Reklama

"Wśród nocnej ciszy", czyli Boska Komedia 2019

"Wśród nocnej ciszy" to motto tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Boska Komedia. W ciągu 10 dni widzowie obejrzą 32 spektakle. Wielkie święto teatru rusza 6 grudnia w Krakowie. Na deskach krakowskich teatrów wystąpią tacy aktorzy, jak Maja Ostaszewska, Dorota Kolak, Justyna Wasilewska, Katarzyna Figura, Aleksandra Popławska, Eliza Rycembel, Rafał Maćkowiak, Jacek Poniedziałek, Marek Kalita czy Bartosz Bielenia.

Boska Komedia 2019

Program festiwalu Boska Komedia (6-15 grudnia) zaprezentowano podczas czwartkowej konferencji prasowej (14 listopada), która odbyła się w Małopolskim Ogrodzie Sztuki w Krakowie.

Reklama

Jak mówił dyrektor artystyczny festiwalu Bartosz Szydłowski, wydarzeniu będzie przyświecać motto "Wśród nocnej ciszy", stanowiące odwołanie do myśli filozoficznej Heideggera. W konferencji wzięli udział również selekcjonerzy Boskiej Komedii, reżyserka Joanna Kos-Krauze oraz krytyk teatralny Tomasz Domagała.

"W tym roku zastanawiamy się nad kondycją artysty w czasach, w których dominacja narracji publicznych staje się nieznośnie biało-czarna, socjotechniczna" - podkreślił Szydłowski. Jak dodał, rzeczywistość "stawia przed artystami dodatkowe wyzwania". "I ten ich krzyk, słyszany wśród nocnej ciszy dominacji blichtru popkulturowego, albo demagogicznych narracji, które próbują zawłaszczyć człowieka i go uprzedmiotowić, jest niezwykle istotny" - ocenił.

"Bez świadomości społecznej nie da się robić sztuki" - dodała Joanna Kos-Krauze.

Podobnie jak w latach poprzednich zobaczymy najważniejsze przedstawienia sezonu rekomendowane przez komisję selekcyjną, w której w tym roku, poza krytykami teatru: Jackiem Wakarem, Jackiem Cieślakiem i Tomaszem Domagałą uczestniczyły także reżyserka Joanna Kos-Krauze oraz redaktorka "Wysokich obcasów" Paulina Reiter.

W trakcie 12. edycji festiwalu zobaczymy 11 przedstawień konkursowych (INFERNO), 11 w sekcji PARADISO oraz 10 w PURGATORIO.

Przedstawienia zakwalifikowane do przeglądu obejrzy międzynarodowe jury, a następnie wybierze zwycięzców w dziewięciu kategoriach. W tym roku w jury zasiądą: Stefanie Carp, Dries Douibi, Qian Cheng, Glyn Roberts, Kristina Savickienė, Mark Yeoman.

Konkurs INFERNO

Czy w los kobiety zawsze jest wpisane cierpienie i konieczność walki o własny głos i pozycję? Z tegorocznego zestawienia konkursowych przedstawień widać, że marsz parasolek w polskim teatrze trwa.

W "Trojankach" Jana Klaty zwycięscy Achajowie zostają panami wszystkiego, a ich łupem stają się  kobiety, z królową Hekabe i jej córkami na czele. To one są głównymi ofiarami laboratorium przemocy, ostatnimi, które trzeba złamać, by móc budować nowy porządek.

Kobiece życiorysy wypełniają scenę w trakcie "Cząstek kobiety" Kornéla Mundruczó. Momenty intymne, wstydliwe, te, o których bohaterki "Cząstek" chciałyby zapomnieć - to z nich budowana jest narracja spektaklu.

Z odwróconą narracją mamy do czynienia w dwóch krakowskich spektaklach: "Panny z Wilka" w reżyserii Agnieszki Glińskiej i "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną" w reżyserii Pawła Świątka. To nie Wiktor i nie Silny opowiadają swoje historie, ale są "opowiadani" przez kobiety i to przez ich pryzmat oglądamy świat.

Kobiecy głos i kobiecy manifest usłyszmy w spektaklu "Kobiety objaśniają mi świat" w reżyserii Iwony Kempy. 

O kondycję polskiej szkoły i zmieniającą się rolę nauczycieli pytają Anna Smolar, reżyserka i dramaturg Michał Buszewicz kreując metaforę Dzikiego Zachodu w spektaklu "Kowboje".

Spektaklem, który powstał jako bezpośredni odzew na protest w Sejmie osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin jest "Rewolucja, której nie było" Justyny Sobczyk. Aktorzy zawodowi i aktorzy z zespołem Downa z Teatru 21 komentują w formie spektaklu -koncertu dwa miesiące protestu, dodając czasami ironiczny, a czasami gorzki komentarz. Przede wszystkim jednak, oddają głos samym niepełnosprawnym i ich matkom.

O największej w Polsce grupie emigrantów, czyli o Ukraińcach opowiada spektakl "Lwów, nie oddamy" Katarzyny Szyngiery. W tym wycinku z  historii dwóch narodów liryzm miesza się z goryczą.

Próbę szerokiej, społecznej analizy podejmują dwa przedstawienia konkursowe: "Inni ludzie" Grzegorza Jarzyny oraz "Kino moralnego niepokoju" Michała Borczucha.

Grzegorz Jarzyna, reżyser wielokrotnie nagradzanego spektaklu "Między nami dobrze jest" tym razem sięgnął po najnowszy tekst Doroty Masłowskiej i wystawił go w rytmie hip-hopu. Warszawski blichtr kontra blokowiska, a gdzieś pomiędzy bijące serce Polski. "Kino moralnego niepokoju" 40 lat później - młodsze pokolenie przeżywa rozczarowanie wynikające z konfrontacji ideałów z beznadziejną rzeczywistością i powoli wycofuje się... w geście obywatelskiego nieposłuszeństwa.

O wolności i drogach, które do niej prowadzą opowiada "Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach" w reżyserii Michała Siegoczyńskiego.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Boska Komedia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama