"Tato" opowiadał historię operatora filmowego Michała Suleckiego (Bogusław Linda), który walczy o prawo do opieki nad córką, kilkuletnią Kasią (Aleksandra Maliszewska) z cierpiącą na zaburzenia psychiczne żoną (Dorota Segda) i despotyczną teściową (Teresa Lipowska). Gdy sąd zezwala mu jedynie na krótkie widzenia, zdesperowany mężczyzna postanawia porwać dziewczynkę.
"Tato". Pierwszy taki polski film
"Tato" jest pełnometrażowym debiutem Macieja Ślesickiego, operatora filmowego, który wcześniej realizował krótsze formy audiowizualne. Kierownikiem produkcji była jego matka, Barbara Pec-Ślesicka, pracująca wcześniej z Andrzejem Wajdą i Agnieszką Holland. W rozmowie z "Twoim Stylem" debiutujący reżyser stwierdził, że jeśli na "Tatę" nie pójdzie przynajmniej 200 tysięcy widzów, nie stanie więcej za kamerą.
W Michała wcielił się Bogusław Linda. Dla aktora było to odejście od wizerunku twardych facetów, z którym był kojarzony od czasu premiery "Psów" Władysława Pasikowskiego. "To pierwszy film, który powiedział o dominacji kobiecej. O nas, biednych facetach, którzy dostają w tyłek" – śmiał się Linda w rozmowie z "Wirtualną Polską" z okazji dwudziestolecia filmu. "[Ślesicki’] to jeden z nielicznych ludzi, którzy od dziecka są zawodowcami. […] To, co pisał, było rzeczą zawodową od początku do końca. To wyróżniało się tak spośród scenariuszy, które dostawałem, że było warto po prostu w to wejść". Linda zaznaczył, że Ślesicki żonglował gatunkami filmowymi w sposób niespotykany w ówczesnym kinie polskim. Dodał, że sam bawił się na planie równie dobrze, co widzowie w kinie.
W Cezarego Kujawskiego, prezesa Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, który wspiera Michała w walce o córkę, wcielił się Cezary Pazura. "U Ślesickiego zawsze mam na imię Cezary we wszystkich filmach, a w ’13. posterunku’ nawet mam na nazwisko Cezary" – wspominał aktor na swoim kanale w serwisie YouTube. "Jak przeczytałem scenariusz, to mówię: muszę coś wymyślić, żeby [moja postać] była inna. […] Ja sobie wymyśliłem taki myk, że będę się jąkał. Karkołomny myk, ale do wykonania". Według niego sprawiało to, że jego postać nabierała wielowymiarowości – była jednocześnie tragiczniejsza i zabawniejsza.

"Tato". Co stało się z Aleksandrą Maliszewską?
Linda nie ukrywał, że najtrudniejszym elementem roli Michała była gra z ośmioletnią wówczas Aleksandrą Maliszewską. "Dla mnie to było wyzwanie i tak to potraktowałem. Warto angażować się w wyzwania" – podkreślił w rozmowie z "Wirtualną Polską". "Dziecko obnaża wszystko w zawodowym aktorze. Jest do bólu prawdziwe, nie udaje. Albo coś robi, albo nie. Gdy dziecko nie udaje, to zobaczymy, kiedy aktor udaje".
O angażu aktorki i związanych z tym problemami wspominał Pazura na swoim kanale w serwisie YouTube. "Ślesicki robił najpierw zdjęcia próbne. […] Dzieci do filmu, oprócz niewinnej twarzy, muszą mieć duże oczy, bo cała prawda, każda emocja najbardziej maluje się w oczach. […] Maciek wybrał Olę Maliszewską. Zdjęcia zaczęły się po paru miesiącach. I co się okazało? Ola była w wieku, gdy wypadają zęby. I jej wypadły dwie [górne] jedyneczki. Zaczynają się zdjęcia i nie ma zdjęć. […] Nikt tego nie przewidział. Na gwałt zaczęto jej dorabiać ząbki, na takich haczykach".
Rola Maliszewskiej została bardzo dobrze przyjęta przez widzów i recenzentów. Później pojawiła się ona w małych rolach w "Sarze" i "13 posterunku", także w reżyserii Ślesickiego. W 1999 roku wystąpiła jeszcze w spektaklu telewizyjnym "Perły szczęścia nie dają". Na tym zakończyła się jej kariera aktorska.

"Tato". Świetne przyjęcie filmu
Film wziął udział w Konkursie Głównym 20. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Otrzymał aż pięć nagród – za reżyserię Ślesickiego, pierwszoplanową kreację Lindy, drugoplanowe Pazury i Dancewicz (docenionej także za występy "Deborah" i "Pułkowniku Kwiatkowskim") oraz montaż. Złote Lwy powędrowały do "Girl Guide" Juliusza Machulskiego. "Tato" był także popularny wśród widzów. Granica 200 tysięcy widzów została osiągnięta, a Ślesicki wrócił do kin już dwa lata później za sprawą "Sary".
"Spotykałem się jedynie z entuzjastycznymi reakcjami w związku z tym filmem. Projekt był oczekiwany i bardzo przychylnie przyjęty przez widzów oraz krytykę. Do dziś film ‘Tato’ uważany jest za 'perełkę' polskiej kinematografii i wielu ludzi z chęcią powraca do jego fabuły" – mówił Pazura w rozmowie z serwisem "Na Temat" przy okazji 19. rocznicy premiery "Taty".




!["Kill Bill: The Whole Bloody Affair" [trailer]](https://i.iplsc.com/000M7ZJRXAOM05P7-C401.webp)

!["Samotnik" [trailer]](https://i.iplsc.com/000M7YV6R21WK3RJ-C401.webp)



