Reklama

"Zakochana bez pamięci": Science fiction love story

"Zakochana bez pamięci" to rozgrywająca się w Paryżu miłosna historia małżonków granych przez Juliete Binoche ("Sponsoring") i Matthieu Kassovitza ("Amelia"). Jedno z nich budzi się pewnego dnia nie pamiętając ostatnich kilkunastu lat wspólnego życia...

"Zakochana bez pamięci"- reżyserski debiut znanej francuskiej aktorki Sylvie Testud - opiera się na jednym fabularnym chwycie. Gdyby jeszcze był on niezły i - co ważniejsze - zastosowany nie na samym początku filmu...

Pamiętacie "Zakochanego bez pamięci" w reżyserii Michela Gondry'ego, w którym Jim Carrey i Kate Winslet wcielają się w postaci kochanków próbujących zapomnieć o sobie przy pomocy naukowego eksperymentu wymazania pamięci? Polski dystrybutor filmu Sylvie Testud także pamięta zakręcony scenariusz Charliego Kaufmana, dlatego opowieść o kryzysie tożsamości współczesnej kobiety - w głównej roli w "Zakochanej bez pamięci" zobaczymy najbardziej utytułowaną francuską aktorkę Juliette Binoche - opakował w papierek komedii romantycznej, nawiązując przy okazji do tytułu filmu Gondry'ego (a teraz psikus; zapominamy o języku polskim i tłumaczmy z oryginałów: Gondry nakręcił... "Wieczne słońce nieskazitelnego umysłu", Testud zrealizowała "Życie tej innej").

Reklama

Miłośnicy komedii romantycznych na seansie "Zakochanej bez pamięci" nie będą się jednak ani bawić, ani wzruszać; ataku śmiechu dostaną za to fani science fiction. Wyjściowy pomysł jest następujący: wkraczająca w dojrzały wiek dziewczyna, mieszkająca z matką i sparaliżowanym ojcem, otrzymuje pracę u nieprzyzwoicie bogatego sąsiada. Najpierw jednak organizuje przyjęcie urodzinowe, na którym pojawia się przystojny syn milionera (gwiazdor "Amelii" - Matthieu Kassovitz). Lgnący do siebie młodzi idą do łóżka, po czym dziewczyna budzi się w luksusowej rezydencji i zdaje się niczego nie pamiętać. Rozgląda się ze zdumieniem po wytwornej sypialni z widokiem na wieżę Eiffla i, tak jak widzowie, zadaje sobie pytanie: o co tutaj chodzi?

Chodzi o to, że od kilkunastu lat jest żoną mężczyzny, z którym przed chwilą - takie wrażenie odnosi widz - poszła po raz pierwszy do łóżka. Bohaterka "Zakochanej bez pamięci" zgodnie z tytułem filmu zdaje się jednak nie pamiętać ostatnich lat swego życia. Dotknęła ją jakaś tajemnicza amnezja, od początku musi więc poznawać realia swego "nowego" życia. Jest teraz nie tylko matką 8-letniego chłopca i szefową wielkiej firmy, lecz także... rozwodzi się ze swym małżonkiem.

Testud wykombinowała swój oparty na pewnej francuskiej powieści film w następujący sposób. Reżyserka przyjmuje punkt widzenia głównej bohaterki, narzuca go też widzowi. Oglądając "Zakochaną bez pamięci" wspólnie z postacią graną przez Binoche odkrywać będziemy kolejne niespodzianki dotyczące jej nowego życia - nigdy jednak nie dowiemy się, co było powodem tajemniczej utraty pamięci.

To celowe zignorowanie przez reżyserkę logiki przyczynowo-skutkowej skazuje niestety "Zakochaną bez pamięci" na etykietkę melodramatycznego science fiction. Do końca seansu będziemy próbować rozwikłać zagadkę tajemniczej "śpiączki", jednak zamiast dowiedzieć się, co się właściwie stało, obserwować będziemy Juliette Binoche w na poły komediowej próbie opisania rozedrganej tożsamości współczesnej kobiety. Miała być surrealistyczna zabawa wzorcem romantycznej opowieści, tylko Testud - do tej pory kojarzona była z poważniejszym kinem - jakoś nieumiejętnie wyważyła proporcje. Marzył jej się quasi-filozoficzny traktacik o modelach XXI-wiecznej kobiecości, wystarczyło napisać artykuł. Po pióro sięgnąć łatwiej niż po kamerę. Papier cierpliwiej znosi metafory od taśmy filmowej.

Film ten powinni jednak zobaczyć wszyscy fani francuskiej aktorki, ponieważ Testud daje tu Binoche okazję do prawdziwych szaleństw. Gwiazda ma okazję do zaprezentowania zarówno swej trzpiotowatej natury, jak i pełnego wachlarza Chaplinowskich wygłupów. Kiedy trzeba, jest zalotna, innym razem - władcza. "Zakochana bez pamięci" trzyma się jakoś w ryzach tylko i wyłącznie dzięki jej osobie. A jednak oglądając film Testud nie mogłem opędzić od siebie przeświadczenia, że jest inna francuska aktorka, która pasowałaby do tej roli o wiele lepiej. Nie byłaby to wtedy ciekawa kontynuacja "Amelii"?

4/10


---------------------------------------------------------------------------------------

"Zakochana bez pamięci", reż. Sylvie Testud, Francja 2012, dystrybutor: Vivarto, premiera kinowa: 21 września 2012

---------------------------------------------------------------------------------------

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: życia | Love
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy