Piątek, 23 czerwca 2017 (15:05)
Nieczęsto zdarza się, by polska aktorka występowała u boku gwiazd pokroju Jeremy'ego Rennera czy Gemmy Arterton, jednak widzowie mogą mieć problemy z rozpoznaniem Joanny Kulig w filmie "Hansel i Gretel: Łowcy czarownic". - Nie ma opcji! Chyba, że po głosie - mówi aktorka. Ogólnie jestem nie do rozpoznania - długie, rude włosy, szramy na twarzy, bez oka - dodaje Kulig. Moja rola jest nieduża, mimo że miałam aż 21 dni zdjęciowych... Sama charakteryzacja zajmowała 4 godziny dziennie - puentuje aktorka.
1 / 1
Źródło: materiały dystrybutora