Reklama

Reklama

"Autostopem przez Galaktykę": TEN NIESAMOWITY ADAMS

Cykl powieściowy autorstwa Douglasa Adamsa, przepełniony specyficznym humorem, zdobył w latach 80. legion zaprzysięgłych fanów na całym świecie. Jest też dobrze znany w Polsce. Składa się z pięciu powieści: „Autostopem przez Galaktykę” (The Hitchhiker’s Guide to the Galaxy, 1979) – nowe, poprawione tłumaczenie autorstwa Pawła Wieczorka ukaże się w maju, nakładem wydawnictwa Albatros Andrzeja Kuryłowicza – „Restauracja na krańcu Wszechświata” (Restaurant At the End Of the Universe, 1980), „Życie, Wszechświat i cała reszta” (Life, the Universe And Everything, 1982), „Cześć, i dzięki za ryby” (So Long, And Thanks For All the Fish, 1984) oraz „W zasadzie niegroźna” (Mostly Harmless, 1992). Pierwszą i drugą część przeniesiono na ekran w 1981 roku (w formie miniserialu, zrealizowanego w Anglii przez Alana J.W. Bella). Produkcja ta otrzymała rok później trzy nagrody BAFTA. Powstały też odcinki radiowe oraz gra komputerowa, dokonano również adaptacji teatralnej, a w końcu na rynku pojawiły zarejestrowane na płytach słuchowiska i... seria ręczników.

Reklama

Douglas Noel Adams urodził się 11 marca 1952 roku w Cambridge. Niewiele zapowiadało, że stanie się oszałamiająco popularnym pisarzem. Podczas nauki w szkole w Brentwood w Essex interesowały go głównie przedmioty ścisłe. Jednak jako osiemnastolatek powziął mocne postawienie, by poświęcić się pisaniu. Podczas studiów w Cambridge (zgłębiał oczywiście literaturę angielską) odbył wielką podróż autostopem przez całą Europę, aż do Turcji, podejmując się przygodnych zajęć zarobkowych. Było to jedno z jego ważniejszych życiowych doświadczeń. Nasz kontynent jest fascynujący dzięki swemu zróżnicowaniu, pełen sprzecznych idei, tradycji i kultur – mówił.

Początkowo Adams nie odnosił wielkich sukcesów. Poznał wprawdzie dobrze członków Latającego Cyrku Monty Pythona, zwłaszcza Grahama Chapmana, i uczestniczył w pisaniu niektórych skeczy dla zespołu. Uwielbiałem Monty Pythona. Szczerze mówiąc, przez lata marzyłem, by być Johnem Cleesem. Toteż byłem bardzo rozczarowany tym, że współpraca nie potrwała zbyt długo – wspominał. Rzeczywiście pełnił w tych projektach funkcję pomocniczą, która zapewniła mu jednak pewną markę. Prawdziwe uznanie przyszło, gdy jemu i innemu pisarzowi, Simonowi Brettowi (opromienionemu właśnie sukcesem cyklu słuchowisk „The Burkiss Way”), kanał BBC, Radio 4, zaproponował stworzenie komediowego show. Pierwszy odcinek miał premierę w marcu 1978 roku. Tak właśnie narodziło się „Autostopem przez Galaktykę”.

Reakcja słuchaczy była entuzjastyczna. Szybko doceniono oryginalność koncepcji Adamsa. Z jednej strony cykl kipiał absurdalnym humorem i wyróżniał się ironicznym traktowaniem rekwizytorni SF. Z drugiej – padały tu istotne i całkiem serio zadawane pytania. Jaka jest natura Wszechświata? Jaki był początek życia? Jaki jest sens naszego istnienia? A najbardziej zaskakujące było to, że Adams dawał serię ironicznych, zabawnych odpowiedzi. Słuchowisko śmieszyło, bawiło i prowokowało do myślenia.

W 1979 roku radiowy show przekształcił się w pierwszą powieść cyklu, popularnego później – ku zaskoczeniu autora – nie tylko w Anglii (gdzie zajął pierwsze miejsce na liście bestsellerów), ale w i Europie, a także w USA. O genezie powstania powieści Adams opowiadał, że pomysł wpadł mu do głowy, gdy nadużywszy alkoholu leżał niezbyt przytomny na łące, a obok niego spoczywał „Przewodnik autostopowicza po Europie”.

Adams napisał jeszcze inny cykl powieści, o przygodach Dirka Gently’ego: „Dirk Gently’s Holistic Detective Agency” z 1987 roku („Holistyczna Agencja Detektywistyczna Dirka Gently'ego”, tłum. Kinga Dobrowolska, wyd. Zysk i S-ka, seria „Kameleon”, 1999 r.) oraz „Long Dark Tea-time of the Soul” z 1988 roku („Długi, Mroczny Podwieczorek Dusz”, tłum. Kinga Dobrowolska, wyd. Zysk i S-ka, seria „Kameleon”, 1999 r.). Ma na koncie także powieść „Bureaucracy”. Z Johnem Lloydem stworzył „The Meaning of Liff” (1984) oraz „The Meaning of Liff” (1990). W 1990 roku powstał także utwór niebeletrystyczny „Last Chance to See” („Ostatnia okazja, by ujrzeć”, tłum. Krzysztof Teisseyre, Wyd. Zysk i S-ka., 1998 r.), o niezwykłych i zagrożonych przez cywilizację gatunkach zwierząt, napisany wspólnie z zoologiem Markiem Carwardinem. Scenariusze radiowe ukazały się w zbiorze „Original Radio Scripts”.

Książki Adamsa sprzedały się na terenie Wielkiej Brytanii, USA i Australii w ponad 15 milionach egzemplarzy. Pisarz zdobył wiele prestiżowych nagród, m.in. The Golden Pan (w 1984 roku był jej najmłodszym laureatem).

Do wielkich wielbicieli prozy Adamsa należą miedzy innymi: sir Paul McCartney, twórca „Gwiezdnych wojen” – George Lucas oraz słynni naukowcy – biolog Richard Dawkins i fizyk Stephen Hawking.

Adams parał się nie tylko pisaniem. Zajmował się także... oprawianiem kurczaków, pracował jako ochroniarz na Bliskim Wschodzie, jego pasją była gra na gitarze. Wspomagał nawet jako gitarzysta grupę Pink Floyd i miał wielką kolekcję gitar dla leworęcznych muzyków. Jednym z jego najbliższych przyjaciół był David Gilmour, legendarny gitarzysta tej rockowej grupy. To właśnie Adams wymyślił tytuł jednego z późnych albumów Pink Floyd, „Division Bell”. Przejawiał też aktywność na innych polach. Wyreżyserował film „Gwiazda rocka” (Rockstar), był współzałożycielem firmy The Digital Village (która obecnie nazywa się h2g2), produkującej filmy, programy telewizyjne i gry komputerowe. Razem z Terrym Jonesem, niegdyś członkiem grupy Monty Pythona, stworzył melanż książki i gry komputerowej „Starship Titanic” (1998), który zdobył prestiżową Codie Award. Działał też aktywnie na rzecz ochrony zwierząt zagrożonych wyginięciem – zwłaszcza rzadkich gatunków goryli i nosorożców.

Za jednego ze swych literackich mistrzów uznawał słynnego angielskiego humorystę P. G. Wodehouse’a. Nie zaprzeczam, że miał on na mnie wielki wpływ, choć zacząłem czytać jego utwory dopiero podczas pisania „Restauracji na krańcu Wszechświata”, i po prostu nie mogłem się powstrzymać, by nie nawiązywać do jego stylu. Jestem głęboko przekonany, że to jeden z anglojęzycznych geniuszy literackich – mówił.

Czytelnicy cenili Adamsa za niezwykły humor i wyobraźnię. Na początku został stworzony Wszechświat. To rozsierdziło wkrótce wielu ludzi, którzy uznali to za złe posunięcie – oto próbka jego podszytego absurdem, a czasem i dosyć pesymistycznego humoru. Przyznawał się natomiast do wielkiej trudności podczas pisania: niezwykle ciężko szło mu tworzenie wiarygodnych, w pełni przekonujących postaci kobiecych.

Od 1991 roku pisarz był szczęśliwie żonaty z Jane Belson, w 1994 roku urodziła im się córka, Polly Jane. Mieszkali w Islington, w Anglii, lecz w 1999 roku przenieśli się do Kalifornii, w związku z działalnością zawodową Adamsa, a także intensywnymi pracami nad scenariuszem ekranizacji „Autostopem przez Galaktykę”. Postawiłem jeden, podstawowy warunek: Arthur musi być Anglikiem – zaznaczał.

Pisarz zmarł nagle na zawał serca 11 maja 2001 roku podczas ćwiczeń w sali gimnastycznej. Próby reanimacji nie przyniosły rezultatu. Poprzedniego dnia naukowcy z Minor Planet Centre of the International Astronomical Union nazwali asteroidę 18610 „Arthurdent”, na cześć jednego z bohaterów jego powieści. Także internetowy program do tłumaczenia nazwano na cześć innej postaci z prozy Adamsa – „Babelfish”.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Autostopem przez Galaktykę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama