Reklama

Reklama

Agata Młynarska wyznała, że wykryto u niej kolejną trudną do leczenia chorobę

Popularna dziennikarka telewizyjna cierpi na fibromialgię - rzadką i trudną do wyleczenia chorobę. O tej dolegliwości zaczęto mówić więcej, gdy okazało się, że choruje na nią Lady Gaga. Czym się objawia fibromialgia i jak się teraz czuje dziennikarka, która przy okazji swojego wyznania przestrzega inne kobiety, by nie popełniały jej błędu i nie brały na siebie zbyt wielu obowiązków, bo tak jak ona mogą zapłacić własnym zdrowiem.

Agata Młynarska

Dla Agaty Młynarskiej ostatnie kilka tygodni było bardzo trudnych. Gdy już się wydawało, że po tym, jak jesienią zeszłego roku przeprowadziła się z mężem do Hiszpanii, zacznie nowy etap swojego życia, dziennikarka na początku czerwca ogłosiła, że wraca do Polski. Zmusiły ją do tego problemy zdrowotne. Młynarska od razu po przyjeździe do kraju trafiła do szpitala. Początkowo wydawało się, że ma to związek z chorobą Leśniowskiego-Crohna, z którą dziennikarka zmaga się od lat. Okazało się jednak, że Młynarska cierpi na jeszcze jedno schorzenie.

Reklama

Liczne badania w końcu zaowocowały diagnozą - lekarze stwierdzili, że Młynarska ma fibromialgię - przewlekłą chorobę, która objawia się dotkliwymi bólami stawów i mięśni, chronicznym zmęczeniem, bezsennością, bólami głowy i wieloma innymi dolegliwościami. : "Dzięki diagnozie wiem teraz, że fibromialgia to jest cały zespół objawów. Powiem Wam szczerze, że mi ulżyło. Chroniczne zmęczenie, brak energii, ból całego człowieka, jeden dzień lepszy, drugi gorszy, wymagają cierpliwości. Długo szukać przyczyn - wszystkie choroby autoimmunologiczne biorą się z głowy, może duszy, a ciało wariuje" - napisała dziennikarka w najnowszym wpisie na Instagramie.

W dalszej części tego postu Młynarska napisała, że fibromialgia to choroba, która często dotyka przepracowane, zestresowane osoby. Dlatego postanowiła zaapelować do innych kobiet, by zwolniły tempo życia i nie ulegały hasłom motywującym je do nieustannego brania na siebie kolejnych zadań i wyzwań.

"Najczęściej chorują kobiety, ambitne, pracowite, robiące wszystko na maxa, na full. A tu trzeba odpuścić, odetchnąć, wrzucić na luz. Cholernie trudne. Ale nie ma wyjścia. I powiem Wam szczerze, że jestem zmęczona tym wołaniem o bycie kobietą petardą, rozwijającą nieustannie swój potencjał. Babki, z którymi gadam, ledwo dyszą ze zmęczenia, mają lęki o przyszłość, walczą o każdy dzień. Najważniejsza jest akceptacja stanu, w którym jesteśmy. Łagodność, czułość. Nie oceniajmy się, nie dokopujmy. Każdy ma jakieś swoje problemy, każdy potrzebuje wsparcia" - przekonuje dziennikarka.

A jak się czuje ona sama? O tym również Młynarska napisała w swoim poście. "Raz jest lepiej, raz słabo. Każdego dnia staram się wycisnąć coś pozytywnego, ale nie jest to proste" - zdradziła.

Fibromialgia to niejedyny problem zdrowotny, z jakim mierzy się dziennikarka. Od lat cierpi także na chorobę Leśniowskiego-Crohna, która objawia się zapaleniem jelit, biegunkami i bólami brzucha.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Agata Młynarska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje