"Hamnet" opowiada o żałobie Szekspira (Paul Mescal) i jego żony Agnes (Jessie Buckley) po śmierci ich jedenastoletniego syna. Dla dramaturga staje się ona podstawą do napisania "Hamleta".
Film jest nominowany do Oscara w ośmiu kategoriach, w tym za produkcję roku, reżyserię, główną rolę żeńską i kostiumy polskiej kostiumolożki Małgorzaty Turzańskiej. Buckley jest faworytką w swojej kategorii.
"Hamnet". Ian McKellen ma kilka wątpliwości
Wydaje się, że McKellen raczej nie odda swojego głosu na film Zhao. Aktor przyznał w rozmowie z "The Times", że przedstawiona fabuła wzbudziła w nim sporo wątpliwości. "Nie rozumiem tego. Nie jestem za bardzo zainteresowany, skąd Szekspir czerpał swe inspiracje, ale na pewno nie z życia rodzinnego" - stwierdził.
"Szekspir to być może najsławniejsza osoba, która kiedykolwiek żyła, więc jest oczywiste, że ludzie będą się interesowali jego wyglądem i relacjami rodzinnymi. Nie znamy ich. Jednak pomysł, że [jego żona] Agnes Hathaway nigdy wcześniej nie widziała jego sztuki? To mało prawdopodobne z racji tego, jak jej mąż zarabiał na życie. A ona zdaje się nie wiedzieć nawet, czym jest sztuka teatralna. Mam w tej kwestii kilka wątpliwości" - kontynuował McKellen.
"Hamnet" nie jest historią biograficzną
Warto przypomnieć, że scenariusz "Hamneta" powstał na podstawie powieści Maggie O'Farrell pod tym samym tytułem. Autorka zaznaczała, że chociaż podstawą fabuły są prawdziwe postaci i ich tragedia, większość przedstawionych w niej wydarzeń to fikcja.










