Reklama

"Big Brother": Jeden z uczestników rezygnuje z programu

Sensacyjna informacja z Domu Wielkiego Brata. Daniel Barłóg, jeden z bardziej wyrazistych uczestników programu, postanowił zrezygnować z udziału w nim.

Daniel Barłóg

O swojej decyzji Barłóg poinformował w czwartek, 21 marca, rano podczas śniadania. W Domu Wielkiego Brata spędził trzy dni.

Reklama

"Po prostu to nie mój klimat. Najmocniej was z całego serca przepraszam, jeżeli zawiodłem kogokolwiek. Natomiast ja się po prostu duszę"- tak Barłóg tłumaczył swoją decyzję pozostałym uczestnikom programu.

Kolegom i koleżankom z Domu Wielkiego Brata powiedział, że są fantastycznymi ludźmi. Przypomniał także, że zostali oni wybrani spośród tysięcy zgłoszeń. Przyznał, że jest wdzięczny za to, że znalazł się wśród nich. Zaraz dodał jednak, że ten program nie jest dla niego.

"Moja dusza wojownika po prostu tutaj umiera. Ja tu usycham. Miałbym jazdę niesamowitą, mnie po prostu nosi i ja nie jestem sobą" - mówił.

Decyzja o odejściu Daniela spotkała się ze sprzeciwem innych uczestników. On nie zamierzał jednak zmieniać swojego zdania. "Wielki Bracie, oddaję się do twojej dyspozycji".

Nie wiadomo kiedy Barłóg wyjdzie z Domu Wielkiego Brata - czy stanie się w niedzielę, kiedy z programu miał odpaść jeden z nominowanych uczestników (Maciek lub Natalia), nie wiadomo.

"Daniel Barłóg pochodzi z Suchej Beskidzkiej. Ma 42 lata. Łączy w sobie wiele sprzeczności, co może wzbudzać kontrowersje. Na co dzień jest hodowcą owiec. Mieszka ze swoją ukochaną partnerką na ranczu, które jest jego azylem. W czasie wolnym jest zagorzałym morsem, a swoją pasją stara się zarażać innych ludzi. Dodatkowo, stworzył własny system ćwiczeń oparty na różnych dyscyplinach sportowych. Codziennie czyta Pismo Święte i nie boi się stanąć w obronie religii" - tak prezentowano uczestnika na stronie internetowej programu.

Dowiedz się więcej na temat: Big Brother 2019

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje