Reklama

Reklama

"Zapłata": PRODUKCJA

Reżyserowi Johnowi Woo oraz producentowi Terence’owi Changowi udało się zatrudnić do pracy przy filmie "Zapłata" wielu najbardziej zaufanych wcześniejszych współpracowników, w tym autora zdjęć Jeffrey’a L. Kimballa, ASC, koordynatora pracy z bronią Rocka Galottiego oraz braterski tandem specjalistów od efektów kaskaderskich - Gregga i Briana Smrzów.

Nieoceniony był również wkład producentów Johna DavisaMichaela Hacketta w zatrudnienie przy filmie scenarzysty Deana Georgarisa, który miał zaadaptować niełatwy przecież tekst autorstwa Philipa K. Dicka na potrzeby ekranu.

Reklama

O znaczeniu dla filmu reżysera Johna Woo nie trzeba nawet wspominać.

Jak mówi producent Davis: "Tego rodzaju zadanie autorskie wymaga od scenarzysty niezwykłej wnikliwości, umiejętności zinterpretowania wielowarstwowego tekstu Dicka i stworzenia na tej bazie scenariusza możliwego do przedstawienia na ekranie. Deanowi udało się to w sposób znakomity. Kinematyczne rozumienie opowiadania Dicka przez Georgarisa w połączeniu z wyjątkowymi talentami reżyserskimi Woo, to właśnie te elementy, których potrzebuje film o takim charakterze".

Całkowicie zgadza się z tym zdaniem producent Hackett, stwierdzając: "Dean dostarczył nam fantastycznego tekstu scenariusza, wypełnionego takimi sekwencjami akcji, z których Woo mógł już tylko uczynić prawdziwe arcydzieło gatunku. Ich energia, jak również pozytywna energia całej ekipy współpracującej nad produkcją filmu, sprawiły, że praca nad tym projektem była w równym stopniu ekscytująca, co powstały w jej efekcie produkt finalny".

Materiał zdjęciowy kręcony był w całości w Vancouver w Kanadzie, które w filmie odgrywa rolę Seattle. Ekipa twórców filmu zadomowiła się w tym czasie w Vancouver Film Studios, gdzie przyszło jej prowadzić prace przez czteromiesięczny okres zdjęciowy.

O ile Woo pracował wcześniej z Kimballem, Galottim i braćmi Smrz, o tyle po raz pierwszy spotkał się na planie filmowym ze scenografem Williamem Sandellem. Sandell, pracujący w swojej dotychczasowej karierze z wieloma uznanymi reżyserami współczesnego kina, w tym ostatnio z Wolfgangiem Petersenem przy filmie "Gniew oceanu" /Perfect Storm/ i Peterem Weirem przy obrazie "Pan i władca: Na krańcu świata" /Master and Commander: The Far Side of the World/ mówi, że zafascynowany był sposobem, w jaki Woo zestawił ze sobą elementy love story i science fiction.

"John ma swój własny sposób na pokazanie nawet najmniejszych detali w sposób magiczny", wspomina Sandell, który już na kilka miesięcy przed rozpoczęciem zdjęć stanął na czele zespołu ilustratorów i modelarzy, zajmujących się wcieleniem autorskiej wizji Woo w życie. "Podjęliśmy wspólnie decyzję o zaprojektowaniu dekoracji w stylowym duchu wszechobecnej tajemnicy, nie do końca zaś w klasycznym designie futurystycznym, który zwykle wygląda nie do końca naturalnie. Zamiast takich środków wyrazu zdecydowaliśmy się na elegancki, czysty image, który w naszym mniemaniu lepiej pasował do wyszukanego charakteru opowiadanej historii".

Jeffrey L. Kimball, ASC, operator, z którym Woo prowadzi regularną współpracę od czasu "Mission: Impossible 2", ostrzegał Sandella dość wcześnie na etapie produkcji o konieczności zapewnienia na planie filmowym dużej ilości miejsca, znając upodobanie reżysera do swobody poruszania się po nim.

"Jeffrey wytłumaczył mi, że na planie filmowym zawsze wiele się dzieje, stąd też cała moja uwaga skupiła się na umożliwieniu, aby plan filmowy bez trudu składał się i rozkładał jak układanka", wspomina Sandell i dodaje: "John chciał mieć możliwość swobodnego poruszania się po powierzchni planu, dlatego też koniec końców okazało się, że muszą być one całkiem pokaźnych rozmiarów".

Kimball potwierdza szeroko rozpowszechnioną opinię o charakterystycznej stronie pracy z Jonem Woo - a mianowicie ciągłym ruchu kamery. Dodatkowo, chcąc zrealizować wizję reżyserską, nie zawsze łatwo jest za nim nadążyć. "Z mojego punktu widzenia trudno było skoncentrować uwagę na jakimś jednym szczególe i na niego skierować odpowiednie oświetlenie. Jest to szczególnie skomplikowane, kiedy oko kamery spogląda jednocześnie w różnych kierunkach. Dla mnie przynajmniej jest to zawsze duże wyzwanie, chociaż muszę też przyznać, że praca tego rodzaju daje mi dużą satysfakcję", podsumowuje Kimball.

Sandell wiele z planów filmowych umieścił na scenie dźwiękowej, tam też zlokalizowane zostało mieszkanie Rachel, biura FBI, pomieszczenia do prowadzenia przesłuchań, a także biuro Rethricka.

Scena dźwiękowa wykorzystana została także przez Sandella przy, jak on sam to określa, swoim "koronnym osiągnięciu" - potężnym biolaboratorium, w którym umieszczone zostało miedzy innymi laboratorium Jenningsa. Potężny, budzący respekt monolit betonowo-stalowy pozostawał w doskonałej harmonii z motywami przewodnimi charakterystycznymi dla twórczości Philipa K. Dicka, w tym także opowiadania "Zapłata". Tym razem laboratorium w subtelny sposób połączyło elementy zaawansowanych technologii z bardziej ziemskim, ludzkim ciepłem kiełkującej miłości Jenningsa i Rachel, wyrażonych w kontrastującej z zimnym otoczeniem zieleni i żywymi roślinami w laboratorium biologii i ochrony środowiska Rachel.

Oprócz planu filmowego laboratorium do ulubionych wnętrz Sandella należało mieszkanie Rachel. "To przepiękny, niewielki klejnot, otoczony przenikającym światłem - wszystko to wskazuje na wnętrze o specyficznym, wyszukanym charakterze o przemyślanym projekcie", twierdzi Sandell. "Wnętrze tego miejsca - mieszkanie Rachel miało w zamyśle odzwierciedlać wyszukany charakter wszystkiego, co je otaczało".

Przed Sandellem stanęło także śmiałe zadanie zaprojektowania systemu kolejki podziemnej - i to zaledwie w trzy tygodnie. Skonstruowany pod ogromnym namiotem cyrkowym, scenograf wraz z ze swoim zespołem zbudował kilkukilometrową przestrzeń tuneli i tras, co sprawiło, że rozgrywające się w tej scenerii sceny pościgu były zarówno ekscytujące, jak i ogromnie realistyczne.

W duchu minimalistycznej futurystycznej wizji Johna Woo, powstały również firmowane przez Erikę Edell Phillips projekty kostiumów - stylizowanych i eleganckich, zakorzenionych we współczesnej estetyce. "John z założenia nie chciał zbytnio akcentować kostiumów", mówi Phillips. "Chodziło mu raczej o to, aby subtelne ubrania bohaterów przywoływały na myśl czyste wyobrażenie o modernizmie".

Także względy praktyczne przyświecały projektantce w trakcie opracowywania kostiumów, uwzględniających elementy kaskaderskie. Ukryć należało niezbędne do tego celu uprzęże, zabezpieczenia i ochronne ubrania noszone pod spodem. Co ciekawe, z uwagi na fakt, iż kostiumy podlegały intensywnemu procesowi znaszania i wydzierania (ze względu na sekwencje akcji), spora ilość identycznych wersji tych samych strojów musiała zostać uszyta, szczególnie w przypadku sekwencji kręconych równolegle przez dwie ekipy filmowe.

Wizerunek Bena Afflecka w filmie został wystylizowany na osobę Cary’ego Granta w filmie Alfreda Hitchcocka "Północ, północny-zachód" /North by Northwest/. Podobnie jak Grant, Affleck dużą część czasu ekranowego spędza ubrany w ten sam szary garnitur. Aby ułatwić pracę aktorowi i całej ekipie filmowej Phillips uszyła 47 identycznych szarych garniturów, wszystkie skrojone na miarę i z charakterystycznym eleganckim, klasycznym krojem - wąskie klapy marynarki i nogawki spodni. Idealnie pasowało to do wizerunku inżyniera zajmującego się poważnymi interesami.

Zieleń w odcieniu khaki i kolory jasnobrązowe garderoby biologów z Allcom komponują się z kolei z wilgotnym otoczeniem cieplarnianym, w którym przychodzi im spędzać większą część dnia pracy. Dla kontrastu, filmowe ‘czarne charaktery’, Rethrick i Wolfe, w wykonaniu Aarona Eckharta i Colma Feore, noszą ciemne garnitury biznesowe - diabelnie mroczne i poważne.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Zapłata

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy