Reklama

"Trolle 2": Różnorodność nie jest niczym złym [recenzja]

Kadr z filmu "Trolle 2" (UIP) /materiały prasowe

Rezolutna królowa Poppy i sceptycznie myślący Mruk ponownie łączą siły, by zbawić świat, który okazał się być większy i bardziej złożony od tego z pierwszej części. "Trolle 2" poruszają ważne problemy i w wielkim stylu pokazują, że różnorodność nie jest niczym złym. To ona sprawia, że każdy z nas jest wyjątkowy.

Akcja "Trolli 2" rozgrywa się w szczęśliwie prosperującej krainie, zamieszkiwanej przez królową Poppy, Mruka i ich przyjaciół, odpoczywających po bojach, w których brali udział w pierwszej części. Spokój przerywa wiadomość od królowej Barb. Dzięki listowi, różowa bohaterka dowiaduje się o istnieniu innych Trolli, żyjących na odległych lądach. Królowa spragniona wiedzy wyrusza w nieznane, by poznać inne rodzaje pobratymców. Twórcy zaproponowali w tym przypadku ciekawy podział - tak jak ludzie mieszkają na różnych kontynentach, tak Trolle rozróżnia muzyka. W ten sposób egzystują obok siebie krainy: Pop, Rock, Klasyka, Techno, Funk i Country.

Reklama

Podróż Poppy i Mruka okazuje się nie tylko odkrywaniem innych gatunków, ale też próbą ocalenia świata przed Rockiem z królową Barb na czele. Celem demonicznej władczyni jest bowiem podbicie pozostałych Trolli i tym samym ujednolicenie muzyki z absolutną dominacją... rocka. Poppy początkowo poznaje gorzki smak porażki, jednak przyjaciele przybywają jej z odsieczą. Wspólnymi siłami i jednoczącą siłą dźwięków podejmują walkę z niecodziennym oprawcą.

Zderzenie świata Popu, Rocka, Funku, Techno i Country jest ciekawym doświadczeniem. Każdy z nich reprezentuje coś unikatowego i nie można umniejszać któregoś z reprezentowanych gatunków. Film animowany staje się bitwą na głosy wielkiego kalibru. Do sportretowania różnorodności, twórcy zaprezentowali najmłodszym rozrywkę z udziałem największych muzycznych przebojów.

Jeśli ktoś pomyślał, że w uniwersum Trolli bardziej kolorowo już być nie może - myli się. Wizualnie twórcy wyszli na jeszcze wyższy poziom wykorzystywania całej palety barw, bombardując oczy widza. Efekt? Imponujący. Ta tęczowa obfitość ma na celu podtrzymanie uwagi najmłodszych. W pierwszej części przedstawiono nieskomplikowaną historię z muzycznym dodatkiem, natomiast w sequelu fabuła jest dużo bardziej złożona, a piosenki wypełniają 75 procent seansu. Słusznie zatem można obawiać się o zaangażowanie najmniejszego widza - opowieść po prostu będzie dla niego zbyt trudna. Jej przesłaniem jest tolerancja dla wszelkiego rodzaju odmienności - trzeba przyznać, że twórcom zgrabnie udało się wpleść kontrowersyjne poglądy w bajkę dla dzieci. Pokazuje to, jak różnorodność towarzyszy nam od zawsze i bez niej wszystko i wszyscy byliby jednakowi, a przez to nudni.

Zdecydowanie najmocniejszą stroną filmu jest wprowadzenie widza w świat muzyki, oferujące objaśnienie każdego gatunku. Twórcy naprawdę postarali się, by zaprezentować najlepsze cechy różnych brzmień. Jeden z finałowych występów Barb sprawia, że możemy się poczuć jak na koncercie Nocnego Kochanka. Oprócz kostiumowego podobieństwa, sposób poruszania się królowej Rocka jest niemal lustrzanym odbiciem wokalisty Krzysztofa Sokołowskiego. Całość efektu dopełniają elementy pirotechniczne, dające solidną dawkę rozrywki, zarówno najmłodszym, jak i dorosłym.

Kontynuacja zdecydowanie przerasta poziomem pierwszą część. "Trolle 2" poruszają ważne obecnie na całym świecie tematy. Wielowątkowość sprawia, że widz otrzymuje opowieść uczącą: poszanowania innych, pielęgnowania przyjaźni, mobilizacji w chwilach zagrożenia i zapewnienia o łączącej sile muzyki. Bez wątpienia to wartościowe treści. Nie brak jednak szufladkowania niektórych stereotypów, ale bez tego nie udałoby się być może wyznaczyć jasnej granicy między dobrem a złem. Pójście w tę stronę sprawiło, że fabuła drugiej części została bardziej dopracowana i jest po prostu ciekawsza, skutkiem czego przeznaczona będzie raczej dla nieco starszych widzów. Podobnie było w przypadku "Krainy lodu 2". Sequel nadawał się bardziej dla starszych niż małych dzieci. Tym razem kiczowaty świat Trolli, z całym przepychem kolorów, na swój sposób jest urzekający i wciągający.  

Aleksandra Góra

7/10

"Trolle 2" (Trolls World Tour), reż. Walt Dohrn, USA 2020, dystrybucja: United International Pictures, premiera kinowa: 2 października 2020.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Trolle 2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama