Reklama

Anita Werner: Ważne są zdrowie i miłość

Anita Werner w studiu "Faktów" TVN / fot. x-news

Obawia się pani tego, co wiąże się z koronawirusem?

Reklama

- Nie jestem typem panikarza, ale gdybym powiedziała, że nie, to byłabym głupia. Na pewno wszyscy musimy wykazać się mądrością, odpowiedzialnością i ostrożnością. Zasada "zostań w domu" powinna naprawdę oznaczać, że się z niego nie ruszamy. Dlaczego? Bo tak trzeba. Bo musimy przez to jakoś przejść, żeby żyć i być zdrowi. Weźmy z tego czasu to, co dla nas dobre. Spróbujmy na chwilę oswoić warunki, w których przyszło nam funkcjonować. (...)

Przyznała pani, że uprawia sport. Jak to wygląda teraz? Mamy nadal biegać, spacerować czy całkowicie z tego zrezygnować?

- Nie popadam w skrajności, ale zalecenia są jasne. A ja ich słucham. To znaczy: ograniczenie kontaktów z ludźmi - tak. Brak zgromadzeń - tak. Rezygnacja ze stania czy siedzenia w tłumie - tak. Ale wyjście po małe zakupy do sklepu obok - również tak. Oczywiście z zachowaniem odstępów i bezpiecznych odległości. Jednak już mojemu tacie, który ma 77 lat, bym na to nie pozwoliła. Zachowujmy się mądrze. (...)

- Mam przyjaciół w Hiszpanii, we Włoszech, krajach tak zdewastowanych przez epidemię, i pamiętam, jak drżącymi palcami pisałam do nich wiadomości z pytaniem, czy są cali i zdrowi. Pamiętam też, jak ogromne wrażenie zrobiła na mnie relacja włoskiej pielęgniarki, która opowiadała, jak chorzy na Covid-19 umierają w samotności. Jak tego słuchałam, pękało mi serce. (...)

Dowiedz się więcej na temat: Anita Werner

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje