Reklama

Wojciech Smarzowski wciąż szuka statystów

Trwa maraton castingowy do najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego. Po tradycyjnych castingach, które odbyły się w Ciechocinku i Bydgoszczy, czas na casting on-line. "W tym castingu możesz uczestniczyć bez wychodzenia z domu!" - czytamy w zaproszeniu opublikowanym na facebookowym koncie Studia Metrage, producenta filmu. Tym razem poszukiwane są osoby o semickim typie urody.

Castingi do najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego cieszą się ogromnym zainteresowaniem

"W lipcu rozpoczynamy zdjęcia do najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego. Chcesz w nim wystąpić? Poszukujemy osób o semickim typie urody, szczupłe, z ciemnymi włosami, wyrazistymi rysami twarzy" - czytamy w ogłoszeniu. Choć w ogłoszeniach castingowych nie pada tytuł produkcji, do której organizowane są ostatnie castingi, to najprawdopodobniej chodzi o zapowiadany od dawna film roboczo nazywany "Wesele 2" lub "W2". Brak tytułu w ogłoszeniu może oznaczać, że nie podjęta została jeszcze decyzja o ostatecznej nazwie produkcji.

O tym, że casting dotyczy filmu "Wesele 2", potwierdza też charakterystyka poszukiwanych statystów. Według nieoficjalnych informacji projekt ma bowiem dotyczyć pogromu ludności żydowskiej dokonanego w 1941 roku w Jedwabnem. "Akcja dzieje się współcześnie. W ciągu jednej nocy, w domu weselnym i w rzeźni. Jest też część retrospektywna. Z czasów wojny. I to chyba wszystko, co mogę powiedzieć na temat tego projektu" - mówił o filmie Smarzowski podczas ostatniego Pol’And Rock Festival.

Reklama

Oprócz organizowania castingów, ekipa filmu Smarzowskiego kończy też niezbędną dokumentację. W tym celu odwiedziła leżącą 800 kilometrów od Warszawy przy granicy łotewsko-rosyjskiej wieś Lucyn, gdzie przemierzała łotewskie hajstry.

Castingi do najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego cieszą się ogromnym zainteresowaniem. W Bydgoszczy pojawiło się blisko 1400 osób. Zdjęcia w okolicach Bydgoszczy - Ostromecku i Starym Fordonie - kręcone będą na przełomie września i października. Poszukiwani byli mężczyźni i kobiety w wieku od 0 do 100 lat. Według zapowiedzi twórców, w filmie znajdzie zatrudnienie kilka tysięcy statystów.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Smarzowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje