Reklama

"Pytając o miłość": TWÓRCY O FILMIE I JEGO KSIĄŻKOWYM PIERWOWZORZE

„Jeśli nawet istnieje lepsza książka o Los Angeles, to ja jej nie znam” – mówi Robert Towne o powieści Johna Fante Ask the Dust opiewającej nie tylko historię zakazanej miłości, ale i historię miasta. W wywiadzie dla „American Review” z 1989 roku Towne opowiadał, jak bardzo był poruszony bezpośredniością książki Johna Fante: „To całkiem tak, jakby nagle ktoś zdjął z przeszłości zasłonę i stanął oko w oko ze światem takim, jakim był wtedy”.

Reklama

Zdaniem producentki, Pauli Wagner, powieść jest też fascynującym studium postaci. „To rodzaj wewnętrznego monologu, który wprowadza nas w umysł i duszę Arturo Bandiniego” – mówi. „Doświadczamy jego emocji, dzielimy jego sposób rozumowania świata, obawy, lęki i obsesje związane z realizacją jego American dream, który dla Bandiniego oznacza: napisać Wielką Amerykańską Powieść, poślubić piękną blondynkę i kupić dom na wzgórzu. Ale American dream, który odkrywa bohater nie jest tym, czego oczekiwał i do czego dążył”.

Roberta Towne’a od zawsze pociągał język, jakim posługiwał się John Fante, głębia wykreowanych przez niego postaci i sposób, w jaki pisarz pokazał przedmieścia Los Angeles. To dlatego reżyser zdecydował się przenieść jego powieść na ekran. Tak powstała 30-letnia podróż, która rozpoczęła się zapiskiem na stronicy pierwszej wersji scenariusza napisanej przez Johna Fante, jaką przeczytał Towne. Ta notatka brzmiała: „Z nadzieją, że Ty poprowadzisz to dalej”.

W postać Arturo Bardiniego (który jest alter ego Johna Fante) wcielił się Colin Farrell. Jeden z najbardziej rozchwytywanych dziś aktorów, obdarzony wyjątkowym scenicznym magnetyzmem, wnosi do tej roli wrodzoną charyzmę. „Colin wywiera niesamowite wrażenie, zarówno na kobietach, jak i na mężczyznach” – mówi Towne. „Przyjaciółka mojej żony, która akurat była u nas, gdy spotkaliśmy się z nim po raz pierwszy, powiedziała: „Nie wiem, kto to, ale czegokolwiek zechce, dajcie mu to!” – śmieje się reżyser.

„Pytając o miłość” opowiada o budowaniu swojego „ja” gdzieś w świecie” – mówi Farrell. „To film o pasji. Ukazuje nie tylko marzenia, mówi też, że trzeba wyjść naprzeciw temu, czego się pragnie”.

Pasja życia ukazana jest tutaj poprzez początkową niechęć (a później wzajemne przyciąganie) pomiędzy Arturo i Camillą, meksykańską kelnerką. „Arturo i Camilla to w gruncie rzeczy bardzo podobne charaktery” – mówi Farrell. „Oboje desperacko poszukują swego miejsca w świecie i satysfakcji z własnego życia”.

Salma Hayek, grająca Camillę, dodaje, że Fante umieścił parę głównych bohaterów w samym centrum społecznego i politycznego kryzysu – nie obawiał się pokazać napiętych stosunków anglo-latynoskich w Los Angeles. „W latach 30. ludziom takim, jak Arturo i Camilla było bardzo trudno” – mówi aktorka. „On marzył o jasnowłosej i błękitnookiej Kalifornijce, ona pragnęła za wszelką cenę poślubić bogatego Amerykanina, żeby zapewnić swoim dzieciom lepsze warunki od tych, w których sama dorastała”. Marzenia to jedno, ale gdy Arturo i Camilla spotykają się, wzajemne przyciąganie sprawia, że to, czego pragnęli do tej pory wymyka im się spod kontroli.

Reżyser podkreśla, że zauważalne pokrewieństwo ekranowe znalazło odbicie w pozafilmowych relacjach obojga aktorów. „Salma i Colin bardzo dobrze poznali się na planie; pracowali nad wszystkim wspólnie, dzielili się każdym doświadczeniem. Z tej współpracy zrodziła się prawdziwa przyjaźń”.

Towne jest prawdopodobnie jedynym człowiekiem, który mógł przenieść na ekran Ask the Dust. Ta historia mogła być opowiedziana tylko przez artystę filmowego, który przez wzgląd na swoje poszukiwania przy okazji kręcenia innych filmów w Los Angeles, stał się prawdziwym specjalistą od tego miasta.

„Robert Towne posiadł encyklopedyczną wiedzę o amerykańskiej historii – w szczególności, historii Los Angeles, od jej początków aż do czasów współczesnych” – mówi Farrell. „Poznał je, zrozumiał, ale także poczuł to miejsce”.

Wagner naciskała, by Towne wykorzystał swą bardzo szeroką wiedzę do pokazania Los Angeles takim, jakim było w rzeczywistości. „Tak gruntownie i z taką pieczołowitością poznawał to miasto, badał tamten okres w jego dziejach, że mógłby opowiedzieć, gdzie stały wszystkie budynki i jak wyglądały, jak to było patrzeć z Bunker Hill w dół na miasto. Poza tym Robert przykładał wagę do najdrobniejszych szczegółów codziennego życia w tamtej epoce. Na przykład, na początku filmu Bandini słucha radia – ten rodzaj audycji radiowych jest Robertowi doskonale znany. Uchwycił bogactwo bardzo specyficznej kultury Los Angeles.” – mówi producentka.

Wagner podkreśla także, że Towne pokazuje ludzi czasu Wielkiego Kryzysu jako dumnych mężczyzn i kobiety, zdecydowanych poprawić swój los. „Mężczyzna może być na dnie i mieć w kieszeni ostatnią pięciocentówkę, ale włoży swój najlepszy garnitur i uczesze się. Kelnerka założy ukrochmalony biały uniform, choćby miała na sobie parę znoszonych butów, a jej włosy będą starannie ułożone. Każdy walczy z poczuciem klęski, załamaniem, dotyczy to nie tylko zapaści ekonomicznej czy kryzysu kultury, ale wszelkiej depresji.”

materiały dystrybutora

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Pytając o miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje