Reklama

Reklama

"Gangster": PRACA NA PLANIE

"Gangstera" kręcono przez 43 dni niedaleko Peachtree City w stanie Georgia, tak naprawdę przedmieściach Atlanty. Lokacja okazała się błogosławieństwem dla ekipy produkcyjnej ze względu na wielość budynków zbudowanych w czasach Prohibicji. "To smutne, że w większości małych miasteczek w Georgii nigdy nie było żadnego ekonomicznego cudu, ale dzięki temu nie mieliśmy większych problemów ze znalezieniem budynków z lat 20. i 30. XX wieku", opisuje producent wykonawczy Dany Wolf. Otton Pickin' Fairground, rzadko wykorzystywana placówka w Gay w stanie Georgia, stała się bazą wypadową dla ekipy, oferując zatrzęsienie nieodnowionych budynków z tamtej epoki. Kolejną ważną lokacją był Red Oak Creek Bridge, najdłuższy kryty most w stanie Georgia. Zbudowany w latach 40. XIX wieku przez oswobodzonego niewolnika Horace'a Kinga, jest w użytku po dzień dzisiejszy, zapewniając idealną przestrzeń do kręcenia filmu gangsterskiego. Historyczne miasteczko Haralson w stanie Georgia stało się Rocky Mountain w Wirginii, w którym Jack po raz pierwszy styka się ze swoim idolem, Floydem Bannerem. Domostwo Winnie, cioci Cricketa, powstało na bazie podniszczonego domku, który nie tylko odzwierciedlał założenia wizualne twórców, lecz także posiadał wiele strojów z lat 20. i 30. XX wieku. Kostiumograf Margot Wilson wykorzystała wiele z nich na potrzeby ubioru statystów na planie.

Reklama

Scenograf Chris Kennedy zbudował natomiast od zera główny plan zdjęciowy, Blackwater Station, niechlujny drewniany budynek, w którym bracia Bondurant mieszkają i prowadzą nielegalne interesy. Kennedy oparł swój projekt na zdjęciu zrobionym w stanie Wirginia, na którym widać starą stodołę zamienioną w stację paliw. "Zachwyciła mnie koncepcja łączenia starego świata z nowym", wyjaśnia scenograf. "W moim zamierzeniu rodzina mieszkała tam ponad 100 lat, a z początku obszar, na którym leżał budynek, był całkowicie odseparowany od świata. Potem jednak położono drogi, pojawiły się pierwsze samochody, na miejscu powstała kuźnia oraz zajazd. Po rozpowszechnieniu się samochodów przebudowano całość na stację paliw oraz sklep wielobranżowy, które stanowiły przykrywkę dla działalności braci". W swojej kreacji Kennedy korzystał ze stłumionych, przyziemnych tonacji kolorystycznych, czasami tylko ożywiając krajobraz żywszymi barwami. "Chcieliśmy pokazać świat stworzony za pomocą ludzkich rąk z drewna i materiałów znajdujących się pod ręką. Wyraziste barwy, które widzimy na pompie paliwowej lub kolorowym magazynie naklejonym na ścianę, reprezentują cywilizowany świat".

Główną inspiracją szaty wizualnej były stare fotografie. Biorąc pod uwagę osadzenie akcji w trakcie Wielkiego Kryzysu, było to naturalne źródło zdobywania informacji. Hillcoat jednak zaznacza, że ekipa nie inspirowała się najbardziej znanymi czarno-białymi zdjęciami Walkera Evansa czy Dorothei Lange. "Prawdziwym punktem zwrotnym było dla nas odkrycie książki Bound for Glory: America in Color, w której zamieszczono mnóstwo kolorowych fotografii z czasów Wielkiego Kryzysu. Kolejnym kluczowym odnośnikiem była twórczość legendarnego fotografa z południa, Williama Egglestona, mistrza kolorowych zdjęć", wyjaśnia reżyser. Twórcy trzymali się wiernie kolorystyki tamtych czasów, zarówno w kontekście ubrań, jak i reklam w gazetach czy tak prozaicznych czynności jak malowanie ganków. "Paleta kolorów była ograniczona z prostego powodu, że wtedy ludzie nie posiadali wielkich możliwości technologicznych", wyjaśnia Hillcoat. "W reklamie z powodów technicznych istniał konkretny styl kolorystyczny, podobnie było z kolorami ubrań. Paleta była ograniczona ze względu na możliwości drukowania oraz farbowania", zauważa reżyser. Tak się składa, że większość żywszych kolorów pochodzi od Maggie - karmazynowe, purpurowe czy turkusowe tonacje łączą się z jej porcelanową skórą oraz rudymi włosami, podkreślając jej wyjątkowość w szarej rzeczywistości braci. "Dostosowaliśmy kostiumy Jessiki do jej pięknych rudych włosów, dołożyliśmy mocne kolory, które odróżniały ją od innych bohaterów. Była cudownym płótnem, na którym malowaliśmy nasze dzieło", opowiada Wilson.

Kostiumografka stworzyła na potrzeby każdego z braci osobny styl ubioru. "Chciałam, aby funkcjonowali w nieco odrębnym świecie, żeby wyróżniali się spośród innych przemytników oraz gangsterów", opowiada Wilson. "Kolory ich strojów były mocno stonowane, dobrze współgrały z krajobrazami oraz planami zdjęciowymi. Akcja dzieje się w latach 30. XX wieku, lecz ustaliłam ich garderobę na koniec lat 20., dlatego że bracia żyli na prowincji i śledzenie mody nie było raczej ich priorytetem. Celem Jacka jest zarabianie większej ilości pieniędzy oraz rozwój osobisty. Tak więc jego ubrania zmieniają się wraz z coraz częstszymi kontaktami z gangsterami", wyjaśnia Wilson. "Howard to Howard; to pijak, który praktycznie się nie zmienia. Na Forresta założyłam blezer, który ma w sobie pewien posmak staroświeckości, a który jednocześnie podkreśla wewnętrzny spokój tej postaci". W idealnie skrojonych garniturach oraz zawsze założonych rękawiczkach, Rakes w wykonaniu Pearce'a wyróżnia się wśród tych postaci. "Rakes jest bardzo wyczulony na swój wygląd. Podkreśla swoją inność, tak też go przedstawiliśmy pod względem kostiumów. On nie należy do tego świata, przybył tylko po to, by go zniszczyć". Bertha została ubrana w nijakie sukienki. Dodatkowo czepki i fartuchy noszone przez Dunkardów. To ulega zmianie, kiedy Jack daje jej w prezencie żółtą sukienkę. "Zawsze uważam, że kostiumy to ostatni element układanki, którą jest tworzenie postaci; dzięki nim zrozumiałam, kim są Dunkardowie, w jaki sposób żyli przez te wszystkie lata", opowiada zachwycona aktorka. "A żółta sukienka była przepiękna - mogłabym ją nosić całe życie".

Hillcoat i autor zdjęć Benoit Delhomme zdecydowali się nakręcić film na cyfrowej kamerze Arri Alexa, co dla obu filmowców było nowym doświadczeniem. "W ostatnich latach nastąpiła transformacja pomiędzy taśmą filmową a technologią cyfrową, więc musieliśmy podjąć męską decyzję, czy jako jedni z ostatnich będziemy kręcić na celuloidzie, czy też jako jedni z pierwszych wskoczymy do nowego cyfrowego świata", opowiada reżyser. "Elementem kluczowym był fakt, że zaplanowaliśmy wiele scen nocnych i mieliśmy napięty harmonogram zdjęć. Nie chcieliśmy oświetlać nocy, lecz być w stanie wyodrębniać przestrzeń i wszystkie detale. W kamerze Alexa niesamowite jest to, że pozwala na wielką wolność w planowaniu ujęć i rejestruje nawet to, czego nie widzi ludzki wzrok. I można na niej uzyskać o wiele łagodniejszą jakość niż w innych kamerach cyfrowych".

Chociaż film został osadzony w latach 30. XX wieku, Hillcoat zauważa pewne paralele pomiędzy tamtym okresem a współczesnością, w szczególności w szaleńczej walce braci Bondurant o niezależność oraz ich nieufności wobec rządu, którego reprezentantem jest Rakes. "To były czasy wielkich niepokojów społecznych", wyjaśnia Hillcoat. "Wielki Kryzys można porównać z tym, co mamy dzisiaj. Doszło wtedy do wielu katastrof ekologicznych, chociażby w postaci potężnych burz piaskowych. Istniała przepaść pomiędzy bogatymi i biednymi. A bezsilność dobrych ludzi przegrywających z cynicznymi siłami wybrzmiewa w dniu dzisiejszym jeszcze mocniej. Obecnie mamy epokę cyfryzacji i Internetu, a wtedy była epoka karabinu maszynowego i szybkich samochodów. To był także początek mediów masowych", podkreśla reżyser "Gangstera". Hillcoat i Cave podkreślali podobieństwa pomiędzy tym, co było i jest obecnie, również za pomocą muzyki. Połączyli ze sobą różne gatunki, artystów oraz okresy muzyczne, ażeby wykreować unikalny styl. "Wzgórza Wirginii były pełne biednych białych ORAZ czarnych", zaznacza Hillcoat. "Dlatego właśnie muzyka z tamtych czasów jest tak bogata w brzmienia i znaczenia - istniało wiele interesujących połączeń muzycznych, chociażby bluesa z afroamerykańskim gospel oraz ówczesną wersją country, wygrywaną przez Szkotów i Irlandczyków", dodaje reżyser. "Ralph Stanley, znany artysta country bluegrass, wykonuje dla nas White Light, White Heat Velvet Underground, czyli kawałek o narkotykach. Emmylou Harris śpiewa The Snake Song Townesa Van Zandta, piosenkę o Forreście, facecie, który jest niczym wąż, ale kryje w sobie także romantyzm. Nowe aranżacje współczesnych piosenek, które znakomicie odzwierciedlają tamte czasy. To dynamiczny, eklektyczny mix - stara ekipa z Nashville połączona ze starymi punkami. Ma w sobie niezwykła energię. Podobnie jak bracia Bondurant".

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Gangster

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy