Woda dla słoni

Woda dla słoni
Tytuł oryginału
Water for Elephants
Gatunek
dramat
Obsada
, ,
Produkcja
USA (2011)
Premiery
Kino 6 maja 2011
Dystrybucja
Kino - Imperial - Cinepix
Wersje
2D
4,3
Oceń
Głosy
25

O filmie

Powieść Sary Gruen ukazała się w 2006 roku i przez dwanaście tygodni była na szczycie listy bestsellerów "New York Timesa". Do dziś świetnie się sprzedaje, a czytelnicy zakochują się w bohaterach stworzonych przez Gruen i dają się wciągnąć w ich niezwykłe przeżycia. "To historia o miłości i różnych jej odmianach. Miłości między partnerami, rodziną, a także ludźmi i zwierzętami. O tym, jak traktujemy siebie nawzajem - czasem dobrze, a czasem źle." - mówi pisarka. Reese Whiterspoon uwielbia tę książkę. "To przepiękna opowieść o miłości, nadziei, odkupieniu, drugiej szansie i odnajdywaniu szczęścia. Wciągnęła mnie już od pierwszych stron." - mówi aktorka, która wciela się w główną bohaterkę, czyli Marlenę. Gwiazda cyrku ma piękne oczy, porcelanową cerę, stroje wyszywane cekinami i to "coś" dzięki czemu nawiązuje ze zwierzętami niezwykły kontakt. Jest piękna, ma grację i ogromny talent. Niestety jej życie prywatne nie jest tak cudowne jak występy. Tkwi w trudnym małżeństwie z właścicielem cyrku, Augustem. Mężczyzna ma silna osobowość, potrafi być czarujący, ale i niebezpieczny. W jednej chwili uwodzi, żeby za chwilę wbić szpilę. Robert Pattinson, gwiazda serii "Zmierzch", również jest fanem książki. "Dostałem ją w prezencie. Natychmiast dałem się wciągnąć w tę niezwykłą historię." - mówi aktor. Zagrał Jacoba Jankowskiego - weterynarza, który przeżywa tragedię i szukając swojego miejsca wsiada w pociąg, który wiezie go do cyrku braci Benzini. Tam poznaje Marlenę, co zmienia ich życie. Nie trzeba było długo czekać, aż branża filmowa upomni się o tę historię. Pod koniec 2008 roku producent Gil Netter ("Marley i ja") zaproponował Francisowi Lawrence'owi ("Jestem legendą") nakręcenie ekranizacji. "Przeczytałem książkę ciurkiem. Jest niesamowita, a opisany świat fascynujący. Poruszyły mnie przeżycia bohaterów." - mówi Netter. Lawrence skupił się na związku Marleny i Jacoba oraz opisie świata cyrkowców. "Relacja głównych bohaterów to moja ulubiona część tej historii. Wszystko dzieje się w swoim tempie. Jacob zakochuje się w Marlenie-artystce, uwielbia jej piękno, siłę i pewność siebie. A dziewczyna jest zamknięta w sobie, nie ufa ludziom. Chłopakowi udaje się do niej dotrzeć, mimo że ona zupełnie się nie spodziewała, że komuś na to pozwoli. Zakochuje się w nim, bo jest dobry i moralny." - mówi reżyser, którego zauroczyli nie tylko bohaterowie, ale i świat cyrku : "Zawsze interesowałem się cyrkiem, szczególnie tym z lat 20 i 30 XX wieku. To były magiczne czasy - parowozy, pięknie zdobione namioty, szykowni artyści i egzotyczne zwierzęta." Lawrence i producent Erwin Stoff zwrócili się o napisanie scenariusza do Richarda LaGravenese'a, którego nominowano do Oscara za scenariusz do filmu "Fisher King". Zdawali sobie sprawę z tego, że ekranizacja uwielbianej przez miliony czytelników powieści to trudne zadanie. "Pierwszy raz pracowałem nad adaptacją. Postanowiliśmy pozostać jak najwierniejsi oryginałowi. Najważniejsze momenty przenieśliśmy na ekran, ale pozwoliliśmy też sobie na własną interpretację i własne pomysły." - mówi reżyser. "W przypadku ekranizacji takich książek trzeba myśleć głównie o tym, żeby nie rozczarować czytelników. Jednocześnie nie można zapomnieć, że książkę każdy odbiera po swojemu, a film jest wizją jego twórców. To, co sprawdza się w książce, bo należy do sfery wyobraźni, nie zawsze sprawdza się w filmie. Przy ekranizacjach trzeba wprowadzać zmiany." - tłumaczy LaGravenese. Powstało kilka wstępnych wersji scenariusza. LaGravanese postanowił dodać głównym bohaterom dynamizmu i nieco zmienić przeszłość Marleny i Augusta. "Chcieliśmy, żeby widzowie spróbowali zrozumieć postaci. Świat nie jest czarno-biały i nawet ci, którzy postępują haniebnie, nie robią tego bez powody. A ci, którzy są dobrzy, nie są krystaliczni."- mówi scenarzysta. Reese Whiterspoon podziela zdanie LaGravenese'a. "Marlena to sierota, która pracowała jako szwaczka w sklepie. Tam wypatrzył ją August gdy jego cyrk przyjechał do miasta. Oszalał na jej punkcie i zaproponował, żeby dołączyła do trupy jako treserka koni i artystka. Dziewczyna się zgadza, bo nie chce dłużej żyć w nędzy i kusi ją bycie gwiazdą. Decyzja niesie za sobą poważne konsekwencje... August też wychowywał się bez rodziny i zaczynał od zera wskrzeszając podupadły cyrk." - mówi o bohaterach aktorka. Jedną z wprowadzonych przez twórców filmy zmianą było połączenie Augusta z Wujem Alem. W książce August jest naczelnym treserem zwierząt, a Al. brutalnym właścicielem cyrku. "W filmie August ma cechy Ala. Stał się bardziej niebezpieczny, a przez to ciekawszy." - mówi scenarzysta, który rozbudował opowieści starego Jacoba (Hal Holbrook), który wspomina młodość, czas spędzony w cyrku braci Benzini i miłość do Marleny. Sara Gruen była zachwycona adaptacją swojej powieści. "Zmiany wprowadzone do scenariusze są genialne. Pisanie scenariusza, a tworzenie książki to zupełnie inne bajki. Tak jak i efekty końcowe tej pracy. Książkę czyta się kilkanaście godzin, a Francis i Richard zrobili z niej pełną historię, którą ogląda się przez dwie godziny. W ich filmie nie zabrakło niczego, co zawarłam w powieści." - chwali twórców pisarka. Reese Whiterspoon dostała rolę zanim w ogóle zabrano się za scenariusz. "Od samego początku mocno zaangażowała się w produkcję. Dała z siebie wszystko. Jest wspaniała aktorką i piękna kobietą. Do tego kocha zwierzęta i nie boi się wyzwań. Wydaje się być delikatna, ale podobnie jak grana przez nią Marlena jest silna i potrafi o siebie zadbać." - mówi Lawrence. Jacob, w przeciwieństwie do Marleny, wiódł szczęśliwe życie i miał kochających rodziców. Jego świat runął, gdy niedługo przez zakończeniem studiów weterynaryjnych na Uniwersytecie Cornella, jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Chłopak odszedł z uczelni i po prostu wyjechał. Wsiadał do przypadkowych pociągów, aż w końcu dojechał w miejsce, gdzie akurat rozbił się cyrk braci Benzini. Po niemal siedemdziesięciu latach Jacob zastanawiał się czy to on wybrał pociąg, a może jednak pociąg jego? Nie mając alternatywy, chłopak dołącza do trupy cyrkowej. Z początku jest zagubiony i nie potrafi się odnaleźć w chaotycznym, kolorowym świecie. Zaczyna od najniższego szczebla cyrkowej hierarchii, ale kiedy August, właściciel cyrku, dowiaduje się, że chłopak studiował weterynarię, przypisuje go do opieki nad zwierzętami. Tym samym Jacob zbliża się do Marleny i natychmiast zaczyna między nimi iskrzyć. "Dziewczyna oczarowuje go charyzmą i pięknem, a także czułością wobec zwierząt. Oboje kochają zwierzęta." - mówi Pattinson. Robert Pattinson przyznaje, że scenariusz go zachwycił : "Nie wiem jak, ale Francis i Richard ulepszyli tę wspaniałą historię." Reżyser wspomina, że zaangażował aktora po kilku godzinach rozmowy : "Robert po prostu był Jacobem Jankowskim. Niełatwo znaleźć 23-24letniego aktora, który byłby na tyle dojrzały, by zagrać tę rolę. Jej odtwórca musiał być przenikliwy, inteligentny, wrażliwy i pewny siebie." Pattinson bardzo szybko wczuł się w rolę. "Jacob to cichy, tajemniczy chłopak. Obserwator. Przygląda się ludziom, łapie świetny kontakt ze zwierzętami i potrafi zajrzeć w zakamarki ludzkiej duszy." - mówi aktor. Umiejętności Jacoba przydają mu się w zbliżeniu się do Marleny. Początkowo dziewczyna nie chce mieć z nim nic wspólnego, ale tylko do czasu kiedy chłopak zaczyna leczyć jej ukochanego konia. Między Marleną, a Jacobem zaczyna iskrzyć. Niestety na drodze do ich szczęścia stoi August, o którym pracownicy mówią, że zbudzą szacunek i strach. Nazywają go Panem Znanego i Nieznanego Wszechświata. August bywa tyranem, ale i czułym ojczulkiem. Dla Marleny bywa czuły i kochający albo znęca się nad nią psychicznie. Kiedy Jacob widzi jego mroczną stronę postanawia uwolnić dziewczynę od męki. Reese Whiterspoon bardzo chwali Christophera Waltza (Oscar za występ w "Bękartach wojny"), odtwórcę roli Augusta. "Wspaniale uchwycił złożoność jego osobowości. Pokazał dobre i złe strony jego charakteru." - mówi aktorka, a reżyser dodaje : "Okazało się, że jest fanem powieści. Był idealny do roli Augusta, bo łączy w sobie urok, charyzmę i niebezpieczeństwo. Dzięki niemu August jest bystry, wyrazisty." Waltz nie chce oceniać swojego bohatera. Ma nadzieję, że widzowie sami podejmą decyzję czy jest dobry, czy zły. Po zagraniu właściciela cyrku zaczął podziwiać osoby pracujące ze zwierzętami. "Zabrakłoby mi cierpliwości, żeby szkolić czworonogi. Prawie mi jej zabrakło, żeby zagrać tresera. Gary Johnson [treser zajmujący się słoniem] to niesamowity człowiek. Darzę go ogromnym szacunkiem. Jest spokojny i zrównoważony, co trochę mi się udzieliło." - śmieje się aktor. Jedną z bohaterek filmu, a właściwie największą, jest słonica Rosie. Ma prawie 3 metry wysokości i waży 4,5 tony. August kupuje ją gdy cyrk podupada, bo to jedyny sposób, żeby go wskrzesić. W Rosie wcieliła się Tai - czterdziestodwukilowa weteranka kina (wystąpiła między innymi w "Księdze dżungli"). Słonica mieszka w Perris w Kaliforni ze swoim opiekunem, Garym Johnsonem z Have Trunk Will Travel Inc - organizacji zajmującej się słoniami. Tai od razu rozkochała w sobie ekipę i obsadę filmu - nie tylko swoimi umiejętnościami, ale i opanowaniem, o co niełatwo na chaotycznym planie filmowym. Reese Whiterspoon, która zagrała z Tai najwięcej scen, szczególnie się z nią zżyła. Poznały się trzy miesiące przed rozpoczęciem zdjęciem. "Ostro trenowałyśmy. Tai podnosiła mnie trąbą, uczyłam się jak na niej jeździć. Na początku nawet najprostsze rzeczy były bardzo trudne." - wspomina Reese i dodaje ze śmiechem: "Ja nie należę do najwyższych, a Tai nie jest kruszynką. Kosztowało mnie to sporo pracy, ale w końcu nauczyłam się podstawowych sztuczek. Jestem z tego bardzo dumna!" Nawet słonice ulegają urokowi Roberta Pattinsona. Tai często z nim flirtowała, a on z nią, chowając smakołyki. Bardzo się polubili. "To niezwykłe zwierzę. Jacob zżył się z Rosie, a ja z Tai. Słonie są duże, więc ludzie się ich boją, ale to czułe i cudowne zwierzęta." - mówi aktor. Scenom, w których August znęca się na Rosie, trzeba było poświęcić wyjątkowo dużo uwagi. Spece od efektów wizualnych ściśle współpracowali z Garym Johnsonem. Ma się wrażenie, że August bije zwierzę, a ono cierpi, ale w rzeczywistości słonicy nie dzieje się żadna krzywda. Treser nauczył swoją podopieczną odpowiednich reakcji. "August wymachuje hakiem, ale tak naprawdę w ogóle nie zbliża go do Tai." - zapewnia Johnson. Sceny z udziałem zwierząt nadzorowało Animal Humane Association.

Recenzja - Woda dla słoni

6 maja 2011
"Woda dla słoni" ("Water for Elephants"), reż. Francis Lawrence, USA 2011, dystrybutor Imperial - Cinepix, premiera kinowa 6 maja 2011 roku.

Obsada

Zwiastuny

Zdjęcia

Wiadomości

Najlepsze tematy