Reklama

"Amatorzy": Lekcja empatii [recenzja]

Niemal co roku w gdyńskim konkursie znajduje się nieobecny w przewidywaniach programowych film-niespodzianka. Jego ogłoszenie nie wywołuje zbyt dużych emocji i początkowo niknie on wśród innych tytułów, jednak już po pierwszym pokazie robi się o nim głośno. W zeszłym roku była to "Supernova" Bartosza Kruhlika (jasne, dodana po negatywnym przyjęciu pierwotnego programu, ale nie zapominajmy, że kontrowersje skupiały się przede wszystkim na pominięciu "Mowy ptaków" Xawerego Żuławskiego). W 2020 roku pozytywnym zaskoczeniem okazali się "Amatorzy" Iwony Siekierzyńskiej.

Fotos z filmu "Amatorzy"

Krzysiek (Wojciech Solarz) jest opiekunem grupy niepełnosprawnych intelektualnie, z którymi tworzy amatorski teatr Biuro Rzeczy Osobistych. Jego członkowie marzą o występie z profesjonalistami. Okazja nadarza się, gdy wygrywają festiwal, którego główną nagrodą jest możliwość wystawienia sztuki przed publicznością na deskach zawodowego teatru. Szybko pojawiają się jednak problemy. Dyrektor teatru (Mariusz Bonaszewski) wpada na pomysł, by grupa zmierzyła się z jedną ze sztuk Szekspira. Domaga się także udziału celebrytki Wiki (Roma Gąsiorowska). Pomimo początkowego optymizmu, napięcia między amatorami i zawodowcami z każdym dniem są coraz większe.

Reklama

Kolejne próby są coraz bardziej chaotyczne, aktorzy Krzyśka nie potrafią zapamiętać tekstu, dyrektor się niecierpliwi, profesjonalni odtwórcy także. W środku tego wszystkiego znajduje się założyciel grupy, starający się pogodzić potrzeby obu stron. Jest w tej opowieści kilka fałszywych nut. Parę wątków wydaje się zbędnych, inne pojawiają się za późno i zaburzają strukturę całości, natomiast niektóre zmiany są zbyt nagłe, podyktowane nie wewnętrznym rozwojem postaci a wolą scenarzystki. Boli także nie w pełni wykorzystany motyw samej sztuki. Czy liczący sobie wiele lat tekst musi zostać wypowiedziany w niezmienionej formie, tak jak uważa dyrektor, czy też ważniejszy jest jej temat i historia oraz sposób ich przekazania, niekoniecznie klasyczny - tak jak próbuje przekazać bohater grany przez Solorza? Intrygujący wątek, którego rozwiązanie przychodzi nagle.

Wady te nie negują jednak ogromnej dawki empatii i dobrej energii, jaka promieniuje od "Amatorów". Sercem filmu okazuje się Krzysiek, zawsze przekładający uczucia swych podopiecznych nad osobiste potrzeby i nie zawsze tłumiący rozczarowanie z kolejnych wyrzeczeń. Jest on także (przynajmniej przez większość seansu) pomostem między dwiema grupami niejako zmuszonymi do współpracy. Ich relacje aż kipią od skrajnych emocji, a w grze aktorskiej żadnego członka obsady nie ma fałszywej nuty - nawet jeśli dostaje tak przerysowaną postać jak Gąsiorowska czy Bonaszewski. Z kolei Siekierzyńska nadrabia wady scenariusza zdolnościami inscenizacyjnymi. Sposób, w jaki przedstawia ona kolejne próby, sprawia, że trudno nie czuć zaangażowania bohaterów, ich frustracji i szczęścia z małych sukcesów.

"Amatorzy" są filmem szczególnym w programie tegorocznego festiwalu w Gdyni także z jeszcze jednego powodu - dają widzom, którzy co roku jeździli do Gdyni, namiastkę festiwalowej atmosfery. Zdjęcia do dzieła Siekierzyńskiej odbywały się między innymi w Teatrze Muzycznym, głównym obiekcie imprezy. Mam nadzieję - i chyba nie jestem w niej odosobniony - że kolejne święto polskiego kina będziemy mogli przeżywać właśnie tam.

7/10

"Amatorzy", reż. Iwona Siekierzyńska, Polska 2020.

-------------------------------

Wielka loteria na 20-lecie Interii!

ZAGŁOSUJ i wygraj ponad 20 000 złotych - kliknij!

Zapraszamy do udziału w wielkiej . W tym roku świętujemy swoje 20-lecie i mamy dla ciebie niespodziankę. Możesz wygrać gotówkę!  Z okazji 20-lecia Interii zapraszamy do Multiloterii. Codziennie do wygrania minimum 20 000 złotych, a w finale nagroda, która z każdym Waszym zgłoszeniem rośnie!

Zawalcz o duże pieniądze już teraz!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje