicnierobienie - nie zaliczam się do grona osób, które godzinami leżą plackiem na plaży. Ciągle coś zwiedzam, lubię poznawać nowe kultury i lokalną kuchnię, tym bardziej że uwielbiam gotować. Staram się jednak odpoczywać poza turystycznym sezonem, kiedy nie ma natłoku turystów, a wysoka temperatura nie daje tak bardzo w kość.

Po zakończeniu emisji "Słonecznej Stacji" wybiera się pani na zasłużony urlop?

- Wakacje mam już, niestety, za sobą. Spędziłam je u przyjaciół w Nicei - w ekspresowym tempie spakowałam walizki i już mnie nie było. (śmiech)

Przed panią intensywny czas?

- Na brak zajęć nie mogę narzekać. I całe szczęście, bo kocham swój zawód. Choć bardzo często wstaję o nieludzkich porach, kiedy całe miasto jeszcze śpi! W warszawskim Teatrze Capitol można mnie zobaczyć w spektaklu "Dwie pary do pary", a w "Och-Teatrze" w "Udając ofiarę" i "Lekcjach stepowania". Cały czas gram też w trzech serialowych produkcjach: "Pierwszej miłości", "W rytmie serca" i "Barwach szczęścia".

Rozmawiał Artur Krasicki

Magazyn "Słoneczna Stacja" można oglądać w każdą wakacyjną niedzielę w Polsacie. Gospodarzami programu są Elżbieta Romanowska i Rafał Maserak, którzy wystąpili już razem w tanecznym show "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami" i ostatecznie zajęli w nim drugie miejsce.


Dowiedz się więcej na temat: Elżbieta Romanowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje