Reklama

Natalia Siwiec: Marzyłam, żeby ktoś dał mi szansę

Już ponad pół miliona Polaków widziało nowy film Macieja Kawulskiego ("Underdog") zatytułowany "Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa". W przedstawiającej świat rodzimych mafiosów produkcji w jednej z głównych ról pojawiła się aktorka i fotomodelka, Miss Euro 2012, Natalia Siwiec.

Natalia Siwiec na premierze filmu "Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa"

"Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa" nie jest debiutem na ekranie Natalii Siwiec. Celebrytka wystąpiła m.in. we "Wkręconych 2", a także w serialach "To nie koniec świata", "Kryminalni" i "Druga szansa". Nie da się jednak ukryć, że nigdy wcześniej nie miała tak ważnej fabularnie ekranowej kreacji, dlatego dopiero nowa produkcja Macieja Kawulskiego pokazuje, na co tak naprawdę ją stać.

Reklama

"Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa" to film o przyjaźni i miłości w czasach, w których pozwolenie sobie na emocje może okazać się tragiczne w skutkach. W życiu Bohatera liczą się tylko dwie osoby - najbliższy przyjaciel i ukochana kobieta, a światem jego interesów rządzi przemoc. Akcja filmu zaczyna się w latach 70. - już wtedy młody Bohater wie, że adrenalina smakuje bardziej niż mleko w proszku. Z czasem odkrywa też pragnienie pieniędzy, władzy i bycia ponad prawem.

Rozpoczyna się transformacja, a jego gangsterski talent rozkwita. Wspólnie z przyjacielem buduje własną armię. Oparta na faktach historia Bohatera po raz pierwszy pokazuje prawdziwe oblicze polskich mafiosów - zaczynali w kreszowych dresach i stworzyli organizację przestępczą, która przez chwilę panowała nad całym krajem. Finał tej historii nie został jednak napisany pociskami i krwią - czasem słowo rani mocniej niż kula, a miłość i przyjaźń mogą być lekarstwem, nawet w najbardziej okrutnych rękach.

Kim jest twoja postać?

Natalia Siwiec: - Moja bohaterka, Wiola, to bardzo skromna dziewczyna z warszawskiej Pragi, która wychowywała się w bardzo trudnych warunkach, przeżyła bardzo dużo, ale nie straciła pogody ducha. Jest kobietą, która nie oszukuje siebie, wie, jakimi prawami rządzi się świat i bierze go takiego, jaki jest. Ale jak każda kobieta pragnie miłości. Spotyka na swojej drodze Waldena i zakochuje się w nim bez pamięci. Walden jest niebezpiecznym mężczyzną, należy do mafii. Wiola świadomie decyduje się być z nim na dobre i na złe. Chociaż jest świadoma, jakie konsekwencje niesie za sobą to, że związała się z gangsterem.

Dlaczego zdecydowałaś się wziąć udział w tym filmie?

- Moim największym marzeniem zawsze była gra w filmach, marzyłam o tym, żeby ktoś dał mi szansę. W końcu ją otrzymałam, zostałam zaproszona na casting i otrzymałam rolę. Oczywiście bardzo podoba mi się moja postać. Moim zdaniem jest jedną z najfajniejszych postaci w filmie, bo jest prawdziwa, nie oszukuje, nikogo nie gra, nie stara się zmienić. Bardzo się przywiązałam do Wioletty mimo jej kontrowersyjnego stylu. Prawda jest taka, że jest dziewczyną, która nie ma gustu, ale ma ogromne serce.

Jak na pracę na planie wpływa to, że w filmie grają tylko dwie kobiety?

- Mi to absolutnie nie przeszkadzało, przede wszystkim na planie panowała cudowna atmosfera. Tworzyli ją niesamowicie energetyczni ludzie, to była dla mnie przyjemność - być częścią tego zespołu. Uwielbiam towarzystwo mężczyzn, więc mi to odpowiadało. Dodatkowo uwielbiam Natalkę (Szroeder - przyp. red.), więc myślę, że stworzyłyśmy prawdziwy dream team.

Jak przygotowywałaś się do roli?

- Najpierw przeczytałam scenariusz, zaczęłam sobie wyobrażać tę postać, to jak ją zagrać, później rozmawialiśmy na ten temat z Maćkiem. Znaleźliśmy wspólny punkt widzenia, a potem staraliśmy się to oddać na planie. 

Czy inspirowałaś się czymś konkretnym?

- Maciek nie chciał w swoim filmie takiej stereotypowej dziewczyny z Pragi. Liczył, że uda się zachować w tej postaci normalność. Wiola jest dziewczyną z Pragi, ale taką, która gdyby urodziła się w innych warunkach, mogłaby bardzo dużo osiągnąć.

Jak ci się wracało do stylizacji z lat 90.?

- Powrót do lat 90. to na pewno bardzo ciekawe doświadczenie. Chodzi nie tylko o stroje, ale także o rekwizyty. Patrzę na to wszystko z ogromnym sentymentem. 

Co wiedziałaś o polskiej mafii przed rozpoczęciem zdjęć? Czy film "Jak zostałem gangsterem" zmienił sposób, w jaki o niej myślisz?

- Oglądałam mnóstwo dokumentów o polskiej mafii, przeczytałam też książkę jednego z polskich mafiozów. Ale ten film pokazuje zupełnie inne oblicze mafii. Jest wzruszający, śmieszny i brutalny.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje