Reklama

#MeToo - zaczęło się od Harveya Weinsteina

Reklama

Harvey Weinstein domaga się 5 mln dolarów odszkodowania

Skompromitowany producent filmowy, który odsiaduje karę 23 lat więzienia za przestępstwa seksualne, wniósł pozew o 5 milionów dolarów przeciwko Chryslerowi. Ma to związek z wypadkiem samochodowym, któremu Harvey Weinstein uległ w 2019 roku, na kilka tygodni przed głośnym procesem.

Skompromitowany producent filmowy, który odsiaduje karę 23 lat więzienia za przestępstwa seksualne, wniósł pozew o 5 milionów dolarów przeciwko Chryslerowi. Ma to związek z wypadkiem samochodowym, któremu Harvey Weinstein uległ w 2019 roku, na kilka tygodni przed głośnym procesem.
Harvey Weinstein w Sądzie Najwyższym w Nowym Jorku, 11 października 2018 /AFP

Harvey Weinstein pozywa Chryslera

Harvey Weinstein twierdzi, że odniósł bardzo poważne obrażenia, gdyż hamulce w jego Jeepie były niesprawne.

W 2019 roku podczas procesu sądowego w sprawie przestępstw seksualnych, jakich na wielu kobietach miał dopuścić się Harvey Weinstein, oskarżony korzystał z chodzika po operacji kręgosłupa.

Ta kontuzja była wynikiem wypadku samochodowego. Weinstein, chcąc uniknąć zderzenia z jeleniem, skręcił w bok, stracił kontrolę nad pojazdem i uderzył w drzewo. Do incydentu doszło w pobliżu jego domu w Bredford w Massachusetts.

Reklama

Weinstein uważa, że wypadku można byłoby uniknąć, gdyby w Jeepie Wranglerze, którym jechał, były sprawne hamulce. W pozwie, który złożył w sądzie stanowym w Nowym Jorku, twierdzi, że w aucie, które otrzymał w ramach rozliczenia za lokowanie produktu od Chryslera, była bardzo poważna usterka.

Jego zdaniem winę za to ponosi producent. Zaznaczył, że na skutek wypadku doznał poważnych urazów kręgosłupa. Nie uniknął ich, mimo że miał zapięte pasy bezpieczeństwa.

Adwokat Weinsteina powiedział dziennikowi "New York Post", że jego klient miesiącami bezskutecznie próbował zawrzeć ugodę pozasądową z Chryslerem. Teraz domaga się co najmniej 5 milionów dolarów odszkodowania.

Harvey Weinstein: Oskarżony przez 80 kobiet

Harvey Weinstein to jedna z najbardziej wpływowych osób w Hollywood. W 2017 roku prawie 80 kobiet oskarżyło go o popełniane wobec nich na przestrzeni dziesięcioleci gwałty i inne nadużycia seksualne.

Producent filmowy został oskarżony przez prokuratorów z Manhattanu wiosną 2018 roku i oskarżony o przestępstwa na tle seksualnym, których dokonał na kobietach próbujących zaistnieć w przemyśle telewizyjnym i filmowym.

Zarzuty opierały się głównie na zeznaniach dwóch kobiet, które utrzymywały kontakt z Weinsteinem po ich napaściach: Miriam Haley, która powiedziała, że producent filmowy siłą uprawiał z nią seks oralny w 2006 roku, oraz Jessica Mann, która powiedziała, że zgwałcił ją w 2013 roku. Aktorka Annabella Sciorra również zeznała, że Weinstein zgwałcił ją na początku lat 90. XX wieku.

W lutym 2020 roku ława przysięgłych uznała Weinsteina winnym dwóch przestępstw: przestępstwa seksualnego pierwszego stopnia i gwałtu trzeciego stopnia. W następnym miesiącu został skazany na 23 lata więzienia.

Weinstein utrzymuje, że jest niewinny i neguje wszystkie zarzuty przeciwko niemu, od samego początku procesu. Tym samym, coraz więcej kobiet zaczęło mówić publicznie o tym, co je spotkało i w ramach ruchu #MeToo dzielą się własnymi doświadczeniami związanymi z wykorzystywaniem seksualnym i niewłaściwym zachowaniem.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Harvey Weinstein

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL