Reklama

Piotr Cyrwus: W sercu góral

Chłopak z Nowego Targu, który wymarzył sobie zawód aktora. Mówi, że zawsze ciekawił go świat. Teraz możemy go oglądać w serialu "Reporterzy. Z życia wzięte", gdzie gra niezbyt miłego biznesmena Leszka.

"Popularność jest w życiu aktora jak kostka cukru, która je osładza" - mówi Piotr Cyrwus

Piotr Cyrwys urodził się 20 czerwca 1961 roku w Nowym Targu. W 1985 roku ukończył PWST w Krakowie. Od 1992 roku jest związany z krakowskim Starym Teatrem. Popularność przyniosła mu rola Rysia w serialu "Klan". Wystąpił też w wielu spektaklach Teatru Telewizji. Swoją żonę, aktorkę Maję Barełkowską, poznał na studiach. Mają troje dzieci.

Reklama

Czy góralszczyzna płynie w pana krwi?

- Wychowałem się w Tatrach, 18 lat tam żyłem, więc trudno się z tego otrzepać. I wcale tego nie chcę. To mój kręgosłup, ale z całym spektrum dobra i zła. Wychowanie nas kształtuje. Kiedy jesteśmy daleko od domu, idealizujemy ten świat. Czasem chcemy  do niego wrócić, innym  razem wolimy się oddalić.

Temperament góralski to fakt?

- Nie wiem, bo żyję w paru miastach. Spotkałem różnych zakapiorów i na Mazowszu, i w Poznańskiem. Pamiętam, jak w czasach komuny pochowano stroje góralskie, ciupagi oraz gwarę. Może górale nie byli prześladowani, ale z pewnością nie było mile widziane obnoszenie się z naszą kulturą. Dopiero Solidarność sprawiła, że piękna góralszczyzna wróciła, a studenci Akademii Rolniczej w Krakowie z dumą zdają dziś magisterium ubrani po góralsku.

Wspomniał pan, że żyje w kilku miastach. Aktor to tułacz. Tak pan siebie postrzega?

- Jerzy Trela zwrócił mi uwagę, bym nie mówił, że aktorstwo to moja pasja. To zawód, który mnie fascynuje i stawia mi nowe zadania. Wiedziałem, że będzie się wiązał z trudem i byciem nieustannie w drodze. Jednak już jako dziecko marzyłem o tym, żeby zobaczyć, co kryje się za tym pagórkiem czy tamtą górką. Kiedy dorosłem, ciekawość świata jeszcze we mnie wzrosła. Może dlatego dziś jestem rozpięty zawodowo między Warszawą, Poznaniem  i Krakowem, z przystankiem we Wrocławiu, gdzie realizowany jest serial "Reporterzy. Z życia wzięte". Piękna przygoda po kilkudziesięciu latach, kiedy bywałem w stolicy Dolnego Śląska z krakowskim teatrem. Na nowo odkrywam to miasto.

O tym serialu mówi się, że to następca "Lombardu", który widzowie pokochali.

- Bardzo mi się spodobał  scenariusz i dlatego chciałem w nim zagrać. Zastanawialiśmy się z producentami, co mógłbym wnieść. Myślę, że mój Leszek Rembicki będzie postacią znaczącą w całej układance i bardzo tajemniczą.

Proszę go nam przybliżyć.

- Biznesmen, dawny znajomy redaktora naczelnego gazety, w którego wciela się Tadeusz Chudecki. Przeciwnik głównego bohatera. Piękne jest to, że tę ich przeszłość dopiero odkryjemy. Nie wiemy, dlaczego tak się nie lubią. Ale czy tak nie jest też w życiu?

***Zobacz także***

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Cyrwus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje