"Smok Diplodok" otworzył 20-lecie sekcji Gdynia Dzieciom
To był start z przytupem! Entuzjazm setek dzieci, wrzawa, radość i ekscytacja były oszałamiające, a ich krzyk "roznosił" salę! Niejeden twórca marzyłby o takich reakcjach widzów na projekcjach swoich filmów.
23 września dokładnie o 9:00 rano wystartowała sekcja Gdynia Dzieciom, będąca częścią jubileuszowej 20. edycji Polskiego Kina Młodego Widza, którego organizatorem jest Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Sekcję otworzył przedpremierowy pokaz animowanego "Smoka Diplodoka" w reżyserii Wojciecha Wawszczyka.
Zgromadzonych gości przywitała między innymi dyrektorka artystyczna festiwalu Joanna Łapińska oraz Grzegorz Łoszewski, prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich.
"Kiedy miałem tyle lat co wy, też lubiłem w ramach lekcji chodzić do kina. Zapraszam Was codziennie do kina. Nie musicie chodzić do szkoły przez ten tydzień. Jeśli będzie potrzeba to każdemu wystawię usprawiedliwienie" - oświadczył Grzegorz Łoszewski, prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich, a na jego słowa setki dzieci zareagowały brawami i okrzykami, które na chwilę zagłuszyły wypowiedź prezesa.
"Otwieramy tegoroczną edycję Gdyni Dzieciom! Życzę Wam miłych wrażeń, uśmiechu, poruszenia. Patrzcie na ten świat, który został dla Was stworzony, tylko i wyłącznie z myślą o Was. Dobrych dni i dobrych godzin na seansach" - dodał.
Na scenie pojawiła się również sporo ekipa twórców filmu "Smok Diplodok".
"Zamierzamy pokazać Wam film, który robiliśmy przez 12 lat! A kto z was ma już 12 lat albo więcej? Dorośli jakoś nie podnoszą rąk - nie wiem, co się dzieje? Chyba wciąż czują się dziećmi" - przemawiał ze sceny reżyser animacji Wojciech Wawszczyk.
"Zrobiliśmy dla was bardzo zabawny, śmieszy film przygodowy. Ta przygoda ma to do siebie, że czasami zdarzają się w niej momenty czasem smutne i straszne po to, żeby nasi bohaterowie mogli pokonywać swój smutek i strach. Widzę, że mamy tu wyrobioną publiczność festiwalową i widzę, że niczego się nie boicie. Życzymy wam wszyscy wspaniałej zabawy" - dodał twórca.
"Smok Diplodok": kino nie tylko dla młodych widzów
"Smok Diplodok" to film zainspirowany komiksami Tadeusza Baranowskiego. Jego bohaterowie przemawiają głosami: Mikołaja Wachowskiego, Borysa Szyca, Małgorzaty Kożuchowskiej i Arkadiusza Jakubika. W filmie zobaczymy też Piotra Polaka i Helenę Englert. Premiera kinowa już 4 października.
"Scenariusz Smoka Diplodoka łączy w sobie motywy i postaci z twórczej spuścizny Baranowskiego, nie stanowi jednak wiernej adaptacji żadnego z albumów, a raczej wariację na ich temat. Wojtek Wawszczyk i spółka (nad kolejnymi wersjami scenariusza pracowało w sumie kilkanaście osób) motywem przewodnim filmu uczynili podróż tytułowego bohatera. Diplodok to niesforny, ciekawy świata młody dinozaur, który marzy o przeżyciu niesamowitych przygód. Gdy jego domu dotyka tajemniczy kataklizm, rusza w podróż, by wyjaśnić zagadkę zniknięcia swoich rodziców. Po drodze odkrywa kolejne światy, gdzie poznaje m.in. czarodzieja Hokusa-Pokusa, Profesorka Nerwosolka i Entomologię Motylkowską. Równolegle oglądamy historię rysownika Tadka, któremu wydawczyni postawiła zadanie stworzenia w ciągu doby "słodkiego" bohatera na łamy nowego magazynu dla dzieci" - pisał w swej recenzji Rafał Pawłowski.
"Dwutorowa opowieść "Smoka Diplodoka" to zabawne, przyjemne i inspirujące kino dla młodych widzów, które zachęca do tego, by korzystać z wyobraźni i robić to, w co się wierzy. I nawet jeśli w zderzeniu z dorosłą rzeczywistością brzmi to odrobinę naiwnie, to jeśli dzięki temu filmowi choć jedno dziecko naszkicuje swojego własnego smoka i zacznie wymyślać jego przygody, twórcy będą mogli uznać to za sukces" - dodał recenzent.











