Reklama

"Aniołki Charliego": NA PLANIE

Zdjęcia do "Aniołków Charliego" rozpoczęły się w styczniu 2000. Kręcono je w plenerach Południowej Kalifornii. Spostrzegawczy kinomani na pewną zwrócą uwagę, że w jednej ze scen Drew Barrymore odwiedza dom, w którym mieszkała niegdyś grana przez nią bohaterka "E.T." Stevena Spielberga.

Reklama

Na planie spotkało się wielu uznanych aktorów komediowych, w tym Bill Murray (dwukrotnie nominowany do Złotego Globu za role w "Pogromach duchów" i "Rushmore"), Drew Barrymore (uznana za komediową gwiazdę roku 2000 podczas konwencji ShoWest), Cameron Diaz (dwukrotnie nominowana do Złotego Globu za "Sposób na blondynkę" i "Być jak John Malkovich") i Lucy Liu (wyróżniona nominacją do nagrody Emmy za rolę w serialu "Ally McBeal").


McG jest zdania, że trzeba zdrowej dawki humoru, by Aniołek stał się prawdziwym Aniołkiem. Jak mówi: " Aniołek musi umieć wywinąć się z każdej sytuacji rozpalając przy tym wyobraźnię widza. Patrząc na Aniołka mężczyźni muszą sobie powtarzać w duchu: 'Chcę być z kimś takim, jak ona', a kobiety - 'Chcę być taka, jak ona'".

Drew Barrymore mówi: "McG nieustannie motywował nas do działania, umiał sprawić, że gotowe byłyśmy dać z siebie wszystko. Potrafił zarazić nas swoją energią, pasją i entuzjazmem, a czym innym, jak nie tym, powinny emanować Aniołki roku XXI wieku?".


Serial "Aniołki Charliego" zyskał tak wielką sławę między innymi dlatego, że jego bohaterki często były dość skąpo ubrane.

McG: "Nie mogliśmy tego lekceważyć, bo był to jeden z głównych czynników, które złożyły się na sukces serialu. Musieliśmy jednak pamiętać, jak wiele zmieniło się od tamtych czasów. Dziś kobiety są dużo bardziej aktywne - skaczą z klifów na motorach, szaleją na snowboardach, zasiadają w radach nadzorczych wielkich korporacji nie zaniedbując przy tym życia rodzinnego. Nie mogliśmy zapominać, że podział na role tradycyjnie pełnione przez mężczyzn i kobiety nie jest dziś tak wyraźny jak dwadzieścia lat temu".

Drew Barrymore: "Podoba mi się to, że nasze bohaterki są tak bardzo ludzkie i przystępne. Mają swoje marzenia, pragnienia i humory, a są przy tym niezawodne".

Lucy Liu mówi: "Szybko zrozumiałam, że jeśli chcę być prawdziwym Aniołkiem, muszę być po prostu sobą. Nasze bohaterki reprezentują skrajnie różne osobowości i bardzo dobrze, bo dzięki temu widzowie zrozumieją, że każdy może być Aniołkiem".

Filmowe Aniołki miały być kobietami na wskroś współczesnymi, a przykazanie to wzięli sobie do serca wszyscy członkowie ekipy.


Scenograf Michael Riva: "Doszedłem do wniosku, że nasze bohaterki są trzema wcieleniami tej samej kobiety - gdybyśmy wzięli jedną kobietę i podzielili ją na trzy, otrzymalibyśmy 'Aniołki Charliego'. Chciałem, by motyw ten dominował w warstwie wizualnej filmu. Świat Aniołków rządzi się swoimi własnymi regułami, mogłem się więc cieszyć pełną swobodą twórczą. Sądzę, że kluczem do sukcesu filmu takiego, jak nasz, jest odwaga i brak uprzedzeń".

Projektant kostiumów Joseph Aulisi: "Musiałem zaprojektować kostiumy, które spełniałyby szereg wymagań. Stroje Aniołków miały być bowiem eleganckie i modne, a zarazem sprawdzać się w scenach akcji".

Aulisi korzystał więc głównie z elastycznych materiałów, które zapewniały aktorkom swobodę ruchów. Nancy Juvonen: "Nasze dziewczyny chciały być 'sexy', a zarazem czuć się swobodnie. Nie chciały, by kostiumy krępowały im ruchy w scenach, w których muszą popisywać się znajomością wschodnich sztuk walki.


Zdjęcia do filmu zakończyły się w czerwcu 2000. Leonard Goldberg podsumowuje: "Kino akcji to ostatni bastion męskości w Hollywood. Myślę, że nasz film może to zmienić.

McG dodaje: "Sądzę, że 'Aniołki Charliego' utwierdzą wszystkich w przekonaniu, że mężczyźni przestali rządzić światem. Teraz mogą nim rządzić wszyscy".

materiały dystrybutora

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Aniołki Charliego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje