Reklama

Reklama

Złe wieści dla kinomanów. Premiery oczekiwanych filmów przełożone!

To naprawdę fatalne wieści dla kinomanów. Decyzja o przesunięciu o rok premier kolejnych części "Avatara" i "Gwiezdnych wojen" nie dziwi, gdyż one wciąż są we wczesnym stadium produkcji, której nie można kontynuować z powodu pandemii COVID-19. Ale przełożone zostały również premiery filmów już gotowych, m.in. "Top Gun: Maverick", "Ciche miejsce 2" czy "Mulan". A to nie koniec złych wiadomości.

To naprawdę fatalne wieści dla kinomanów. Decyzja o przesunięciu o rok premier kolejnych części "Avatara" i "Gwiezdnych wojen" nie dziwi, gdyż one wciąż są we wczesnym stadium produkcji, której nie można kontynuować z powodu pandemii COVID-19. Ale przełożone zostały również premiery filmów już gotowych, m.in. "Top Gun: Maverick", "Ciche miejsce 2" czy "Mulan". A to nie koniec złych wiadomości.
John David Washington w filmie Christophera Nolana "Tenet" /materiały prasowe

"Wierzymy, że nic nie może się równać z obejrzeniem filmu w kinie. Na pierwszym miejscu stawiamy więc możliwość doświadczenia filmów właśnie tam, bierzemy pod uwagę także sytuację naszych partnerów biznesowych. Jesteśmy pewni, że gdy nadejdzie czas, widzowie na całym świecie będą mogli się cieszyć możliwością zobaczenia naszych filmów na dużym ekranie" - powiedział jeden z szefów studia Paramount Pictures, Chris Aronson.

To właśnie do Paramountu należą sequele "Top Gun" i horroru Johna Krasinskiego "Ciche miejsce".

Zarówno "Top Gun: Maverick", jak i "Ciche miejsce 2" miały zostać pokazane w kinach już wcześniej. Premiery obydwu filmów już przekładano, a teraz oczekiwanie na ich seans wydłuży się jeszcze bardziej.

Reklama

Premierę "Top Gun: Maverick" przesunięto o pół roku - z grudnia 2020 roku na 2 lipca 2021 roku. Z kolei "Ciche miejsce 2", którego pierwsze pokazy planowano na 6 września tego roku, pojawi się w kinach dopiero 23 kwietnia 2021 roku.

Jednym z ostatnich dużych widowisk, jakie miało zadebiutować w kinach latem tego roku, była aktorska wersja słynnej animacji Disneya "Mulan". Wiadomo już, że ten film także nie trafi do kin latem. Nieaktualna jest dotychczasowa data jego premiery, czyli 21 sierpnia. Nowa data nie podano.

"Ostatnie miesiące pokazały, że nie można być niczego pewnym, jeśli chodzi o premiery filmowe w czasie globalnego kryzysu zdrowotnego. Z tego powodu zmuszeni jesteśmy wstrzymać nasze plany pokazania widzom filmu 'Mulan' w celu opracowania najbardziej efektywnego sposobu zaprezentowania go widzom na całym świecie" - poinformowało w oświadczeniu studio Disneya.

Lista filmów, których daty premier zostały przesunięte, jest o wiele dłuższa.

Wcześniej z kalendarza premier spadł "Tenet" Christophera Nolana, który aktualnie nie ma żadnej oficjalnej daty kinowego debiutu.

Do niego dołączyły teraz m.in. nowe filmy Wesa Andersona i Ridleya Scotta: "Kurier francuski z Liberty, Kansas Evening Sun" ("The French Dispatch") oraz "The Last Duel". Obydwa miały zadebiutować w grudniu tego roku.

Film Andersona nie ma aktualnie daty premiery, a film Scotta został przesunięty z Bożego Narodzenia 2020 na 15 października 2021 roku.

Podczas gdy powyższe tytuły wciąż czekają na możliwość zadebiutowania w kinie, twórcy trzeciej części przygód kultowych bohaterów z ery kaset wideo - Billa i Teda - zdecydowali, że ich film zadebiutuje na serwisach VOD. "Bill & Ted Face the Music" pojawi się tam 1 września tego roku.

Na premierę w 2020 roku czeka jeszcze kilka innych kinowych hitów. To między innymi filmy "Czarna Wdowa", "Diuna" czy "Wonder Woman 1984". W świetle ostatnich decyzji wydaje się tylko kwestią czasu, gdy ich premiery zostaną przełożone.

Nie wiadomo również, kiedy tak naprawdę będzie premiera nowego Bonda. Film "Nie czas umierać" jest gotowy i od kilku miesięcy czeka na wpuszczenie do kin.


PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL