Reklama

Joanna Liszowska: Duża niespodzianka

Chciała mieć brata i siostrę, ale rodzeństwa się nie doczekała. Za to jej córka na pewno nie będzie jedynaczką.

W serialu "Przyjaciółki" jest szaloną, ale bardzo ciepłą i oddaną bliskim fryzjerką, która bezskutecznie próbuje zostać mamą. W końcu decyduje się na zapłodnienie in vitro.

Reklama

Prywatnie Joanna Liszowska (33 l.) debiut w roli mamy ma już dawno za sobą. Mała Emma rośnie jak na drożdżach. Ma już dwa latka i nieustannie absorbuje swoją mamę. A pani Joanna jest najlepszą mamą pod słońcem.

Z myślą o małej córeczce zmieniła styl życia, swoje przyzwyczajenia i priorytety. Zdecydowała, że rezygnuje z życia towarzyskiego. Choć uwielbia swoją pracę, będzie też staranniej dobierała role i mniej grała. Najważniejsze, by więcej czasu spędzała z małą w domu. Co prawda ma zaufaną opiekunkę, ale przecież nikt nie zatroszczy się o dziecko tak dobrze jak jego mama.

- Jeszcze kilka lat temu dla Joasi najważniejsza była praca i nocne spotkania z przyjaciółmi. Teraz trudno ją gdzieś wyciągnąć. Szaleńczo kocha małą Emmę i najchętniej w ogóle by się z nią nie rozstawała. Wzrusza mnie zmiana, jaka w niej zaszła. Stała się taką "słodką mamuśką" i... wcale jej to nie przeszkadza. Zaskoczona jestem, że z osoby wcześniej tak kochającej niezależność i pochłoniętej bez reszty zawodem, stała się kobietą domową - opowiada nam jej dobra znajoma.

W roli mamy pani Joanna rozsmakowała się do tego stopnia, że chce podporządkować jej dalsze życie. Uznała, że we wszystkich swoich decyzjach będzie się kierowała przede wszystkim dobrem Emmy i rodziny.

I już kilka tygodni po narodzeniu córeczki zaczęła myśleć o tym, by mała miała rodzeństwo. W dzieciństwie doskwierało jej to, że sama jest jedynaczką. Marzyła o starszym bracie i młodszej siostrzyczce. To marzenie zostało w niej na zawsze. Obiecała sobie, że jej przyszła rodzina to będzie model minimum 2+2.

- Mimo że druga ciąża była dla niej lekkim zaskoczeniem, od razu bardzo się ucieszyła. Bo jej pragnienie spełnia się szybciej, niż przypuszczała. I jak to Joasia, już powoli wszystko planuje - zdradza osoba z serialu "Przyjaciółki".

Z informacji magazynu "Świat i Ludzie" wynika, że pani Joanna planuje pozostać w Polsce do czerwca. Potem z córką przeniesie się do Szwecji, gdzie z mężem będą przygotowywać się do narodzin nowego potomka.

Do aktywnej pomocy w tych przygotowaniach zobowiązała się mama pani Joanny, Julita Sucheni-Liszowska, która w wakacje będzie gościć u córki w Szwecji. Drugie dziecko aktorki właśnie tam przyjdzie na świat. A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pani Joanna wróci do Polski i do pracy jeszcze w tym roku, późną jesienią.

- Joasia słynie ze świetnej organizacji. Z pewnością i tym razem wszystko sprawnie ogarnie. Priorytetem jednak zawsze będzie bezpieczeństwo dzieci. Cała reszta nie ma już dla niej znaczenia... - mówi jej znajoma.

BM

Interesują Cię plotki z życia gwiazd? Kliknij, a dowiesz się o nich wszystkiego!

Świat & Ludzie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje