"Zezowate szczęście" filmem otwarcia 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

Bogumił Kobiela w filmie "Zezowate szczęście"
Bogumił Kobiela w filmie "Zezowate szczęście"Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdynimateriały prasowe
Wartość "Zezowatego szczęścia" ujawnia się w zdumiewająco udanym połączeniu różnych stylów i poetyk. Krytycy znaleźli w dziele Munka zjadliwą ironię, groteskę, elementy czysto komediowe i dramatyczne oraz cechy powiastki filozoficznej w duchu wolteriańskim. Przy tak dużej różnorodności i "rozrzucie" stylistycznym próżno szukać w "Zezowatym szczęściu" zgrzytów, zbędnych scen, chybionego aktorstwa - czytamy w serwisie Filmpolski.pl.
Wartość "Zezowatego szczęścia" ujawnia się w zdumiewająco udanym połączeniu różnych stylów i poetyk. Krytycy znaleźli w dziele Munka zjadliwą ironię, groteskę, elementy czysto komediowe i dramatyczne oraz cechy powiastki filozoficznej w duchu wolteriańskim. Przy tak dużej różnorodności i "rozrzucie" stylistycznym próżno szukać w "Zezowatym szczęściu" zgrzytów, zbędnych scen, chybionego aktorstwa - czytamy w serwisie Filmpolski.pl.archiwum Filmu Agencja FORUM
W obsadzie "Zezowatego szczęścia" w epizodycznych rolach znalazło się wiele gwiazd polskiej kultury. Roman Polański (niewymieniony w czołówce) wcielił się w postać korepetytora dziewczyny granej przez Barbarę Kwiatkowską (która później została jego żoną); Krzysztof Komeda mignął na ekranie jako żołnierz w oflagu; z kolei Wiesława Gołasa oglądaliśmy jako oficera UB.

Widzowie usłyszeli także Sławę Przybylską (na zdjęciu), która wcieliła się w piosenkarkę wykonującą utwór "Kriegsgefangenenpost".
W obsadzie "Zezowatego szczęścia" w epizodycznych rolach znalazło się wiele gwiazd polskiej kultury. Roman Polański (niewymieniony w czołówce) wcielił się w postać korepetytora dziewczyny granej przez Barbarę Kwiatkowską (która później została jego żoną); Krzysztof Komeda mignął na ekranie jako żołnierz w oflagu; z kolei Wiesława Gołasa oglądaliśmy jako oficera UB. Widzowie usłyszeli także Sławę Przybylską (na zdjęciu), która wcieliła się w piosenkarkę wykonującą utwór "Kriegsgefangenenpost".archiwum Filmu Agencja FORUM
Andrzej Munk wyreżyserował "Zezowate szczęście" na podstawie tekstu znakomitego polskiego scenarzysty Jerzego Stefana Stawińskiego.

Film w groteskowo-karykaturalnym ujęciu przedstawia losy oportunisty, który w różnych warunkach, na przestrzeni wielu lat, usiłuje przypodobać się aktualnym władzom.
Andrzej Munk wyreżyserował "Zezowate szczęście" na podstawie tekstu znakomitego polskiego scenarzysty Jerzego Stefana Stawińskiego. Film w groteskowo-karykaturalnym ujęciu przedstawia losy oportunisty, który w różnych warunkach, na przestrzeni wielu lat, usiłuje przypodobać się aktualnym władzom.archiwum Filmu Agencja FORUM
"Film, wykpiwający polskie mity odwagi, niezłomności i heroizmu wojennego, przeciwstawiający im egoizm, tchórzostwo i intryganctwo antybohatera, jest jednym z głównych świadectw poodwilżowej krytyki wobec narodowej tradycji romantycznej i jej epigonów" - podsumowywał Waldemar Piątek w "Leksykonie polskich filmów fabularnych".
"Film, wykpiwający polskie mity odwagi, niezłomności i heroizmu wojennego, przeciwstawiający im egoizm, tchórzostwo i intryganctwo antybohatera, jest jednym z głównych świadectw poodwilżowej krytyki wobec narodowej tradycji romantycznej i jej epigonów" - podsumowywał Waldemar Piątek w "Leksykonie polskich filmów fabularnych".archiwum Filmu Agencja FORUM
"Kim był Piszczyk? Wydaje się, że należy na niego patrzeć, mimo wszystko, jako na człowieka, na postać prawie realistyczną. (…) Z jednej strony głupek i naiwniak, postać śmieszna (…), z drugiej – człowiek nieszczęśliwy, prześladowany przez całe swoje życie nie tylko z własnej winy. (…) Piszczyk to przewodnik po historii Polski ostatnich dziesięcioleci. Gdy Polska jest pokazywana groteskowo – groteskowy jest też Piszczyk, gdy Polska zyskuje kształt dramatyczny – dramatyzuje się i uczłowiecza sam bohater" - pisał krytyk Aleksander Jackiewicz.
"Kim był Piszczyk? Wydaje się, że należy na niego patrzeć, mimo wszystko, jako na człowieka, na postać prawie realistyczną. (…) Z jednej strony głupek i naiwniak, postać śmieszna (…), z drugiej – człowiek nieszczęśliwy, prześladowany przez całe swoje życie nie tylko z własnej winy. (…) Piszczyk to przewodnik po historii Polski ostatnich dziesięcioleci. Gdy Polska jest pokazywana groteskowo – groteskowy jest też Piszczyk, gdy Polska zyskuje kształt dramatyczny – dramatyzuje się i uczłowiecza sam bohater" - pisał krytyk Aleksander Jackiewicz.archiwum Filmu Agencja FORUM
Grany przez Bogumiła Kobielę Jan Piszczyk to polski antybohater. Pechowiec. Swych kolejnych bezkrytycznych "przemian" dokonuje zawsze za późno. Za wszelką cenę chce dostosować się do wymagań aktualnej sytuacji politycznej. Jednak, z różnych powodów, to mu się nie udaje.
Grany przez Bogumiła Kobielę Jan Piszczyk to polski antybohater. Pechowiec. Swych kolejnych bezkrytycznych "przemian" dokonuje zawsze za późno. Za wszelką cenę chce dostosować się do wymagań aktualnej sytuacji politycznej. Jednak, z różnych powodów, to mu się nie udaje.archiwum Filmu Agencja FORUM

"Zezowate szczęście" Andrzeja Munka na festiwalu w Gdyni

Zobacz również:

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?