Reklama

​"Dirty Dancing" na planie reality show "Tylko Jeden"

Pokonanie Pawła Kiełka w reality show "Tylko Jeden" miało dla Piotra "Ledy" Walawskiego także znaczenie pozasportowe. Zimny i opanowany dotąd łodzianin otworzył się przed kolegami i widzami programu. Jego emocje dodatkowo rozpalił konkurs taneczny, który w piątym odcinku przygotował dla uczestników "Tylko Jeden" choreograf i tancerz Tomasz Barański.

Piotr "Leda" Walawski podczas przygotowań do najbliższego odcinka "Tylko Jeden"

Udział w reality show "Tylko Jeden" to przygoda życia dla każdego z uczestników. Szczególne chwile przeżywa jednak Piotr "Leda" Walawski. Ostatnie tygodnie są prawdziwym rollercoasterem emocji dla chłodnego i opanowanego dotąd wojownika.

Reklama

Rodzice łodzianina z rezerwą podchodzą do jego pasji. Sam zainteresowany zdradził, że najchętniej widzieliby go jako pracownika korporacji. Mimo to w czwartym odcinku show zgodzili się po raz pierwszy przyjść na jego walkę. Emocjonalna reakcja "Ledy", który po zwycięstwie utonął w ramionach rodziców, najwyraźniej wiele zmieniła w ich relacji oraz w samym Piotrku. Dotąd niechętny wszelkim zadaniom spoza świata MMA, zaskoczył wszystkich w piątym odcinku podczas konkursu tanecznego. Nagrodą była możliwość uniknięcia któregoś z rywali w walce półfinałowej.

Motywacją Walawskiego była jednak jego nauczycielka tanga, od której nie potrafił oderwać oczu. 

"Cały czas mieliśmy ze sobą kontakt wzrokowy, ona się tak poruszała. Trzeba było.... panować nad tym żeby się kontrolować" - rozbrajająco przyznał Walawski.

Rozpalona głowa i mowa ciała Piotrka nie umknęły uwadze prowadzącej reality show Blance Lipińskiej oraz organizującemu taneczny challenge choreografowi Tomaszowi Barańskiemu.

Jak Piotrek poradzi sobie z tangiem i własnymi emocjami? Odpowiedź w piątek, 3 kwietnia, o godz. 22.35 w Polsacie.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje