Reklama

Reklama

"Alex i Emma": ROZDZIAŁ 4

„Chociaż zawsze uważał siebie za członka wielkiej armii artystów pozbawionych środków do życia, po przybyciu do posiadłości Delacroix Adam zaczyna zastanawiać się, czy może zbyt pochopnie nie potępiał dorabiania się majątku.“

Akcja filmu rozgrywa się na wschodnim wybrzeżu – Alex i Emma mieszkają i pracują w Bostonie, a książka Alexa rogrywa się na fikcyjnej wyspie Nowej Anglii, St. Charles. Zaprojektowane przez scenografa Johna Larenę wnętrza mieszkań Alexa i Emmy, kuchni Delacroix i pokoi gościnnych powstały na terenie Sunland Soundstages. Ujęcia rozgrywające się w plenerze niemal w całości kręcono na terenie wytwórni Universal i w okolicach Los Angeles. Do Bostonu ekipa wpadła tylko na jeden dzień.

Reklama

Letni dom rodziny Delacroix udawał Langton House, znajdujący się w historycznej części południowej Pasadeny. Sceny rozgrywające się na przystani i deptaku St. Charles powstały w Ports O‘ Call Village, części nadbrzeżnego miasta San Pedro, a scena pikniku na plaży była filmowana na pobliskiej Cabrillo Beach. Pięknie zachowany Doheny Mansion w stylu wiktoriańskim pojawia się w licznych scenach filmu, w tym jako wnętrza i okolice St. Charles Casino oraz jako wnętrza sali balowej w Orantes Mansion.

Zadbano o to, by wszystkie lokalizacje zostały odpowiednio dostosowane do epoki. Najbardziej dramatyczną przemianę przeszło Ports O’Call Village. Sprowadzono kilkuset statystów przebranych w stroje z lat 20-tych ubiegłego wieku, a doki zostały przystrojone marynistycznymi antykami oraz starymi straganami z  kwiatami i warzywami. To jedna z  pierwszych scen przedstawiajających powieść Alexa i było niezwykle ważne, by plan miał wygląd tamtej epoki i pasował do opowiadanej historii.

Dla projektantki kostiumów Shay Cunliffe praca przy „Alexie i Emmie“ była ekscytującą odmianą. Ostatnio bowiem pracowała wyłącznie przy filmach współczesnych. I chociaż „Alex i Emma“ rozgrywa się w dzisiejszym Bostonie, Cunliffe stanęła przed wyzwaniem stworzenia strojów dla wymyślonego przez Alexa świata z realiów Nowej Anglii lat 20. Niełatwo było znaleźć autentyczne stroje z tamtego okresu w dobrym stanie.

Cunliffe zwróciła się do prywatnych kolekcjonerów. Odbiciem jej wysiłków są suknie i fartuszki, które nosi każda z dam do towarzystwa. Projektanka musiała znaleźć sposób, żeby poprzez stroje odzwierciedlić indywidualne cechy każdej z  kobiet, a jednocześnie zaznaczyć, że wszystkie one są wzorowane na tej samej osobie. „Starałam się zachować pewną ciągłość w ich strojach, a jednocześnie w humorystyczny sposób podkreślić ich narodowe odrębności“.

Polina jest bogata i ekscentryczna, co znajduje odzwierciedlenie w jej garderobie. Cunliffe udało się znaleźć zaskakująco dużo oryginalnych sukienek, które były idealne dla Poliny, ale w końcu jej garderobę tworzyły zarówno rzeczy stare, jak nowe.

„Lata 20-te miały swoją osobowość. Nastały po czasach, kiedy kobiety nosiły gorsety. Przyniosły kobietom wolność nie tylko od gorsetów. To był cudowny okres wyzwolenia i radości życia“, mówi Marceau.

Cunliffe tak zaprojektowała garnitury Johna Shaw, by odzwierciedlały jego bogactwo i pozycję społeczną, a stroje Adama tak, by odzwierciedlały jego brak pieniędzy. Czuła, że jako pisarz, Adam powinien mieć bardzo mało ubrań. Wybrała materiały łatwo się gniotące takie, jak płotno czy bawełna. „Chcieliśmy nadać mu wygląd walczącego o przetrwanie, żyjącego na walizkach, pisarza“. Chciała także dać do zrozumienia, że w tym świecie pieniędzy Adam jest outsiderem. „Kontrast między garderobą Adama i innych jest zawsze zaznaczony. Zawsze wydaje się być trochę nie na miejscu“.

Cunliffe wymyśliła bardzo wyrazisty styl także dla Alexa i Emmy. Ich garderoba miała odzwierciedlać fakt, że oboje mają bardzo ograniczone środki do życia. Cunliffe chciała więc użyć „ubrań, które nie wyglądają modnie – są ponadczasowe, ale jednocześnie maksymalnie znoszone“. Alex jako zżerany przez stres pisarz ubiera się w sposób przypadkowy, a jego ubrania są pomięte. „Staraliśmy się, żeby jego rzeczy wyglądały na maksymalnie znoszone, rzadko prane, a co najważniejsze – nigdy nie prasowane. Musiał w nich wyglądać tak, jakby po prostu podniósł je z podłogi i założył na siebie“.

Z drugiej strony styl Emmy to styl biznes-woman. Nosi ładne żakiety, które „jednak najprawdopodobniej kupiła w szmateksie“, mówi Cunliffe.

Największym wyzwaniem dla Cunliffe było przygotowanie kostiumów z epoki dla ponad dwustu statystów, którzy krążą po deptaku, porcie i kasynie. Wkrótce odkryła, że właściwą garderobę może znaleźć w lokalnych sklepikach. „Wiele ze spódnic albo kardiganowych żakietów noszonych w latach 70-tych czy 80-tych po pewnych przeróbkach świetnie pasowało do naszego filmu“, ujawnia. Udało się jej także znaleźć wyszywane perełkami suknie i smokingi do scen w kasynie.

Scenografia i kostiumy były integralną częścią w tworzeniu zmysłowej atmosfery fantastycznego świata z „Alexa i Emmy“. „Lata 20-te mają w sobie coś romantycznego“, mówi Reiner. „Fajnie było je zderzyć ze współczesnym dniem“.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Alex i Emma

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy