Reklama

Cyrk na lodzie

Różowe łyżwy, jaskrawe stroje, słowne przepychanki, wzajemne animozje, czyli ludowe rozrywki w publicznej telewizji. Tak najlepiej podsumować pierwszy odcinek trzeciej edycji "Gwiazdy tańczą na lodzie".

Program kosztuje ponad milion złotych, ale poziom show odbiega od jakichkolwiek standardów. Nowy juror, Tomasz Jacykow przyznał, że propozycję TVP przyjął, bo musi spłacić kredyt na mieszkanie. Znany stylista nie krył w czasie programu swojej niechęci do jednej z uczestniczek, Joli Rutowicz.

Reklama

Zwyciężczyni "Big Brothera" już wczesnej deklarowała, że nie chce, by oceniał ją "facet, który sypia z facetami".

"Niech się cieszy, że ktokolwiek ją ocenia" - odparował wówczas Jacyków, a po jej występie stwierdził - "To było nic. Twój poziom tańczenia jest wprost proporcjonalny do twojego myślenia . Mam radę dla pani Jolanty, żeby rzadziej pochylała się nad zamkniętą muszlą klozetową, bo jej kariera szybko się skończy. Zero!".

Rutowicz zareagowała momentalnie.

"Moim zdaniem zatańczyłam pięknie. Tak naprawdę żaden z ciebie stylista. Nie wiem, u jakiego jubilera to zakładałeś, ale zdejmij, bo wyglądasz fatalnie" - powiedziała Rutowicz, nawiązując do noszonego przez Jacykowa aparatu na zęby.

W pierwszym odcinku ujawnił się też konflikt pomiędzy Dodą a Justyną Steczkowską, która zastąpiła Tiatianę Okupnik na miejscu prowadzącej.

Dorotę Rabczewską zdenerwowało porównanie do Gosi Andrzejewicz, a gdy Steczkowska nazwała ją "różową Dodą" wypaliła:

"Nie dość, że głupiutka, to jesteś jeszcze daltonistką" - stwierdziła ubrana na czarno piosenkarka i jurorka show.

Zresztą widać było, że Steczkowska niepewnie czuje się w swojej nowej roli.

"Tomek Jacykow jest pod twoim wielkim wrażeniem. Czy on również jest twoim ulubieńcem?" - zapytała w pewnym momencie Dodę.

"Moim ulubieńcem jest Tatiana, której niestety tu już nie ma" - zaatakowała prowadzącą Doda.

Potem było już tylko gorzej.

"Doda, jak skomentujesz taniec swojej przyjaciółki?" - spytała Steczkowska po występie Gosi Andrzejewicz. "Chyba twojej" - stwierdziła Doda.."Przecież macie podobne piosenki" - stwierdziła Justyna. "Nie, to wy podobnie śpiewacie, chociaż nie ty już nie śpiewasz"- odparła atak Rabczewska. "Chodziło mi o podobny styl" - broniła się Steczkowska. - "Ale ty masz proste rozumowanie" - skwitowała złośliwie prowadząca.

Wśród wzajemnych uszczypliwości występy uczestników zeszły na dalszy plan, choć i tak raczej nie było na co patrzeć. W pierwszym odcinku odpadła Karolina Malinowska. Próbujący na siłę rozbawić publiczność Paweł "Konjo" Konnak sprawił, że lód powoli zamieniał się w gwiezdny cyrk. Takie polskie dwa w jednym.

Fakt

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Steczkowska | Doda | show | cyrk | Gwiazdy tańczą na lodzie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje