Reklama

Reklama

"Sahara": O BOHATERACH

„Dirk Pitt to prawdziwy człowiek renesansu – mówi Matthew McConaughey, który wciela się w postać nowego typu bohatera w przygodowym filmie akcji „Sahara”. To taki typ faceta, który w sobotę rano ukręca łeb aligatorowi, a wieczorem idzie w smokingu na bal z królową. Jest synem senatora, naukowcem, człowiekiem wykształconym i światowym.

Czasami jest odkrywcą, czasami naukowcem, a czasami szuka przygód. Z drugiej strony jest poszukującym skarbów piratem, łobuzem wszczynającym burdy w barach, łajdakiem, który ponad wszystko lubi się napić tequili. Ale zawsze pozostaje gentlemanem. Zawsze ma plany, tylko że często się one zmieniają.

Reklama

Jest gotów na wszystko, co niespodziewane. Świetnie się przystosowuje. Można go nazwać marzycielem, ale z drugiej strony ma poparcie w historii i faktach naukowych, więc nie buja kompletnie w obłokach, gdy szuka na środku afrykańskiej pustyni pancernego okrętu sprzed 150 lat”.

Będąc odważnym facetem, równie często używającym mózgu, co i mięśni, Dirk Pitt wydaje się przewyższać swojego najlepszego kumpla Ala Giordino, którego gra Steve Zahn.

Razem stanowią duet, który postanawia rozwiązać zagadkę zaginionego okrętu z czasów wojny secesyjnej i w tym celu ląduje... na Saharze.

Eisner: „Dirk i Al są głównym składnikiem filmu, dostarczają niespożytą energię. Są najlepszymi kumplami, znają się od przedszkola. Maja niesamowite odzywki i porozumiewają się skrótami”.

McConaughey: „Al jest w tym duecie głosem rozsądku. Kiedy Dirk przedstawia jakieś wysoce nierealne plany, Al go od nich odwodzi. Ale równocześnie Al wie, kiedy może polegać na przeczuciach swojego kumpla, aby wyjść cało z opresji. Relacja między nimi jest fundamentem, na którym zbudowana jest cała historia”.

„To oczywiste, że Dirk nie przetrwałby bez Ala ani minuty – podkreśla Zahn. Dirk jest przystojniaczkiem, ma maniery i miłą nawijkę. Jest dyplomatą. Ale to Al wie, gdzie wiewiórki zakopały orzeszki. Al jest bardziej cyniczny i często nie dowierza opowieściom Dirka. Mają różne talenty i dzięki temu tworzą tandem nie do pokonania”.

Szukając zaginionego okrętu natykają się na dr Evę Rohas (Penelope Cruz), wysłanniczkę WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), która bada tajemniczą chorobę rozprzestrzeniającą się w tym rejonie Afryki.

Cruz zaintrygowała w roli dr Rohas siła jej charakteru: „Czytałam wiele scenariuszy, w których role męskie są dużo ciekawsze od ról kobiecych. W tym filmie jest inaczej. Eva jest bardzo barwną i złożoną postacią i integralną częścią historii. Ważne jest, co mówi, co chce odkryć. Nie boi się przygód. Nie jest jakąś przerażoną, zastraszoną dziewczyną , wręcz przeciwnie, jest niezwykle aktywna i kilka razy ratuje życie Dirka. Nie muszę dodawać, że jego pociągają takie właśnie kobiety.”

Kiedy Dirk i Al spotykają na swej drodze Evę, ta od razu świetnie się do nich dopasowuje. „Dirk i Eva są jak dwie nie zaznające spokoju dusze, dwoje indywidualistów, którzy przypadkiem na siebie się natykają – mówi reżyser. Eva jest samotna w swojej walce, może polegać tylko na sobie i tylko ona wierzy, że jest zagadka do rozwiązania. Podobnie Dirk, chce rozwikłać zagadkę, w którą tylko on wierzy. To naturalne, że nadają na tej samej częstotliwości”.

Reżyser Breck Eisner wyjaśnia: „Przygoda, tajemnica i humor, które tworzą ten film, podbiły moje serce. Wszyscy twórcy starali się, aby te cechy filmu jak najlepiej wydobyć na ekranie”.

„W tym filmie nic nie powinno być brane zbyt poważnie – zaznacza McConaughey. To film przygodowy, bajeczka. Trzeba wziąć parę garści magii i zamienić ją w rzeczywistość. Kiedy zadziała magia, wszystko łączy się ze sobą we właściwy sposób”.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Sahara

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy