Reklama

Krawczyk poszedł do sądu!

Kiedy kilka miesięcy temu Aneta Zając, czyli Marysia Radosz z "Pierwszej miłości", podała ojca swych synów do sądu o alimenty, nie przypuszczała, że były ukochany odpłaci jej pięknym za nadobne i także wezwie ją przed oblicze Temidy!

Mikołaj Krawczyk, czyli Łukasz z "Przyjaciółek", po rozstaniu z Anetą Zając, którą porzucił dla ich wspólnej koleżanki z planu "Pierwszej miłości" - Agnieszki Włodarczyk, czyli serialowej Anny Bilewskiej - bardzo rzadko spotyka się z synami. Nie dlatego, że nie chce ich widywać, ale dlatego, że wciąż nie uregulował z mamą 3-letnich bliźniaków sprawy kontaktów z dziećmi...

Reklama

Mikołaj nigdy nie pogodził się z tym, że Aneta nie pozwala mu spotykać się z Michałem i Robertem zawsze, gdy tego chce! W końcu postanowił zwrócić się o pomoc w tej sprawie do sądu.

Kilka dni temu na wniosek Mikołaja Krawczyka na wokandę warszawskiego sądu rodzinnego trafiła sprawa o uregulowanie wszystkich kwestii związanych z jego kontaktami z dziećmi. Jak informuje jeden z dwutygodników, pierwsza rozprawa nie przyniosła rozstrzygnięcia sporu pomiędzy Mikołajem i Anetą.

Byli partnerzy spotkają się przed obliczem sędziego ponownie dopiero w październiku. Mikołaj Krawczyk będzie więc musiał jeszcze trochę poczekać, by zabrać synów na spacer, pokazać im swój nowy dom i przedstawić ich Agnieszce Włodarczyk, z którą teraz dzieli życie. Na razie aktor może spotykać się z Michałem i Robertem w mieszkaniu Anety Zając tylko w wyznaczonych przez mamę chłopców terminach i to wyłącznie pod czujnym okiem ekspartnerki lub swych niedoszłych teściów!

Podobno na porozumienie z Anetą w sprawie opieki nad synami Mikołaj raczej nie może liczyć i jedyne, co mu pozostało, to oczekiwanie na orzeczenie sądu, a to najprawdopodobniej wcale nie zostanie wydane szybko...

Interesują Cię plotki z życia gwiazd? Kliknij, a dowiesz się o nich wszystkiego!

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje