Reklama

Reklama

Julia Wróblewska: Im więcej mam na głowie, tym mi lepiej

Julia Wróblewska niedawno została studentką iberystyki, planuje też studia na wydziale psychologii i kryminologii, ale nie rezygnuje z aktorstwa. Nam zdradza, co wydarzy się w życiu jej bohaterki w serialu "M jak miłość".

Julia Wróblewska niedawno została studentką iberystyki, planuje też studia na wydziale psychologii i kryminologii, ale nie rezygnuje z aktorstwa. Nam zdradza, co wydarzy się w życiu jej bohaterki w serialu "M jak miłość".
Julia Wróblewska ma sporo planów na najbliższe lata /AKPA

Czyli jednak wybrałaś iberystykę?

- Tak, zdecydowałam się na studia pierwszego stopnia na iberystyce w warszawskim Uniwersytecie SWPS. Byłam na inauguracji, podczas której składałam przysięgę, że będę dbała o dobre imię szkoły i że będę zachowywała się tak, jak powinien zachowywać się student. Będę studiowała trzy lata, potem zamierzam zostać magistrem iberystyki, a gdy osiągnę ten cel, być może - bo mam także inne plany - podejdę do egzaminów na wydział aktorski. Na razie nie czuję się na siłach, by postawić ten krok. Jestem za młoda, za
mało dojrzała emocjonalnie, a na tych studiach to bardzo istotne.

Reklama

Myślisz o innych kierunkach?

- Gdy będę na drugim roku, zamierzam studiować psychologię, a później - już po uzyskaniu tytułu magistra iberystyki - kryminologię. Prawdopodobnie do szkoły teatralnej będę zdawać za sześć lat.

Interesujesz się kryminologią?!

- Od dawna, ale dopiero kilka miesięcy temu zrozumiałam, że chcę ją zgłębić na studiach. Zastanawiałam się, co naprawdę lubię, czym chcę się zajmować i doszłam do wniosku, że właśnie kryminalistyką. Wcześniej o tym nie mówiłam, bo to dość dziwne zainteresowanie, ale jestem już w takim wieku, że mogę o tym opowiadać. Czytam bardzo dużo artykułów i publikacji naukowych, przeczytałam całego Sherlocka Holmesa, oglądam różne filmy i seriale kryminalne. Interesuje mnie, jak działa mózg człowieka,który popełnia zbrodnie. Bardzo chcę się tego dowiedzieć także od strony naukowej. Chcę zrozumieć tych ludzi, fascynuje mnie to, jakimi kierują się pobudkami. Niedawno czytałam artykuł o psychopatach, czyli ludziach wyzbytych emocji i empatii. Takie zaburzenia sprawiają, że wielu z nich to kryminaliści. Okazuje się, że każdy z nas ma dziewięćdziesiąt procent szans na spotkanie tego typu człowieka.

Biorąc pod uwagę twoje plany, wychodzi na to, że zamierzasz zdawać na wydział aktorski, gdy będziesz miała 26 lat. Nie za późno?

- Wiele osób dostaje się na wydział aktorski za piątym, szóstym czy siódmym podejściem i mają wtedy właśnie tyle lat, ile będę miała, gdy podejdę do egzaminów. Nie ma ograniczeń wiekowych, ludzie zaczynają te studia w różnym wieku. Rozmawiamy o tym, co wydarzy się za sześć lat. Zobaczymy, jak potoczy się moje życie. Na iberystyce zamierzam jeszcze lepiej poznać język hiszpański. Obecnie jestem na poziomie B2, a chcę wejść na poziom C1 albo C2. A potem? Kto wie, może będę pracowała jako kryminolog w Hiszpanii? Jeśli zdecyduję się na ten krok, podjęłabym tam jeszcze studia na kierunku analityka medyczna, by móc zatrudnić się w laboratorium kryminalistycznym.

Równie ciekawie, jak twoje plany na przyszłość, zapowiadają się dalsze losy Zosi, którą grasz w "M jak miłość"...

- Myślę, że ten wątek będzie najbardziej skandaliczny w historii mojej bohaterki. Zosia zdała maturę we Francji i przyjechała na wakacje do Polski. Okazało się, że za granicą częściej imprezowała, niż się uczyła. I że bardzo się zmieniła. Zakocha się i będzie miała burzliwy romans z o wiele starszym od siebie Erykiem [Rafał Szatan - przyp. red.], który jest znajomym Asi (Barbara Kurdej-Szatan). Z czasem wyjdzie na jaw, że ukochany Zosi ukrywa przed nią, że ma żonę i dzieci. Okaże się, że po prostu chciał ją wykorzystać.

Czy Asia, która opiekuje się twoją bohaterką, dowie się o tym romansie?

- Asia będzie zaniepokojona, bo zobaczy, że Zosia po wyjeździe do Francji inaczej podchodzi do życia. Ona chce chronić moją bohaterkę, bo wie, że w tym wieku emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem, ale okaże się, że to trudne zadanie. Zosia będzie się buntowała. Między naszymi bohaterkami dojdzie do wielu kłótni. To będzie burzliwy czas. Ten wątek jest bardzo emocjonalny, w związku z czym mam ostatnio dużo wrażeń na planie. Do tego przenika się w nim życie serialowe i prywatne. Najwięcej scen gram z Basią Kurdej-Szatan i jej mężem Rafałem, czyli serialowym kochankiem Zosi. Na początku czułam się niezręcznie, ale Rafał jest dobrym aktorem i daliśmy radę (śmiech).

Czy w związku z tym, że studiujesz, będziesz miała czas na pracę na planie "M jak miłość"?

- Jestem na studiach dziennych, mam zajęcia od poniedziałku do piątku, ale nie od rana do wieczora. Są dni, gdy muszę iść tylko na jeden półtoragodzinny wykład, więc będę miała czas na pracę na planie czy treningi taneczne. Zapowiada się intensywny okres w moim życiu, ale to dobrze. Zawsze miałam dużo zajęć, jestem przyzwyczajona. Im mam więcej na głowie, tym jestem lepiej zorganizowana.

Rozmawiał Kuba Zajkowski

Kurier TV
Dowiedz się więcej na temat: Julia Wróblewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL