Dzień świra

Dzień świra
Tytuł oryginału
Dzień świra
Reżyser
Gatunek
komedia
Obsada
, , więcej
Produkcja
Polska (2002)
Premiery
Kino 7 czerwca 2002, DVD 1 sierpnia 2003
Dystrybucja
Kino - Vision Film, DVD - Vision Film
Czas trwania
90 min
Wersje
2D
3,7
Oceń
Głosy
47

O filmie

Adaś Miauczyński, lat 44 leży w nadrannym półśnie, półjawie. Boi się wstać. Boi się dnia. Klnie i żegna się. Gimnastykuje się do siedmiu: jest numeromanem. Pociąga siedem łyków mineralnej. Twarz obmywa do siedmiu. Podciera tyłek - do siedmiu lub trzynastu bądź dwudziestu jeden. Podmywa się: trzy razy tyłek, cztery - krocze; razem - siedem. Wsypuje do miseczki siedem garstek płatków. Żeby nie jeść samotnie, je z telewizorem: cierpi przez niezgodę w Sejmie. Łyka prozac - na chęć życia, geriavit - na niestarzenie się i nootropil - na mózg. Popija to do siedmiu, po łyku czwartym - oblizując wargi. Kiedy sika - gwiżdże czajnik. Biegnie - gaz i gwizdek - wraca; dosikuje do siedmiu, otrząsa do trzynastu. Kawy nalewa z meniskiem; niesie ją - stopa za stopą - sunie prawie ślizgiem. Rytualnie siada na kanapie do pracy: staje w rozkroku, łapie za szew dżinsów w kroku i majtki, i - naciągając je, żeby nie wpijało mu się w tyłek - opada nim na sofę. Miesza kawę do siedmiu: cztery w prawo, trzy w lewo. Czyta: "Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu..." Z dołu znów ryczy Chopin. Leci tam: opierdala sąsiada, który słucha koncertu pod prysznicem. Gdy wraca, sąsiad Rączka ostrzega go, że Wietnamce zabijają ich podstępnie tanimi skarpetkami uciskowymi. Trzeba w nich nacinać gumki! "Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu..." A teraz - wizg jakiś zza okna! Wypada, opierdala faceta strzygącego trawnik. "Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu..." Ale zaraz twarz w dłoniach chowa: - Już nie mogę. Jestem skrajnie zmęczony, a przecież jest dopiero rano...

Obsada

Zdjęcia

Wiadomości

Najlepsze tematy