Reklama

"Miszmasz czyli Kogel Mogel 3" [recenzja]: Galimatias

Nikodem Rozbicki, Katarzyna Łaniewska i Grażyna Błęcka-Kolska w filmie "Miszmasz czyli Kogel Mogel 3" /materiały prasowe

Jest dokładnie tak, jak mogliśmy się spodziewać. Jeśli już po prezentacji zwiastuna czuliście, że to się nie może udać, seans trzeciego "Kogla Mogla" będzie dla was męczarnią. Jeśli wciąż łudziliście się, że "przecież nie może być tak źle", twórcy szybko wyprowadzą was z błędu. "Miszmasz" jest właśnie takim filmem, jakiego bardzo nie chcieliśmy zobaczyć - wtórnym, głupim i do bólu żerującym na legendzie poprzedników.

Reklama

Iwona Łepkowska wyraźnie nie uczy się na własnych błędach. Już raz próbowała odświeżyć przebój, który otworzył jej drzwi do kariery, czego rezultatem był "Och, Karol 2" w reżyserii Piotra Wereśniaka. Wtedy też zebrała za scenariusz baty, ale film na siebie zarobił, przyciągając do kin ponad 1,5 miliona widzów. Z "Koglem Moglem 3" historia będzie podobna: sentyment przywiedzie przed ekrany znaczącą część Polaków, niesmak pozostanie. Tylko aktorów szkoda.

W "Miszmaszu czyli Koglu Moglu 3" wracają wszystkie postaci znane z dwóch pierwszych części - od Kasi (Grażyna Błęcka-Kolska), przez profesora Wolańskiego (Zdzisław Wardejn) i Solską (Katarzyna Łaniewska), aż po niepokornego Piotrusia (Maciej Zakościelny). Pojawiają się także nowe, jak syn Kasi - Marcin (Nikodem Rozbicki), córka Wolańskich, Agnieszka (Aleksandra Hamkało), czy żona Piotrusia, Marlena (Katarzyna Skrzynecka). Oprócz nich w epizodycznych rolach m.in. Anna Mucha, Mikołaj Roznerski czy Małgorzata Rożniatowska. Słowem - więcej znanych nazwisk, niż miejsca w napisach końcowych.

Reklama

Za znanymi nazwiskami nie idzie jednak jakość. Do castingu twórcy ewidentnie przywiązywali znacznie większą wagę, niż do fabuły filmu. Historia jest chaotycznym zbitkiem kilku mało wyszukanych wątków. Do wsi Brzózki zza granicy przyjeżdża syn Kasi, Marcin, chcąc rozkręcić własny interes - na pozór ma to być dyskoteka w stodole, w rzeczywistości - ukryta na strychu plantacja marihuany. Tymczasem profesor Wolański za namową córki postanawia odejść od toksycznej żony (Ewa Kasprzyk), decydując się odwiedzić syna Piotrusia i Kasię, swoją dawną miłość. W czasie spotkania odżywa stare uczucie i rodzi się nowe - "motyli w brzuchu" doświadczają nie tylko Kasia i Wolański, ale także młodzi, Agnieszka i Marcin.

W międzyczasie obserwujemy m.in. narkotykowe ekscesy Goździków, którzy wykradają "towar" Marcinowi czy scenę, w której natrętny sąsiad molestuje seksualnie Kasię ku uciesze publiczności. W finale natomiast na parkiet wkracza sam Zenon Martyniuk, by wykonać swój dyskotekowy przebój. Polskie gusta zaspokojone, zbiorniki wiochy i przaśności napełnione.

Łepkowska i reżyser Kordian Piwowarski od początku nie ukrywają swoich intencji - ich dzieło to produkt przygotowany po to, by przykuć uwagę fanów pierwszych dwóch części. Oczywiście, nawet to podejście potrafi zaowocować: na trzy żenujące żarty zdarza się jeden naprawdę niezły, powrót kultowych bohaterów cieszy oczy, a wśród nowych postaci pojawiają się perełki, jak choćby Marlena w świetnej interpretacji Katarzyny Skrzyneckiej. Twórcy do scenariusza upchnęli jednak wszystko za wyjątkiem wiarygodności, dlatego w relacje między bohaterami i ich przemianę musimy wierzyć na słowo.

Realizacyjnie "Miszmasz..." prezentuje poziom przeciętnej produkcji Telewizji Publicznej. Największe wątpliwości budzi jakość dźwięku i niedbały montaż, który tylko podkręca fabularny galimatias. Scenografia i kostiumy sprawiają z kolei wrażenie pożyczonych z planu serialu "Ranczo". Oscarów raczej nie będzie.

Po seansie najlepiej o trzecim "Koglu Moglu" zapomnieć, udając, że nic w przypadku kultowej serii się nie zmieniło - mamy dwie zrealizowane z klasą części, do których możemy regularnie wracać. Wyrzucenie "Miszmaszu" z pamięci nie powinno jednak stanowić problemu - do szczególnie pamiętliwych film Piwowarskiego nie należy. A kiedy twórcy zdecydują się przed przystąpieniem do produkcji stworzyć pierw ciekawą historię, mogą do tematu wrócić po raz kolejny. Może jeszcze nie będzie za późno, by zrealizować dzieło w duchu oryginału. Trzymajmy kciuki.

3/10

"Miszmasz czyli Kogel Mogel 3", reż. Kordian Piwowarski, Polska, 2019, dystrybutor: Next Film, premiera kinowa: 25 stycznia 2019 roku.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje