"To trzeci rok z rzędu z obecnością polskich filmów na gali Oscarów. Bardzo się z tego cieszę" - podkreślił dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Radosław Śmigulski. "To wielka praca producentów, wielka praca PISF. Gratuluję" - dodał.
"Przez trzy miesiące udało się wypromować ten film w Ameryce, dzięki wierze, którą miał PISF i pan dyrektor w ten film" - powiedział producent filmu Leszek Bodzak. Dodał, że nie kontaktował się z reżyserem Janem Komasą, "który jest w USA i pewnie śpi", a odtwórca głównej roli Bartosz Bielenia wraca do Polski na jutrzejszą galę wręczenia Paszportów "Polityki".
O statuetkę w tej kategorii powalczą też: "Kraina miodu" Ljubomira Stefanowa i Tamary Kotewskiej, zdobywca canneńskiej Złotej Palmy "Parasite" Bonga Joon-ho, uhonorowani w Cannes Nagrodą Specjalną Jury "Nędznicy" Ladja Ly (Francja) oraz "Ból i blask" Pedro Almodovara, który przyniósł grającemu w nim główną rolę Antonio Banderasowi nagrodę w Cannes dla najlepszego aktora.
W ocenie producentów obrazu Anety Hickinbotham i Leszka Bodzaka z firmy Aurum Film zainteresowanie Amerykanów "Bożym Ciałem" stanowi dowód na to, że "opowiedziana w nim historia porusza widzów na całym świecie".
W rozmowie z PAP Hickinbotham i Bodzak przypomnieli, że kampania oscarowa "Bożego Ciała" za oceanem rozpoczęła się w październiku ub.r., a za jej koordynację odpowiada specjalizująca się w tego typu wydarzeniach agencja PR Accolade Publicity Consulting, prowadzona przez Emily Lu Aldrich i Hildę Somarriba. "Wszystkie działania były możliwe dzięki finansowemu wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, który w ramach programu operacyjnego 'Promocja polskiego filmu za granicą' przekazał nam dotacje na każdy etap kampanii" - zaznaczył Bodzak.
Zobacz również:
Hickinbotham zwróciła uwagę, że po dostaniu się "Bożego Ciała" na shortlistę twórcy mieli tylko dwa tygodnie na aktywność promocyjną, bo 10 filmów, które przeszły do drugiej fazy, ogłoszono 16 grudnia, a głosowanie Akademików rozpoczęło się 2 stycznia. "Zaraz po świętach do USA polecieli Jan Komasa i Bartosz Bielenia, a po Nowym Roku dołączyli do nich Piotr Sobociński jr oraz scenarzysta Mateusz Pacewicz. W tym czasie zorganizowaliśmy kilkanaście pokazów w Los Angeles, Nowym Jorku, a także w Londynie i Paryżu. Po pokazach w USA odbywały się Q&A. "Rozesłaliśmy także 10 tys. DVD do wszystkich członków Akademii" - powiedziała Hickinbotham.
Laureaci najbardziej prestiżowych nagród świata filmu zostaną ogłoszeni 9 lutego w Los Angeles. W tym roku po raz pierwszy dotychczasową kategorię "najlepszy film nieanglojęzyczny" zastąpi "najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy.










